Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Kraków ogranicza ruch samochodów spalinowych

Kraków ogranicza ruchKraków ogranicza ruch samochodów napędzanych tradycyjnymi paliwami. Władze miasta planują utworzenie pierwszej w Polsce strefy czystego transportu. Ograniczenia dotyczyć mają dzielnicy Kazimierz. Projekt zmian popierają mieszkańcy, przeciwni są natomiast właściciele małych i średnich przedsiębiorstw – pisze Puls Biznesu.

Na Kazimierz będą mogły wjeżdżać jedynie samochody z napędem elektrycznym, na wodór i gaz CNG. Niestety – jak podaje Puls Biznesu – w całym Krakowie zarejestrowano jak dotąd tylko 62 auta elektryczne i 400 na paliwo CNG.. Nie zarejestrowano żadnego, który napędzany byłby wodorem.

Kraków ogranicza ruch na Kazimierzu dla wszystkich z wyjątkiem mieszkańców dzielnicy. Zaproponowany przez prezydenta miasta projekt odpowiedniej uchwały trafił już do radnych. Podstawą do jej wprowadzenia jest ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych z 11 stycznia 2018 roku. Przy konstruowaniu projektu zmian wykorzystano prawie wszystkie możliwe restrykcje wynikające z ustawy.

Proponowane ograniczenia mają ułatwić walkę ze smogiem, który mocno daje się mieszkańcom miasta we znaki a jednocześnie stanowi zagrożenie dla zabytków. Ponieważ uchwała budzi spore kontrowersje, radni postanowili jednak przesunąć głosowanie o dwa tygodnie.

Jak powiedział cytowany przez Puls Biznesu Bartosz Piłat, doradca Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu:

Kraków, podobnie jak w inne miasta Europy, od lat wprowadza strefy ograniczonego ruchu dla samochodów — ze względu na troskę o pieszych oraz organizację ruchu tramwajowego. W konsekwencji deptaków jest u nas więcej niż w Kopenhadze. Strefa czystego transportu, na zasadach przewidzianych w ustawie o elektromobilności, powstanie w celu poprawy jakości powietrza, obniżenia poziomu hałasu i będzie testem przed poważniejszymi krokami. Zebrane na Kazimierzu doświadczenia pozwolą odpowiedzialnie wyznaczać takie obszary w innych częściach miasta.

Kraków ogranicza ruch na Kazimierzu, ale budzi to duże kontrowersje

Pod wpływem nacisków radni miasta musieli zgodzić się, by na Kazimierz mogli przez pewien czas wjeżdżać właściciele zarejestrowanych tam firm. Z możliwości tej będzie jednak można korzystać tylko do 2025 roku. Na ten sam okres wyłączono z zakazu taksówkarzy. Również niepełnosprawni i rowerzyści będą mogli swobodnie poruszać się swoimi pojazdami po ulicach Kazimierza. Natomiast dostawy do sklepów dozwolone zostaną wyłącznie w wyznaczonych godzinach.

Jak powiedział dla Pulsu Biznesu Bartosz Piłat, w przeprowadzonych konsultacjach społecznych aż 90 procent mieszkańców zgodziło się na wprowadzenie zakazu. Przeciwnego zdania byli natomiast przedsiębiorcy. Obawiają się oni utraty klientów.

Władze miasta zgodziły się wprawdzie na wprowadzenie okresu przejściowego, kiedy możliwość wjazdu do strefy będą mieli właściciele zarejestrowanych tam firm, ale zwolnienie nie dotyczy innych przedsiębiorców. Miasto nie przewiduje przy tym dalszych ustępstw.

Zgodnie z ustawą strefy czystego transportu pozostałyby faktycznie wyłączone z ruchu

Restrykcje w Krakowie nie są aż tak rygorystyczne, jak wynikałoby z ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Zgodnie z jej zapisami do stref czystego transportu nie mogą wjeżdżać żadne samochody poza elektrycznymi i wykorzystującymi gaz CNG. Jak zaznacza Puls Biznesu auta elektryczne stanowią jedynie 0,1 procenta poruszających się po naszych drogach.

Kraków ogranicza ruch samochodów na Kazimierzu, jednak nie zamierza wprowadzać opłat za wjazd do dzielnicy samochodami spalinowymi. Podjęto taką decyzję, mimo że ustawa przewiduje wspomnianą możliwość – pisze Puls Biznesu.

Stolica Małopolski jest pierwszym miastem, które wprowadzi w życie zapisy zezwalające na tworzenie stref czystego transportu. Inne samorządy nie zdecydowały się na razie na przeprowadzenie podobnych zmian. Może to wynikać z bliskości daty wyborów samorządowych, ale może również z braku dostatecznej liczby samochodów spełniających kryteria poruszania się po takich strefach.

Jak powiedział dla Pulsu Biznesu Adrian Furgalski wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych jest zbyt restrykcyjna. Dlatego samorządy powinny rozszerzać możliwości korzystania ze stref również na innych użytkowników nie tylko właścicieli pojazdów elektrycznych lub z napędem na CNG.

Dodaje on jednocześnie: Samorządy powinny wykorzystać każde dostępne narzędzie do poprawy jakości powietrza. W przypadku stref należy jednak dokładnie zaplanować proces ich wprowadzenia oraz poszerzyć katalog pojazdów uprawnionych do wjazdu i uwzględnić przynajmniej pojazdy niskoemisyjne, w tym hybrydowe, aby dostosować jej zakres do lokalnych warunków. (Cytat za Pulsem Biznesu)

Poprawa jakości powietrza w miastach może być zapewniona różnymi metodami

Kraków ogranicza ruch na Kazimierzu a inne samorządy stosują własne metody poprawy jakości powietrza. Na mocy ustawy wszystkie samochody elektryczne są zwolnione z opłat w strefach płatnego parkowania. Radni z Zielonej Góry poszła jednak krok dalej. Pojazdy hybrydowe i napędzane wodorem korzystają z preferencyjnej opłaty rocznej wysokości 1 zł.

Jakość powietrza w miastach może poprawić również wprowadzenie możliwości podnoszenia przez samorządy opłat za parkowanie. Odbędzie się to jednak kosztem kierowców. Zmniejszenie ilości zanieczyszczeń zapewni również system kierowania samochodów bezpośrednio na parkingi off-street. Zmniejszy to liczbę aut parkujących na ulicach centrów miast a także pojazdów krążących po mieście w poszukiwaniu wolnego miejsca parkingowego.

Zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych tworzenie stref czystego transportu możliwe jest w miastach o liczbie mieszkańców przekraczającej 100 tysięcy. Powstanie takich stref przewidziano jednak tylko w obszarach o zwartej zabudowie miejskiej.

Jak pisze – pisze Puls Biznesu – tylko 4 tysiące samochodów w całej Polsce spełnia wymogi przewidziane przez twórców nowego prawa. Gdyby więc powstały strefy czystego transportu, to w tej chwili stałyby się one faktycznie strefami wyłączonymi z ruchu.

Autor: Sebastian Bujak
Źródło – Puls Biznesu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.