Łomianki muszą wrócić na ścieżkę rozwoju
W obecnej kadencji samorządu 2018−2023 zamiast cieszyć się z inwestycji i rozwoju, mieliśmy do czynienia ze stagnacją i konfliktami personalnymi. Zmarnowano czas i olbrzymie środki publiczne. Zaniedbania infrastrukturalne zamiast zostać rozwiązane, kumulowały się i prowadziły do kolejnych problemów.
Według moich wyliczeń w ciągu 5 ostatnich lat w dyspozycji łomiankowskiego samorządu było przeszło miliard złotych. Oczywistym jest, że każda gmina ma spore wydatki bieżące służące utrzymaniu funkcjonowania wszystkich instytucji publicznych, od szkół, przez przedszkola, drogi, po boiska, place zabaw czy centra kultury. Jednak dobrze rozwijająca się gmina musi utrzymać odpowiedni poziom inwestycji, aby nie tylko budować nową, lecz także modernizować starą infrastrukturę, zapewniając bezpieczeństwo użytkowników, a także podnosić jej funkcjonalność. Miasto i gmina Łomianki potrzebuje nowej stymulacji i dobrego zarządzania, oszczędności, a przede wszystkim zmiany struktury budżetowej i przeznaczania znacznie większych środków na budowę dróg, ścieżek rowerowych, nowych szkół i przedszkoli. Inaczej samorząd nie nadrobi olbrzymich zaległości.
Wyzwania na kolejne lata
Jednym z największych wyzwań dla samorządu Łomianek będzie modernizacja energetyczna gminy. Niezależność energetyczna jest koniecznością, tym bardziej że w nowej perspektywie wkrótce pojawią się olbrzymie środki finansowe z UE na tego typu działania. Koszty energii będą rosły jeszcze przez wiele lat – od tego nie ma ucieczki, a zarazem będą ograniczały możliwości inwestycyjne gminy.
Największym wyzwaniem na najbliższe 5 lat będzie wielki program wymiany pieców. Szacunki Polskiego Alarmu Smogowego nie pozostawiają wątpliwości − czeka nas wielka wymiana kopciuchów, których w Łomiankach jest najwięcej w tzw. obwarzanku warszawskim. Od 1 stycznia 2028 r. wokół Warszawy będzie obowiązywał zakaz spalania węgla i paliwa pochodnego, np. ekogroszku. Zgodnie z bazą CEEB w ciągu 5 lat musimy wymienić ok. 1136 kopciuchów. Za tym idzie przebudowa infrastruktury energetycznej i gazowej. To będzie wielkie wyzwanie, od którego nie ma ucieczki. Zaczęło się odliczanie wsteczne. Niestety zaniedbania ostatnich lat nawarstwiły tylko kolejne problemy.
Problemy komunikacyjne
Łomianki są jedną z niewielu gmin, które posiadają własną flotę autobusową. Obecnie spółka KMŁ działa w ramach transportu warszawskiego. Łomianki zostały wpisane do 1 strefy, co oznacza tańsze bilety. Jednak przez ostatnie lata zaniedbano szybką wymianę floty − w najbliższych latach konieczna będzie wymiana ok. 20 z 41 autobusów. To kolejne wielkie wyzwanie finansowe i organizacyjne. Coraz starsza flota, niespełniająca norm emisji spalin, wkrótce może mieć zakaz wjazdu do Warszawy, a zakup autobusów niskoemisyjnych to dużo większy koszt. Wydaje się, że bez wsparcia zewnętrznego inwestycja w ogóle nie będzie możliwa.

