Menu

Menu

Podatek cukrowy działa. Ceny odstraszyły konsumentów

Gdy rząd wprowadzał podatek cukrowy, sygnalizował, że jego celem nie jest poprawa sytuacji budżetowej. Głównym zadaniem było ograniczenie spożycia cukru wśród Polaków. Pierwsze szacunki pokazują, że pod tym względem nowa danina okazała się sukcesem.

podatek cukrowy

Podatek cukrowy przełożył się na słabszą sprzedaż

NielsenIQ podzielił się zebranymi przez siebie danymi. Dzięki temu możemy ocenić, w jakim stopniu nowa danina wpłynęła na sprzedaż napojów zawierających cukier. Wyraźnie widać, że w styczniu oraz lutym polscy konsumenci przestraszyli się zdecydowanie wyższych cen i w dużej mierze ograniczyli zakupy tego typu.

Rząd przekonywał, że podatek cukrowy może przełożyć się na nawyki konsumentów. Póki co faktycznie tak się stało. Polacy spożywają mniej słodkich napojów. Minister Finansów miał rację co do tego, że danina nie będzie polegała na dodatkowym zasileniu budżetu.

Mimo to warto brać poprawkę na to, że dwa miesiące to stosunkowo niewielki czas na długofalowe ocenienie efektów. Ponadto eksperci NielsenIQ twierdzą, że opłata pogłębia problem branży, który obserwowalny jest przynajmniej od poprzedniego roku. W 2020 roku – naznaczonym pandemią koronawirusa – Polacy wydali o 680 mln złotych mniej na słodkie napoje (łącznie 16,8 mld złotych) niż rok wcześniej.

Podatek cukrowy oczami ekspertów

Ceny niektórych napojów objętych podatkiem wzrosły nawet o 10%. Tymczasem wolumen spadł o 14%.

Dla porównania cena kategorii nieobjętych podatkiem wzrosła tylko o 0,8 proc., a wolumen spadł o 4,4 proc. W większości poszczególnych kategorii widzimy tę samą zależność – im większy wzrost ceny, tym spadek wolumenu kategorii głębszy – tłumaczy Agnieszka Bujak z NielsenIQ.

Część producentów próbowała obniżyć zawartość cukru w swoich produktach. To jednak wymiernie wpłynęło na ich smak. Zdaniem klientów – przeważnie negatywnie. Najgorzej, z perspektywy konsumentów, wygląda sytuacja związana z napojami gazowanymi. W tym przypadku cena potrafiła wzrosnąć nawet o 26,5%.

Obserwacje z wielu rynków pokazują, że konsumenci nie chcą zmian w smaku swoich ulubionych marek. Alternatywą są warianty light i bez cukru, ale to wciąż mniejsza część całej kategorii – zwraca uwagę Agata Koper, Client business partner w NielsenIQ.

Niektórzy producenci postanowili zmniejszyć rozmiar butelki, aby móc zachować starą cenę. Stąd między innymi opakowania o niespotykanej dotychczas objętości.

Colian wprowadza nowy format 0,85 l, by cena nie była dla konsumenta barierą zakupową. Dotąd butelka oranżady Hellena 1,25 l kosztowała w granicach od 2 do 2,5 zł. Doliczając podatek cukrowy, podatek VAT i marżę sklepu, klient będzie musiał dopłacić od 1,2 do 1,5 zł. Oznacza to, że cena butelki może osiągnąć nawet 4 zł – mówił jeszcze przed wprowadzeniem opłaty w rozmowie z Money.pl Jan Kolański, prezes firmy Colian.

Podatek cukrowy poprawił sprzedaż energetyków?

Możemy jednak zaobserwować, że nowa danina nie wpłynęła na drastyczny spadek sprzedaży wszystkich napojów. Napojom energetycznym udało się nawet odnotować wzrost wolumenu o 0,8 proc. Jest to duży sukces, ponieważ w ich przypadku cena również wzrosła o około 10%.

Warto pamiętać, że to kategoria, która rozwija się dynamicznie od lat i jako jedyna w koszyku napojów wciąż rosła nawet w czasie pandemii o 6,5 proc. Widzimy więc, że jej popularność i popyt póki co pozwalają uniknąć spadków sprzedaży, choć zdecydowanie widać osłabienie trendu wzrostowego – wyjaśnia Agata Koper.

Wyraźnie widać, że podatek cukrowy w najmniejszym stopniu wpłynął na producentów napojów i nektarów, którzy mogli bez większych trudności zmienić skład swoich produktów.

Póki co wszystko wskazuje na to, że nowa danina realizuje swoje założenia. Przypadki innych państw pokazują jednak, że z czasem konsumenci potrafili powracać do swoich dawnych nawyków. Dlatego mimo wszystko warto poczekać z wyciąganiem długofalowych wniosków.

Jan Strychacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.