Menu

Menu

Polacy podzieleni w kwestii budowy elektrowni atomowej

Wymagania dotyczące redukcji emisji CO2 do atmosfery sprawią, że kraje Unii Europejskiej już niedługo mogą zostać zmuszone do rezygnacji z węgla a także innych paliw kopalnych. W tej chwili najbardziej realną alternatywą wydaje się energetyka jądrowa. Jednak w tej sprawie opinie Polaków są mocno podzielone. Jak podaje „MondayNews”, tylko niecałe 40 procent naszych rodaków popiera budowę elektrowni jądrowych w Polsce, zaś ponad 45 procent nie zgadza się na to. Pozostali nie mają zdania. Ponadto aż ponad 60 procent nie chce elektrowni atomowej w swojej okolicy.

Powyższe dane „MondayNews” zaprezentował, powołując się na wyniki sondażu przeprowadzonego przez platformę analityczno-badawczą UCE RESEARCH. Wyniki pokazują, że większość naszych rodaków nie chce w swoim sąsiedztwie elektrowni atomowej, a prawie połowa nie chce, by w ogóle powstały.

budowa elektrowni atomowej

Jak pisze „MondayNews”: Według sondażu, zrealizowanego dla portalu Business Insider Polska, 38,8% dorosłych Polaków popiera budowę elektrowni atomowej lub więcej tego typu obiektów na terenie naszego kraju. Przeciwnego zdania jest 45,1% respondentów. Natomiast 16,1% ankietowanych nie ma wyrobionej opinii na ten temat. Badanie zostało przeprowadzone w Internecie na reprezentatywnej próbie 1027 osób w wieku 18-80 lat.

Cytowany przez „MondayNews” prof. Andrzej G. Chmielewski, dyrektor Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej, komentując wyniki sondażu, stwierdził, że różnią się one od rezultatów innych badań. W badaniach przeprowadzonych w lipcu 2021 roku przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska metodą CAWI, na reprezentatywnej grupie 2004 osób 56 procent respondentów uznało, że elektrownia atomowa powinna powstać. Jedynie 18 procent było przeciwnego zdania. Różnica jest więc znacząca.

Paweł Gajda, sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego przywołuje wyniki innego badania. W czerwcu tego roku w sondażu przeprowadzonym przez OBOP było 39 procent zwolenników budowy elektrowni atomowej i 45 procent przeciwników. Wyniki są więc bardzo podobne do rezultatów badania UCE RESEARCH. Z kolei w badaniu OBOP-u zanotowano pięciopunktowy wzrost liczby zwolenników budowy elektrowni jądrowej w porównaniu do badania tej firmy z 2018 roku.

Jeszcze inny wynik dały badania przeprowadzone metodą CATI przez pracownię DANAE w listopadzie ubiegłego roku. W tym przypadku budowę elektrowni atomowej poparło 62,5 procenta badanych. Jak stwierdził prof. Chmielewski był to najlepszy wynik we wszystkich badaniach realizowanych przez resort odpowiedzialny za energetykę od 2021 roku.

Przyczyny podziału wśród Polaków w kwestii budowy elektrowni atomowej

Jak powiedział cytowany przez „MondayNews” Grzegorz Krupnik, ekspert BCC do spraw OZE, elektromobilności i środowiska: Jako społeczeństwo jesteśmy podzieleni w kwestii budowy elektrowni atomowej. Prawdopodobnie sprzeciw wobec takiej inwestycji wynika m.in. z doświadczenia Czarnobyla. Osobiście przypuszczam, że świetny serial HBO na temat awarii reaktora za naszą wschodnią granicą zwiększył o kilka punktów procentowych liczbę osób przeciwnych budowie elektrowni w Polsce.

Inny, cytowany przez „MondayNews” ekspert, prof. dr hab. n.med. Marek K. Janiak, prezes SEREN-Polska (Stowarzyszenie Ekologów na Rzecz Energii Nuklearnej) stwierdza, że przyczyną niechęci do elektrowni atomowych jest niski poziom wiedzy w zakresie nauk ścisłych. Szczególnie istotny jest tu brak wiedzy o skutkach działania niskich dawek promieniowania jonizującego. Przykładem tej niewiedzy było traktowanie płynu Lugola jako szczepionki przeciwko promieniowaniu. Podczas katastrofy w Fukushimie masowo wykupywano preparat z aptek.

Niewiedza panująca w społeczeństwie – twierdzi prof. Janik – wykorzystywana jest przez przeciwników energetyki jądrowej. Do przeciwników paradoksalnie należą organizacje „zielonych”, którzy od dawna już uprawiają w mediach propagandę przeciw energetyce jądrowej. Dodaje przy tym, że skutki katastrof w Czarnobylu i Fukushimie są wyolbrzymiane, a najmniejszy nawet wyciek wody z elektrowni jądrowej przedstawiany jest jako katastrofa.

Grzegorz Krupnik dodaje natomiast: Energetyka jądrowa jest jak transport samolotowy. W powszechnym wyobrażeniu – wynikającym z medialności katastrof – jedno i drugie postrzegane są jako niebezpieczne. W praktyce jednak, jak pokazują raporty naukowe, są bezpieczne. Ponadto funkcjonowanie bez nich jest bardzo trudne. (cytat za „MondayNews”)

Chociaż Polacy nie chcą w większości elektrowni atomowej w swoim sąsiedztwie (60,4% ankietowanych odpowiedziało, że inwestycja przeszkadzałaby im, 27,5% że nie, natomiast 12,1% osób nie ma zdania na ten temat), inaczej przedstawiają się wyniki w rejonach planowanych inwestycji. Tam poparcie dla inwestycji sięga nawet 70 proc. Z badań wynika, że przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji elektrowni trzeba brać pod uwagę nastawienie lokalnej społeczności i położyć duży nacisk na dobrą komunikację z mieszkańcami – twierdzi Grzegorz Krupnik.

Źródło: „MondayNews”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.