Autobusy Komunikacji Miejskiej Łomianki
Podobnie wygląda sytuacja z drogami – szacuje się, że do wybudowania jest ok. 100 ulic, w części z nich w ogóle brakuje infrastruktury kanalizacyjnej i wodociągowej. Na dodatek większość z tych dróg nie należy do gminy, co oznacza olbrzymie nakłady najpierw na regulacje własności, później na infrastrukturę liniową, a na końcu na budowę dróg i oświetlenia. Ogromne wydatki gminy na te podstawowe „dobra” będą wymagały wręcz tytanicznej pracy urzędników, aby uzyskać tytuły prawne do nieruchomości, następnie zgody i pozwolenia na budowę, nie mówiąc o realizacji inwestycji, które będą wiązały się z utrudnieniami dla mieszkańców.
Niezbędne inwestycje w infrastrukturę społeczną i sanitarną
Nie wolno zapomnieć o infrastrukturze społecznej. Wkrótce gmina musi przystąpić do budowy nowej szkoły w Łomiankach Dolnych, gdzie w ostatnim czasie powstały nowe bloki wielorodzinne. Gmina planuje również budowę co najmniej jednego przedszkola, żłobka i domu seniora. W planach jest budowa OPS i nowego budynku komunalnego. Praktycznie zaniechano budowy asfaltowych ścieżek rowerowych, mimo że położenie gminy determinuje rozwój turystyki pieszej i rowerowej. Łomianki leżą między Wisłą − królową polskich rzek oraz Kampinosem − drugim co do wielkości parkiem narodowym, w promieniu 15 km od centrum Warszawy. Zaniechanie programu budowy ścieżek oznacza marnowanie potencjału wynikającego z położenia gminy. W tym samym czasie zapewne powinny pojawić się inwestycje chroniące środowisko naturalne, wykorzystujące potencjał środowiskowy, którego w Łomiankach nie brakuje i który nie jest wykorzystany ani do rekreacji, ani dla przyrody.
W gminie Łomianki wielu mieszkańców wciąż nie ma dostępu do kanalizacji, część nawet będąc w zasięgu kanalizacji, w ogóle się nie podłącza do sieci. Dlaczego tak się dzieje? Często to kwestia kosztów, przyłącze wodno-kanalizacyjne to spory wydatek. Należy wrócić do programu wsparcia finansowego gminy na budowę przyłączy. Bez tego programu trudno będzie zlikwidować setki starych szamb i wykonać nowe przyłącza.
W ostatniej kadencji kolejnym problemem jest „niekontrolowana” budowa osiedli wielorodzinnych. Jedno z blokowisk powstało na osiedlu Chopina, drugie budowane jest przy ul. Wiślanej. W sumie to kilkanaście nowych bloków, co przykłada się na 2−3 tysiące nowych mieszkańców. Koszty rozbudowy infrastruktury miejskiej powinni ponosić deweloperzy, tymczasem wszystko zostało przerzucone na gminę. Czy dobry gospodarz dopuściłby do czegoś takiego?
Obecnie praktycznie wszystkie szkoły pracują na 2 zmiany, brakuje miejsc w przedszkolach, niewykluczone, że trzeba będzie rozbudować oczyszczalnię ścieków. Mało tego, Łomianki zostały ostatnią większą miejscowością pod Warszawą bez porządnego dojazdu do Warszawy. Wielogodzinne korki to stres dla kierowców, a zarazem koszt dla miasta. Budowa nowej wylotówki S7 w obecnej kadencji samorządu spowolniła. To zadanie rządu, ale bez lobbingu burmistrza miasta budowa tej trasy dalej będzie przesuwana.
Nowe potrzeby wymagają działań
Jednocześnie zmiany społeczne i demograficzne determinują nowe wyzwania i nie do końca wiadomo, czy za 10 lat potrzeby gminy się nie zmienią. To będzie kreować nowe potrzeby. Rolą władz gminy jest nie tylko zapewnienie odpowiednich funduszy na rozwój infrastruktury, lecz także baczne obserwowanie trendów społecznych, rozwoju informatycznego czy postępów w zakresie zastosowania sztucznej inteligencji, która wkrótce zrewolucjonizuje nasze postrzeganie świata. Jednak najpierw każdy z nas musi dojść drogą do domu, nie brodząc po kolana w wodzie, zlikwidować stare szambo, które zagraża środowisku, mieć dostęp do czystej wody i prawo do czystego powietrza, którego w Łomiankach brakuje.
W najbliższej kadencji na inwestycje trzeba będzie wydać ok. 250 mln zł. W przeciwnym razie sytuacja jeszcze się pogorszy. Jest to możliwe, ale aby to wszystko wprowadzić w życie, musi zmienić się gospodarz, który będzie miał nie tylko doświadczenie i wiedzę, ale przede wszystkim motywację, aby zmienić lokalne zaniedbania.

Piotr Rusiecki − absolwent Akademii Koźmińskiego, samorządowiec z 14-letnim doświadczeniem. Radny, wiceburmistrz Łomianek w latach 2010−2018. W tym czasie gmina Łomianki w rankingu czasopisma samorządowego „Wspólnota” z 80. miejsca awansowała na 3. miejsce w kategorii Sukces Kadencji 2014−2018.


























Piotr Rusiecki od lat opisuje problemy gminy i właściwie je definiuje podając rozwiązania. Szkoda tylko, że zrezygnował z mandatu radnego w obecnej kadencji, bo wtedy gmina wyglądała by na pewno inaczej.
A może opowie o tym jak to za jego obecności w urzędzie wuzetki były wydawane? To bardzo ciekawi mieszkańców Łomianek.
To co się dzieje dziś w łomiankach to jedna wielka katastrofa budowlana
Panie Piotrze ma Pan mój głos – pozdrawiam
A co się dzieje w KS Łomianki – czy Pan Rusiecki wie o co poszło podczas zmiany zarządu klubu?