Menu
Menu

Finansowanie to tylko punkt wyjścia

Rolą państwa jest tworzenie stabilnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej oraz wspieranie przedsięwzięć, które z różnych powodów nie mogłyby zostać sfinansowane wyłącznie przez rynek. Współczesne podejście do wsparcia publicznego powinno opierać się nie tylko na finansowaniu, lecz także na dostarczaniu wiedzy, kontaktów, kompetencji i doradztwa, które pozwalają firmom skuteczniej się rozwijać – mówi Joanna Zembaczyńska-Świątek, zastępczyni prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Joanna Zembaczyńska Świątek

Jak pani ocenia obecną kondycję polskich przedsiębiorstw? Które wyzwania są dziś najpoważniejsze – koszty prowadzenia działalności, niepewność regulacyjna, dostęp do kapitału czy może niedobór pracowników?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Polskie przedsiębiorstwa pokazały w ostatnich latach dużą odporność i zdolność do adaptacji. Pandemia, kryzys energetyczny, zaburzenia w łańcuchach dostaw czy napięcia geopolityczne sprawiły, że firmy nauczyły się funkcjonować w warunkach permanentnej zmienności. Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że sama odporność nie wystarczy – potrzebna jest zdolność do długofalowego rozwoju, skalowania działalności i budowania przewagi konkurencyjnej.

Największym wyzwaniem jest dziś kumulacja wielu czynników. Nadal istotne pozostają koszty prowadzenia działalności oraz niepewność związana z otoczeniem regulacyjnym i gospodarczym. Jednocześnie przedsiębiorcy mierzą się z trudnościami w pozyskiwaniu pracowników o odpowiednich kompetencjach, szczególnie cyfrowych i technicznych. Potwierdzają to badania prowadzone przez PARP, w tym Bilans Kapitału Ludzkiego, który wskazuje na trwałą lukę kompetencyjną w obszarach cyfryzacji, zarządzania innowacją i transformacji technologicznej.

Warto jednak podkreślić, że polski sektor przedsiębiorstw pozostaje jednym z filarów gospodarki. Z najnowszej edycji „Raportu o stanie sektora MŚP” wynika, że przedsiębiorstwa odpowiadają za 74,8 proc. tworzenia PKB, a sektor MŚP za 47,2 proc. PKB. W Polsce działa ok. 2,37 mln przedsiębiorstw, z czego aż 99,8 proc. stanowią firmy z sektora MŚP.

Coraz większego znaczenia nabiera też dostęp do kapitału na inwestycje o podwyższonym poziomie ryzyka, szczególnie w obszarach innowacji, nowych technologii i transformacji energetycznej. To, co obserwujemy, to zmiana charakteru konkurencyjności. Przestają decydować wyłącznie koszty, coraz bardziej liczy się zdolność do wdrażania innowacji, wykorzystania nowych technologii, budowania odporności biznesowej i szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby rynku. Dlatego zmienia się również rola instytucji publicznych wspierających przedsiębiorców. PARP odchodzi od modelu, w którym była przede wszystkim operatorem funduszy, w kierunku instytucji będącej strategicznym partnerem dla firm – podmiotu, który nie tylko finansuje, lecz także dostarcza wiedzę, kompetencje, kontakty i pomaga przedsiębiorcom skuteczniej rozwijać biznes.

Jakich impulsów najbardziej potrzebuje dziś sektor MŚP, aby ponownie zwiększyć skalę inwestycji i podejmować bardziej ambitne projekty rozwojowe?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Przedsiębiorcy potrzebują przede wszystkim przewidywalności. Trudno planować wieloletnie inwestycje, jeśli otoczenie gospodarcze i regulacyjne zmienia się dynamicznie. Równie ważny jest dostęp do finansowania, zwłaszcza projektów innowacyjnych, których efekty często pojawiają się dopiero po kilku latach. Jednocześnie coraz wyraźniej widzimy, że samo finansowanie nie jest już wystarczającym impulsem rozwojowym. Firmy potrzebują kompleksowego wsparcia – od diagnozy potrzeb, przez rozwój kompetencji i znalezienie partnerów technologicznych, po przygotowanie do wejścia na rynki zagraniczne.

Dlatego PARP zmienia swoje podejście i koncentruje się na roli integratora ekosystemów, łączącego biznes, naukę, administrację i kapitał wokół konkretnych projektów rozwojowych. Chodzi o to, aby przedsiębiorca trafiał do instytucji publicznej nie tylko po środki finansowe, lecz także po wiedzę, doradztwo i wsparcie w określeniu kierunku rozwoju. W obecnej perspektywie finansowej realizujemy programy odpowiadające na różne potrzeby przedsiębiorstw – od startupów, przez firmy rozwijające innowacje, po przedsiębiorstwa planujące ekspansję zagraniczną. W ramach programów, takich jak Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki, Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego i Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej, podpisaliśmy już prawie 3 tys. umów o wartości około 11,5 mld zł.

Potrzebujemy też większej odwagi do skalowania biznesu. Wiele polskich firm bardzo dobrze radzi sobie na rynku krajowym, ale kolejnym etapem powinno być budowanie silnej pozycji na rynkach międzynarodowych. W tym zakresie kluczowe są kompetencje dotyczące internacjonalizacji, zarządzania marką, ochrony własności intelektualnej i współpracy w globalnych łańcuchach wartości.

Od lat mówi się, że Polska ma bardzo dobrych naukowców i przedsiębiorców, a przy tym zbyt mało przełomowych wdrożeń. Co najbardziej utrudnia skuteczną współpracę biznesu z nauką?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Nie jest to kwestia braku potencjału, raczej sposobu organizacji współpracy. Polska ma bardzo dobre zespoły naukowe i przedsiębiorców zdolnych do tworzenia konkurencyjnych produktów, jednak wciąż zbyt często brakuje skutecznego przejścia od pomysłu do wdrożenia i komercjalizacji. Dlaczego? Nauka i biznes funkcjonują często według innych logik działania i innych horyzontów czasowych. Przedsiębiorca oczekuje szybkiego wdrożenia i przewagi konkurencyjnej, zaś środowisko naukowe koncentruje się na jakości badań i ich wartości poznawczej. Kluczowe jest więc budowanie mechanizmów, które pozwolą połączyć te dwa światy.

Coraz większą rolę odgrywają instrumenty prowadzące przedsiębiorców przez cały proces – od pomysłu, przez badania i rozwój, aż po wdrożenie rynkowe. Dobrym przykładem jest „Ścieżka SMART”, która łączy wsparcie badawczo-rozwojowe z wdrożeniowym, pozwalając firmom rozwijać i komercjalizować rozwiązania w ramach jednego programu. Ważne są również mechanizmy budujące nowe ekosystemy innowacji – centra kompetencji, klastry, Europejskie Huby Innowacji Cyfrowych czy współpraca z uczelniami i instytucjami badawczo-rozwojowymi.

Najbardziej innowacyjne gospodarki świata pokazują, że sukces rodzi się tam, gdzie przedsiębiorcy i naukowcy wspólnie definiują problemy do rozwiązania i od początku pracują nad rozwiązaniami, które mają realny potencjał rynkowy.

Czy uważa pani, że obecny model finansowania badań i innowacji wystarczająco premiuje komercjalizację wyników prac naukowych? Jakie zmiany mogłyby sprawić, że więcej polskich technologii trafiałoby na światowe rynki?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: W ostatnich latach system wsparcia wyraźnie ewoluował w kierunku większego nacisku na wdrożenia i efekty rynkowe. To dobry kierunek, ale nadal jest przestrzeń do dalszych zmian. Potrzebujemy jeszcze silniejszego powiązania finansowania z rzeczywistym potencjałem rynkowym projektów oraz większego wsparcia etapów pośrednich – od walidacji technologii, przez przygotowanie produktu, po ekspansję zagraniczną. Wiele innowacyjnych rozwiązań nie trafia na rynek nie dlatego, że są słabe, lecz dlatego, że brakuje finansowania, doświadczenia biznesowego i kompetencji potrzebnych do skalowania.

Dlatego ważne jest budowanie całego ekosystemu wsparcia – od pierwszego pomysłu aż do globalnej komercjalizacji. W tym kierunku rozwijamy m.in. programy wspierające strategiczne technologie, takie jak Fundusz Wsparcia Technologii Krytycznych, koncentrujący się na obszarach istotnych z punktu widzenia europejskiej suwerenności technologicznej, w tym biotechnologii, deep tech, technologii cyfrowych, cleantech i sektora obronności. Istotnym elementem pozostaje także promocja najlepszych polskich rozwiązań. Konkurs Polski Produkt Przyszłości pokazuje, że w Polsce powstają innowacyjne technologie o realnym potencjale rynkowym, które mogą skutecznie konkurować także poza granicami kraju.

Jakie kompetencje będą w najbliższych latach decydować o konkurencyjności polskich firm? Czy przedsiębiorcy są przygotowani na wyzwania związane z AI, automatyzacją, transformacją energetyczną?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Kompetencje przyszłości to dziś nie tylko znajomość nowych technologii. To przede wszystkim zdolność do szybkiego uczenia się, zarządzania zmianą, analizy danych, wykorzystywania sztucznej inteligencji, budowania modeli biznesowych opartych na innowacjach. Coraz większe znaczenie będą miały kompetencje związane z transformacją energetyczną, gospodarką o obiegu zamkniętym, cyberbezpieczeństwem oraz automatyzacją procesów. Widzimy rosnące zainteresowanie przedsiębiorców tymi obszarami, jednak poziom przygotowania jest bardzo zróżnicowany. Największe firmy często są już zaawansowane technologicznie, natomiast wiele małych i średnich przedsiębiorstw dopiero rozpoczyna swoją transformację. Przygotowanie przedsiębiorców do zmian technologicznych będzie jednym z najważniejszych czynników decydujących o ich konkurencyjności w kolejnych latach.

Dlatego we współpracy z przedstawicielami poszczególnych branż oraz z przedstawicielami edukacji analizujemy luki kompetencyjne pracowników firm w kontekście zachodzących zmian technologicznych, ekologicznych i demograficznych. To dzieje się w ramach prac zespołów ekspertów w Radach sektorowych ds. kompetencji, które działają w prawie 30 branżach. Obejmujemy analizą pracowników m.in. takich sektorów, jak handel e-commerce, budownictwo, bankowość i ubezpieczenia, przemysł lotniczy, przemysł metalowo-maszynowy, energetyka OZE, architektura i urbanistyka, telekomunikacja i cyberbezpieczeństwo, motoryzacja.

W wyniku powstałych rekomendacji Rad udostępniane są szkolenia dla pracowników tych sektorów. Możliwości te dostępne są w Bazie Usług Rozwojowych, która jest jednym z najbardziej zaawansowanych narzędzi w Polsce. Pozwala na publikację szkoleń, doradztwa, kursów i studiów podyplomowych, z których skorzystano już ponad 1,4 mln razy. Uzupełnieniem serwisu BUR jest Akademia PARP, oferująca bezpłatne kursy online z zakresu finansów, prawa, marketingu i zarządzania – obecnie to ponad 80 szkoleń i ponad 300 tys. wydanych certyfikatów.

Ważne jest także łączenie wsparcia finansowego z rozwojem kompetencji i doradztwem. W PARP koncentrujemy się na tym, aby odpowiadać na konkretne potrzeby rynku – wspieramy firmy w transformacji cyfrowej i zielonej, dostosowaniu się do zmian demograficznych oraz rozwijaniu kompetencji potrzebnych w nowoczesnej gospodarce. Przykładem jest nowy instrument „Kompetencje z automatyzacji dla transformacji cyfrowej”, realizowany w ramach FERS, który łączy rozwój kompetencji pracowników z doradztwem wspierającym firmy w przygotowaniu do automatyzacji. Dzięki temu ogólnopolskiemu programowi o wartości 78 mln zł MŚP mogą lepiej przygotować się do wdrażania automatyzacji, AI i innych rozwiązań cyfrowych.

