Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Na jakości każdy korzysta

Jak przeciwdziałać bezprawnym praktykom? Przede wszystkim budując u podmiotów gospodarczych świadomość w zakresie roli jakości i wiarygodnej certyfikacji. Musimy edukować i upowszechniać dobre praktyki, aby firm z właściwym podejściem do jakości było jak najwięcej − mówi Grzegorz Urbanowicz, dyrektor zarządzający SGS Polska Sp. z o.o.

Grzegorz Urbanowicz, dyrektor zarządzający SGS Polska Sp. z o.o.

Grzegorz Urbanowicz, dyrektor zarządzający SGS Polska Sp. z o.o.

SGS działa w Polsce blisko 100 lat, a na świecie jeszcze dłużej. Czy już wtedy dostrzegano w jakości wartość?

Grzegorz Urbanowicz: Tak, początki firmy wiążą się z dążeniem do zapewnienia jakości towarów w drodze od portu do portu. Wówczas znacznie trudniej było kontrolować jakość w transporcie, między producentem a odbiorcą. Pomysł na biznes założycieli SGS sprowadzał się wówczas do kontroli jakości towarów w porcie A i weryfikacji parametrów w porcie B. Z czasem zakres usług ewoluował od zboża po inne towary sypkie, łącznie z węglem, i paliwa płynne. Od fizycznej inspekcji działalność rozwinęła się w kierunku badań laboratoryjnych, a stąd już krok dzielił firmę od certyfikacji i sprawdzania zgodności z normami. Właściwie w każdej branży jest zapotrzebowanie na jakość i na jej kontrolę, związaną z bezpieczeństwem i odpowiedzialnością.

Czy certyfikacja nadąża za postępem, którego efektem są nowe branże, technologie i normy?

Grzegorz Urbanowicz: Bardzo się staramy, choć to niełatwe, bo świat nie nadąża za postępem technologicznym, co pokazuje choćby sztuczna inteligencja. To często obszary pozbawione norm. SGS jest w awangardzie branży certyfikacyjnej, stale inwestując w nowych audytorów i szkoląc aktualne zespoły zdolne do sprawdzania jakości innowacyjnych dziedzin. Ostatnio wydaliśmy pierwszy w Polsce międzynarodowy certyfikat ISO/IEC 22237-1:2021 dla centrów danych w zakresie bezpieczeństwa, dostępności i efektywności energetycznej. Innym przykładem postępu może być certyfikacja wyrobów medycznych zgodnie z Rozporządzeniem MDR (UE 2017/745) czy IVDR (UE 2017/746). Wspomniana już sztuczna inteligencja będzie odgrywała kluczowe znaczenie w opiece zdrowotnej oraz diagnostyce, co wymaga od nas śledzenia standardów, dynamicznie zmieniającego się otoczenia oraz jego oczekiwań, aby w odpowiedzi posiadać wykwalifikowany zespół specjalistów, ekspertów i audytorów. Szczególnym sektorem jest też sektor obronny, choćby ze względu na poufność, ale w ten obszar wchodzimy ostrożnie, ze świadomością newralgicznego charakteru tego rynku.

Czy firma ma w Polsce specjalizację?

Grzegorz Urbanowicz: Bezpieczeństwo działalności SGS opiera się na różnorodności. Obsługujemy 8 rozległych obszarów, z których każdy jest w centrum naszego zainteresowania i jest rozwijany. Oczywiście nie pozostają one w izolacji od zmian gospodarczych. Obecnie, gdy odchodzimy od węgla, wyzwaniem jest przestawienie się na biomasę i monitorowanie jakości dostaw, aby do elektrociepłowni trafił produkt o odpowiednich parametrach. Podobnie jest z wodorem czy małymi reaktorami jądrowymi – już na etapie koncepcyjnym uczestniczymy w rozmowach z uczelniami, władzami samorządowymi dużych ośrodków miejskich, zagranicznymi inwestorami oraz firmami dysponującymi technologią, aby stworzyć solidne podwaliny pod te przyszłościowe segmenty.

Czy certyfikat jest dziś dla firmy argumentem biznesowym i zachętą dla konsumentów?

Grzegorz Urbanowicz: Świadomość przedsiębiorców w sferze jakości jest bardzo wysoka i wiąże się z chęcią posiadania certyfikatu. W okresie pandemii i wojny w Ukrainie spodziewaliśmy się spadku zainteresowania certyfikacją, która może wydawać się drugorzędnym wydatkiem w kontekście poszukiwania oszczędności i cięć budżetowych. Rzeczywistość pozytywnie nas zaskoczyła. Wartość certyfikatu jeszcze bardziej wzrosła. Co więcej, coraz powszechniejsze stało się łączenie poszczególnych audytów w większy system obejmujący cały łańcuch wartości. Audytorzy często sprawdzają jakość nie tylko samego produktu, ale warunków wytwarzania i transportu oraz działania dostawców. Biznes dostrzega, że wysoki poziom jakości, zarządzania środowiskiem lub bezpieczeństwem – ten potwierdzony − po prostu się opłaca.           

Jak można ukrócić szarą strefę branży i certyfikaty kupowane dla samego papieru, niepoprzedzone audytami i badaniami?

Grzegorz Urbanowicz: Tam, gdzie jest popyt, zawsze będzie podaż. Przedsiębiorcy, którzy chcą działać w szarej strefie, zawsze znajdą równych sobie, którzy im tego rodzaju aktywność umożliwią. Oczywiście jest ustawodawstwo, ale regulacje można ominąć. Sami spotykamy się z wieloma zapytaniami o wiarygodność danego certyfikatu i fizycznie je weryfikujemy. Jak przeciwdziałać bezprawnym praktykom? Przede wszystkim budując u podmiotów gospodarczych świadomość w zakresie roli jakości i wiarygodnej certyfikacji. To długa droga, ale wydaje mi się skuteczniejsza niż system opresyjny. Odpowiedzialność i etyka biznesu musi być na określonym poziomie, ale żeby tak było, musimy edukować i upowszechniać dobre praktyki, aby firm z właściwym podejściem do jakości było jak najwięcej. Każdy na tym skorzysta. Życzyłbym sobie zaufania w kręgach gospodarki i wspólnoty celów oraz poszanowania zasad.

Rozmawiał Mariusz Gryżewski

Fot. SGS Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.