Innowacje medyczne to nasza codzienność
Efektywność wdrożeń naszych pomysłów wynosi 90−95 proc., natomiast komercjalizacja opatentowanych rozwiązań kształtuje się na poziomie 80 proc. Z naszych rozwiązań skorzystało już ponad 140 tysięcy pacjentów na całym świecie − mówi Lechosław F. Ciupik, założyciel i prezes LfC Sp. z o.o.

Innowacje to przyszłość, m.in. medycyny, ale często projekty z potencjałem nie trafiają na rynek. Co jest największą barierą w dziedzinie prac badawczo-rozwojowych, które zbyt długo czekają na wdrożenie, a także warunkiem skutecznej komercjalizacji?
Lechosław F. Ciupik: To prawda, większość innowacyjnych pomysłów nie jest komercjalizowanych. Powody mogą być różne: sytuacja gospodarcza, uwarunkowania geopolityczne czy zwykłe zniechęcenie wynikające z trudności regulacyjnych. Bez wątpienia największym wrogiem innowacji jest upływający czas. Pomysł niewdrożony w odpowiednim czasie szybko traci na wartości, starzeje się, ponieważ zmieniają się potrzeby rynku.
Dlatego kluczowe znaczenie ma umiejętność szybkiego przełożenia wyników badań na praktykę kliniczną. Efektywność wdrożeń naszych pomysłów wynosi 90−95 proc., natomiast komercjalizacja opatentowanych rozwiązań kształtuje się na poziomie 80 proc. Biorąc pod uwagę dane, m.in. EUIPO czy agencji Relecura z 2024 r., mówiące o tym, że nawet 90 proc. zarejestrowanych patentów pozostaje „w uśpieniu”, czujemy się w tym zakresie wyjątkowo skuteczni.
Jak produkty LfC wpływają na możliwości leczenia w obszarze chirurgii?
Lechosław F. Ciupik: Od początku działalności naszym celem było tworzenie rozwiązań, które realnie zwiększają możliwości leczenia pacjentów. Implanty LfC wspierają terapię ponad stu jednostek chorobowych obejmujących cały kręgosłup, od potylicy do pogranicza biodrowo-krzyżowego. Możemy bezpiecznie wspomagać chorych, którzy do tej pory byli wykluczeni ze względu na wiek, choroby współistniejące, w tym onkologiczne, nietypowe dysfunkcje. To wszystko za sprawą dostosowywania naszych wyrobów do małoinwazyjnych technik i urządzeń wspomagających procesy chirurgiczne z obszaru robotyki, nawigacji czy endoskopii oraz umiejętnego wykorzystania druku 3D z autorską strukturą przerostową TrabeQcell®. Z naszych rozwiązań skorzystało już ponad 140 tysięcy pacjentów na całym świecie.
Które z dotychczasowych innowacji z portfolio firmy można uznać za przełomowe dla jej rozwoju i renomy?
Lechosław F. Ciupik: Ciężko zdecydować się na jedno spośród kilkudziesięciu szlagierowych rozwiązań. Każde z nich rodziło się w innych warunkach, dyktowanych najczęściej potrzebami zgłaszanymi przez chirurgów, możliwościami, jakie dostarczały nam nowe technologie, czasem trendami. Do każdego nowego rozwiązania czuję sentyment i z każdym związana jest oddzielna historia. Jednak najbardziej spektakularnym wydarzeniem dla firmy była sprzedaż do USA oryginalnego rozwiązania implantu międzywyrostkowego wraz z patentem, technologią wytwarzania, procedurą operacyjną i zestawem instrumentarium. Była to pierwsza tego typu transakcja zrealizowana przez polską firmę z branży wyrobów medycznych. Potwierdziła ona, że polskie innowacje mogą osiągać najwyższy światowy poziom i stanowić wartość dla najbardziej wymagających rynków. To wydarzenie umocniło międzynarodową pozycję LfC i otworzyło przed nami kolejne możliwości rozwoju.

Nad jakimi rozwiązaniami aktualnie państwo pracują?
Lechosław F. Ciupik: Dziś drogę rozwoju kontynuujemy, opracowując kolejne implanty 3D, które pozwalają jeszcze lepiej odwzorować naturalną strukturę kości i wspomagają proces osteointegracji. Przekłada się to na zwiększoną skuteczność leczenia. Skupiamy się również na wyrobach dostosowanych do szczególnych potrzeb pacjentów, tzw. implantach szytych na miarę, które mogą obejmować cały układ kostny człowieka – od czaszki do stopy. To ogromna szansa dla najtrudniejszych przypadków.
Łącząc wiedzę lekarską i doświadczenie inżynierskie, a przy tym wykorzystując specjalistyczne oprogramowanie i nowoczesne technologie, wprowadzamy niestandardowy wyrób, często stanowiący o życiu pacjenta.
Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj
Zdjęcia: LfC Sp. z o.o.






















Dodaj komentarz