Menu
  • Menu

    Nowe cła USA na chiński eksport – czy skorzysta Europa?

    Nowe cłaOd poniedziałku wchodzą w życie amerykańskie cła na importowane chińskie towary o wartości 200 mld USD rocznie. Stawka wyniesie 10 proc. Jak podaje “Rzeczpospolita”, restrykcje nałożone zostały głównie na towary konsumpcyjne w tym żywność i sprzęt elektroniczny. Nowe cła mogą oznaczać dla Europy szansę na zwiększenie eksportu. Chiny bowiem planują zmniejszenie taryf między innymi dla Unii Europejskiej, jednocześnie zwiększając je na import ze Stanów Zjednoczonych.

    Nie widać końca wojny handlowej dwóch największych potęg gospodarczych świata. Jak niedawno stwierdził chiński miliarder Jack Ma, może ona potrwać nawet 20 lat. Amerykański prezydent od miesięcy zapowiada nowe sankcje, argumentując, że Chiny stosują nieuczciwe praktyki a wymiana handlowe z tym krajem jest jednym z głównych powodów ogromnego deficytu USA.

    „Rzeczpospolita” pisze, że wprowadzenie ceł na chiński eksport wartości 200 mld USD rocznie nie jest ostatnim słowem Waszyngtonu. Do końca roku nowe cła mają wzrosnąć z 10 do 25 proc.

    Zaostrzenie polityki w stosunku do Pekinu odbija się jednak negatywnie na amerykańskich konsumentach. Taryfy obejmują głównie produkty przeznaczone do masowej konsumpcji. Oznacza to, że ceny żywności, AGD, elektroniki i mebli mogą wzrosnąć w amerykańskich sklepach.
    Pierwotnie nowe cła miały dotyczyć towarów, których import wart jest 300 mld rocznie – pisze „Rzeczpospolita”. Ograniczono jednak listę, dzięki czemu na przykład do USA będą ciągle trafiać tanie chińskie zegarki smart.

    Nowe cła mogą doprowadzić do większego otwarcia Chin na europejskie produkty

    Swoją polityką celną amerykański prezydent chce zmusić Chiny do – jak to określił – “zaprzestania nieuczciwych praktyk”. Z drugiej strony chce on powstrzymać napływ tańszych chińskich produktów do USA.

    Chiny odpowiadają zapowiedzią wprowadzenia ceł na amerykański eksport wartości 60 mld USD rocznie. Nowe cła wysokości 10 procent wprowadzone zostaną miedzy innymi na kawę, oleje roślinne i gaz ziemny. Natomiast pięcioprocentowa stawka obowiązywać będzie na towary takie jak kakao w proszku czy produkty chemiczne.

    Jednocześnie rząd chiński chce ułatwić import z innych niż Stany Zjednoczone krajów. Nieoficjalnie mówi się o obniżeniu ceł między innymi na towary z Unii Europejskiej. Gdyby doszło ono do skutku, skorzystałyby również polskie firmy.

    O zamiarach poinformował premier Chin, Li Keqiang. Nie znane są jeszcze żadne szczegóły dotyczące planowanych zmian taryf. Nie wiadomo, jakie produkty zostaną objęte ułatwieniami ani o ile zmniejszone będą cła? Jak jednak pisze “Rzeczpospolita”, możliwe, że obniżenie ceł nastąpi już w październiku.

    Rząd Państwa Środka próbuje pobudzić konsumpcję we własnym kraju poprzez zwiększenie importu. Już w lipcu doszło do zmniejszenia ceł na dobra konsumpcyjne. Jednak ciągle obowiązują wysokie stawki. Średnie taryfy chińskie wynoszą 9,8 procent, podczas gdy w USA 3,8 procent – podkreśla “Rzeczpospolita”.

    Obniżenie ceł może oznaczać większe możliwości eksportowe dla polskich firm. Choć nasz kraj notuje duży deficyt w handlu z Chinami, eksport do tego kraju dynamicznie rośnie. W 2017 roku jego wartość wzrosła do poziomi 12 mld USD i była o jedną trzecią wyższa niż w roku 2016. Jak podaje “Rzeczpospolita”, Polska jest 8 partnerem gospodarczym Chin spośród krajów Unii Europejskiej.

    Autor: Wojciech Ostrowski
    Źródło – Rzeczpospolita

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *