Menu

Menu

Pandemia COVID-19 cofnęła Włochów o 25 lat pod względem rozwoju

Pandemia COVID-19 sprawiła, że światowe gospodarki załamały się. Lockdowny, obostrzenia i ogólna panika przełożyły się na wyniki finansowe wielu firm. W przypadku Włochów doszło do sytuacji, w której ich poziom PKB per capita spadł do poziomu z roku 1995 roku. Można powiedzieć, że Włosi pod względem rozwoju cofnęli się o 25 lat. Jednym z powodów jest załamanie się turystyki. Największe szkody finansowe odnotowały te kraje, które generowały gigantyczne zyski w czasie sezonów turystycznych.

kryzys

Pandemia COVID-19 i recesja

Od samego początku spodziewaliśmy się poważnych szkód na tle gospodarczym. W rzeczy samej, zdecydowana większość państw odnotowała pokaźną recesję. W najgorszej sytuacji znalazły się te kraje, których PKB w dużej mierze opiera się na zyskach generowanych z turystyki. Zamknięte granice, lockdowny oraz strach spowodowały, że branża turystyczna była jednym z najbardziej dotkniętych kryzysem sektorów.

Oprócz Włochów w bardzo złej sytuacji znalazła się Hiszpania czy Wielka Brytania. Pamiętajmy również, że są to kraje, które jeszcze przed pandemią mierzyły się z finansowymi problemami. W przypadku Włoch oraz Hiszpanii gigantycznym problemem jest wysokie bezrobocie. Naturalnie pandemia COVID-19 nie poprawiła tego stanu rzeczy.

Pandemia COVID-19 i skutki kryzysu

W przypadku Włochów w ich państwie dalej dało się odczuć kryzys z 2008 roku. Starzejącemu się społeczeństwu było ciężko wydostać się z finansowych kłopotów. Tymczasem pandemia COVID-19 uderzyła w nich z jeszcze większą siłą. Nie wiemy, ile czasu zajmie im powrót do stanu sprzed kryzysu.

Włosi z powodu pandemii cofnęli się pod względem PKB per capita do poziomu z 1995 roku. Hiszpanie cofnęli się do poziomu z 2012 roku, a Brytyjczycy do stanu z 2009 roku. Przez kryzys lepiej udało się przejść Niemcom, którzy powrócili do poziomu z 2014 roku. Tymczasem Amerykanie stracili jedynie trzy lata. Warto również wspomnieć o Polsce, ponieważ nasz przypadek jest szczególnie ciekawy. Polskie PKB spadło w zeszłym roku o 2,7%, a rok wcześniej urosło o 4,7%. Można więc powiedzieć, że nam udało się ominąć największy kryzys. Naturalnie doszło jednak do spowolnienia gospodarczego, jednak nie jest ono tak wyraźne jak w innych krajach.

Pandemia COVID-19 – kiedy odrobimy straty?

Proces szczepień przebiega sprawnie, w wielu krajach obostrzenia są znoszone. Oznacza to, że faktycznie wracamy pomału do normalności. Oznacza to, że przed państwami ogromne wyzwanie dotyczące powrotu do stanu sprzed pandemii. Powrót do dawnego PKP per capita to główne zadanie, które wyznaczają sobie politycy.

Warto zajrzeć do raportu analityków z OECD, którzy w dokumencie „No ordinary recovery” zajęli się oszacowaniem czasu potrzebnego do odbudowy gospodarek w poszczególnych państwach. Ciekawym przykładem są Chiny, gdzie pandemia COVID-19 się rozpoczęła. Chińczycy już powrócili do swojego dawnego PKB, a zajęło im to raptem pół roku. W ciągu 9 miesięcy z kryzysem poradziła sobie Turcja, a podobnym wynikiem może pochwalić się również Litwa. W przypadku Litwinów tak duży sukces związany był z silnym rynkiem IT, którym może poszczycić się to państwo. W tym kwartale straty nadrobią także Amerykanie, Rosjanie oraz Południowa Korea.

W przypadku Polski powinniśmy nadgonić PKB per capita na jesieni tego roku. To również bardzo dobry wynik. Razem z nami, zdaniem ekspertów, podobnym sukcesem będą mogły pochwalić się Finlandia, Norwegia, Łotwa czy Luksemburg. Pod koniec tego roku do dawnego PKB powrócić mają Niemcy oraz Słowacji. Czesi będą musieli poczekać do połowy 2022 roku.

W przypadku Francji, Portugalii czy Słowenii będą to blisko trzy lata. Nieco dłużej poczekać będą musieli Belgowie. Hiszpanie będą potrzebować aż 3,5 roku – jest to zdecydowanie najgorszy wynik ze wszystkich państw Unii Europejskiej. Jeśli zaś spojrzymy na światowe gospodarki, w najcięższej sytuacji jest Argentyna. To państwo będzie potrzebować blisko 7 lat na powrót do dawnego stanu. Jak widać w niektórych krajach pandemia COVID-19 doprowadziła do prawdziwego spustoszenia gospodarczego.

Jan Strychacz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.