PARP od lat wspiera przedsiębiorców środkami publicznymi. Czy w najbliższych latach większą rolę powinny odgrywać dotacje czy raczej instrumenty zwrotne?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Nie traktowałabym tych instrumentów jako alternatywy. Ich rola jest komplementarna i powinna być dostosowana do etapu rozwoju firmy oraz charakteru projektu. Dotacje pozostają niezwykle ważne tam, gdzie ryzyko inwestycyjne jest wysokie, szczególnie w projektach badawczo-rozwojowych, rozwoju nowych technologii, wdrażaniu przełomowych innowacji. W takich obszarach przedsiębiorcy często potrzebują wsparcia, ponieważ czas dojścia do efektów rynkowych jest długi, a niepewność inwestycji – większa. Instrumenty zwrotne bardzo dobrze sprawdzają się natomiast w finansowaniu przedsięwzięć o większym stopniu dojrzałości rynkowej, gdzie firma ma już model biznesowy i może rozwijać działalność na bazie finansowania rynkowego.

Najważniejsze jest odpowiednie dopasowanie instrumentu do konkretnej potrzeby. Współczesny system wsparcia powinien być elastyczny i obejmować cały cykl życia przedsiębiorstwa – od pomysłu, przez rozwój technologii, po ekspansję zagraniczną.

Czy polskich przedsiębiorców nadal trzeba przekonywać, że inwestycje w innowacje powinny być traktowane nie jako koszt, lecz jako warunek utrzymania konkurencyjności? Jakie zachęty czy działania edukacyjne sprawdzają się najlepiej?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Świadomość znaczenia innowacji systematycznie rośnie. Coraz więcej przedsiębiorców postrzega inwestycje w nowe technologie jako element strategii rozwoju, a nie dodatkowy wydatek. Najbardziej przekonują jednak konkretne przykłady sukcesów innych firm oraz możliwość skorzystania z praktycznego wsparcia. Przedsiębiorcy chcą widzieć, że innowacja przekłada się na realne efekty – wzrost produktywności, wejście na nowe rynki, poprawę jakości produktów czy zwiększenie odporności biznesu. Dlatego tak dużą rolę odgrywają programy mentoringowe, doradcze i szkoleniowe oraz działania umożliwiające wymianę doświadczeń między przedsiębiorcami. Szczególnie ważne jest wsparcie startupów, które często dysponują innowacyjnym pomysłem, ale potrzebują pomocy w jego biznesowym rozwinięciu.

W tym obszarze PARP rozwija między innymi programy, takie jak „Platformy startowe dla nowych pomysłów”, „Startup Booster Poland”, „Startups Are Us” czy „Laboratorium Innowatora”. Ich celem jest przeprowadzenie młodych firm od etapu pomysłu do stworzenia rentownego produktu – przy wsparciu ekspertów i mentorów biznesowych.

W przypadku sektora MŚP niezwykle ważne jest ograniczanie barier wejścia, zarówno finansowych, jak i organizacyjnych. Im prostszy dostęp do wiedzy, partnerów i instrumentów wsparcia, tym większa gotowość przedsiębiorców do podejmowania innowacyjnych przedsięwzięć.

Co leży u podstaw sukcesu marek, które podbijają globalny rynek? Jakie działania mogą skutecznie przyczynić się do budowania produktów o międzynarodowym uznaniu i ożywienia eksportu?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Globalny sukces nie wynika wyłącznie z dobrego produktu. Jest efektem konsekwentnie realizowanej strategii, inwestycji w jakość, innowacje, markę oraz zdolności do rozpoznawania potrzeb klientów na różnych rynkach. Polskie przedsiębiorstwa coraz częściej konkurują nie ceną, lecz unikalną wartością swoich produktów i usług. To bardzo pozytywny kierunek. Jednocześnie nadal potrzebujemy większego wsparcia w obszarze internacjonalizacji, szczególnie wśród firm, które mają potencjał wzrostu, ale brakuje im doświadczenia w ekspansji zagranicznej.

Dlatego rozwijamy instrumenty pomagające przedsiębiorcom przejść ten proces krok po kroku. Program „Granty na Eurogranty” wspiera firmy i organizacje badawcze już na etapie przygotowania do udziału w programach europejskich. Z kolei program „Promocja marki innowacyjnych MŚP” umożliwia przedsiębiorcom udział w targach, misjach gospodarczych i działaniach marketingowych budujących rozpoznawalność polskich marek za granicą. Ważnym kierunkiem będzie również rozwój zielonych technologii. Program „Zielony biznes i innowacje”, realizowany w ramach Funduszy Norweskich, będzie wspierać MŚP we wdrażaniu ekologicznych produktów i procesów, wykorzystujących cyfryzację produkcji, odnawialne źródła energii oraz rozwiązania z zakresu recyklingu.

