Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Pensje pracowników ważniejsze od rachunków

Za najważniejsze płatności pracodawcy uznają pensje pracowników, podatki oraz składki płacone do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i regulują je jako pierwsze. Na dalszym miejscu znajdują się faktury, nawet otrzymane od kluczowych klientów.

Pensje pracowników

Jak wynika z badania „Priorytety płatności”, przeprowadzonego przez Keralla Research na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i firmy faktoringowej NFG, przedsiębiorcy uważają pensje pracowników za ważniejsze od rachunków. Badanie zrealizowano na próbie mikro-, małych i średnich firma w styczniu 2020 r. Dane pozyskano z grupy 500 podmiotów, które badano drogą wywiadu telefonicznego. Wyniki pokazują, że aż 61 proc. przedsiębiorców płaci swoje zobowiązania wobec kontrahentów z opóźnieniem. 48 proc. badanych deklaruje, że spóźnia się z płaceniem rzadko, a tylko 0,6 proc. przyznaje się do regularnych opóźnień. Najważniejsze zdaniem respondentów są pensje pracowników. Za nimi znalazły się należności dla urzędu skarbowego i ZUS. Kolejne miejsca zajmują: podatki gminne i duże kredyty finansowe. Za mniej istotne respondenci uważają opłaty za czynsz, prąd, gaz i telefon oraz opłaty leasingowe.

Konieczność wyboru, w jakiej kolejności płacić zobowiązania, wynika z sytuacji finansowej firm. Nie zawsze przedsiębiorcy dysponują środkami umożliwiającymi im płynne regulowanie wszystkich zobowiązań finansowych. Zazwyczaj właściciele mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw deklarują, że najważniejsze są dla nich pensje pracowników. W teście wielokrotnego wyboru wskazało je aż 74,4 proc. respondentów.

Dlaczego pensje, podatki i składki ZUS są priorytetem?

– W tej grupie 44,6 proc. przedsiębiorców uważa, że od tego, czy pracownicy dostaną pieniądze, zależy funkcjonowanie firmy. Kolejne 40 proc. mówi, że pensje są najważniejsze, bo taka jest polityka firmy. Jest też grupa, wprawdzie niewielka, bo stanowiąca niecałe 2 proc., która przyznaje, że do wypłaty pensji na czas motywuje ich obawa przed karami i negatywnymi konsekwencjami. Widać więc, że pracownicy są dziś najcenniejszym aktywem w polskiej gospodarce. Bez nich firma nie może realizować kontraktów ani iść do przodu mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej

Mimo przekonania przedsiębiorców o tym, jak ważni są pracownicy, niewielu z nich chce płacić im dodatkowe świadczenia, takie jak: nagrody, premie, podwyżki. Aż 62,4 proc. respondentów deklarowało w badaniu, że dodatkowe świadczenia dla pracowników stawiają na ostatnim miejscu wśród swoich płatności. Dużą wagę przedsiębiorcy przywiązują za to do regularnego płacenia podatków oraz składek na ZUS. Do grupy najważniejszych zakwalifikowało je 70,7 proc. przedsiębiorców. Najczęstszą przyczyną wyboru tych właśnie płatności było powoływanie się na tzw. politykę firmy.

Jednak wielu przedsiębiorców przyznaje, że konsekwencje zalegania z podatkami oraz składkami na ZUS są dla nich zbyt uciążliwe, by mogli sobie pozwolić na opóźnienia. Dodatkowo wskazują oni, że łatwiej dogadać się co do odroczonej płatności z kontrahentami niż z instytucjami państwowymi.

Regulowanie faktur jest najmniej ważne dla 30 proc. przedsiębiorców

Wśród płatności stawianych na ostatnim miejscu znalazły się faktury od strategicznych dostawców i kontrahentów. Za najmniej ważne uznało je aż 30 proc. badanych. – Widać tu zbieżność z wynikami naszego ostatniego badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, sprawdzającego poziom zatorów płatniczych, które cyklicznie realizujemy ze Związkiem Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. W III kwartale ub.r. firmy czekały na zapłatę 3 miesiące i 25 dni. To zaledwie drobna poprawa wobec poprzedniego kwartału, kiedy okres ten wynosił 4 miesiące i 6 dni. Lekceważące podejście przedsiębiorców do kluczowych kontrahentów powoduje eskalację zatorów płatniczych. Jeśli jedna firma nie płaci drugiej, to tamta nie zapłaci kolejnej i tak napędza się błędne koło – komentuje Adam Łącki

Chociaż przedsiębiorcy deklarują, że przyczyną priorytetowego traktowania pewnych płatności jest polityka firmy bądź chęć utrzymania jej sprawnego funkcjonowania, można domniemywać, że faktyczne przyczyny są inne. Bardziej motywująco działają: obawa przed karą, wielkość odsetek albo sprawna windykacja kontrahenta. Jak można przypuszczać, o priorytetowym traktowaniu pewnych należności decyduje interes firmy. Jeśli pensje pracowników nie będą regulowane w terminie, ci mogą odejść do konkurencji. Również zaległości w opłatach na ZUS, podatkach i spłatach dużych kredytów mogą stanowić źródło poważnych problemów firmy.

Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy, postuluje, aby rozwijać w przedsiębiorcach właściwe postawy. Jego zdaniem kary nie są tak skuteczne jak kształtowanie rzetelności i odpowiedzialnego podejścia do finansów. Przedsiębiorcy powinni zdawać sobie sprawę, że rzetelne regulowanie należności przekłada się na lepszą pracę i lepsze warunki współpracy z kontrahentami. Natomiast terminowa spłata kredytów oznacza lepszą historię kredytową. Oczywiście takie podejście jest możliwe, jeśli przedsiębiorca potrafi zabezpieczyć wystarczające środki na spłatę wszystkich zobowiązań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.