Czy publiczne wsparcie ma realne przełożenie na stymulowanie przedsiębiorczości i wartość gospodarczą?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że dobrze zaprojektowane wsparcie publiczne może skutecznie uruchamiać inwestycje, które bez niego byłyby odkładane lub realizowane na znacznie mniejszą skalę. Ważne jest jednak, aby środki publiczne traktować nie jako cel sam w sobie, lecz jako impuls do realizacji ambitniejszych projektów i przyspieszenia rozwoju. Skala tego wsparcia jest znacząca. W ramach wszystkich perspektyw finansowych PARP przekazała przedsiębiorcom ponad 62 mld zł i podpisała blisko 40,1 tys. umów. Kluczowe jest, aby wsparcie było powiązane z konkretnymi efektami: wzrostem innowacyjności, produktywności, internacjonalizacji czy tworzeniem wartościowych miejsc pracy.

Gdzie kończy się rola państwa we wspieraniu przedsiębiorczości, a zaczyna nadmierna ingerencja w rynek?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Rolą państwa jest przede wszystkim tworzenie stabilnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej oraz wspieranie przedsięwzięć, które z różnych powodów nie mogłyby zostać sfinansowane wyłącznie przez rynek. Nie chodzi o zastępowanie przedsiębiorców w podejmowaniu decyzji biznesowych, ale o ograniczanie barier rozwojowych i wspieranie inwestycji przynoszących długofalowe korzyści dla gospodarki. Najbardziej efektywna polityka publiczna wzmacnia konkurencyjność przedsiębiorstw, pozostawiając im swobodę działania i odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Współczesne podejście do wsparcia publicznego powinno opierać się nie tylko na finansowaniu, lecz także na dostarczaniu wiedzy, kontaktów, kompetencji i doradztwa, które pozwalają firmom skuteczniej się rozwijać.

Czy polski biznes nadąża za trendami i globalnymi zmianami, w tym regulacjami? Co jest naszą największą słabością w kontekście rozwoju gospodarczego i bieżących wyzwań?

Joanna Zembaczyńska-Świątek: Polskie przedsiębiorstwa coraz szybciej reagują na światowe trendy i coraz odważniej inwestują w cyfryzację, automatyzację czy rozwiązania dotyczące zrównoważonego rozwoju. W wielu branżach należą do europejskiej czołówki pod względem elastyczności i zdolności adaptacyjnych. Największym wyzwaniem pozostaje jednak tempo skalowania innowacji. Nadal zbyt rzadko przechodzimy od dobrych pomysłów do dużych, międzynarodowych przedsięwzięć. Potrzebujemy większej skłonności do współpracy, inwestowania w badania i rozwój oraz budowania firm zdolnych do globalnej ekspansji. Dlatego PARP wzmacnia swoją rolę jako instytucji analityczno-programującej, która pomaga projektować skuteczne instrumenty wsparcia na podstawie danych i analiz.

Przyszłość polskiej gospodarki będzie zależała od zdolności łączenia kilku elementów: innowacji, kompetencji, dostępu do kapitału, współpracy między biznesem i nauką oraz umiejętności działania w międzynarodowych ekosystemach.

Jestem przekonana, że potencjał polskich przedsiębiorców jest bardzo duży. Zadaniem instytucji publicznych jest stworzenie warunków, które pozwolą ten potencjał skutecznie wykorzystać – poprzez rozwój kompetencji, wspieranie innowacji, internacjonalizacji oraz budowanie nowoczesnej, konkurencyjnej gospodarki. Dlatego tak ważna jest bliska współpraca instytucji publicznych z biznesem i wspólne tworzenie instrumentów wsparcia, które z jednej strony odpowiadają na realne potrzeby przedsiębiorców, a z drugiej uwzględniają strategiczne wyzwania stojące przed polską gospodarką.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.