Jak mi kaktus wyrośnie…
Cactusa wyróżnia to, co powinno wyróżniać prawdziwego Citroëna – wyjątkowy design. Tego auta nie pomylimy z żadnym innym nie tylko ze względu na rozmiary i nazwę. To auto to prawdziwe dzieło w stajni francuskiego producenta
No i wyrósł. Niemal od razu podbił serca wielu dziennikarzy, zajmując drugie miejsce w konkursie Car of the Year 2015. Nic dziwnego – to wyjątkowy samochód. Chyba nie ma osoby, która potrafiłaby przejść obok niego obojętnie. Oczywiście jednym przypadnie do gustu, a innym nie – tak to już jest z odważnymi projektami. Jedno trzeba mu przyznać: to nie jest zwykły samochód, to małe dzieło sztuki.
Pomimo niewielkich wymiarów zewnętrznych (Cactus mierzy nieco ponad 4 metry długości), jego pasażerowie nie będą narzekali na ilość miejsca we wnętrzu. Pojemność bagażnika to 385 litrów, co nie jest wynikiem wybitnym, podobnie jak tylna kanapa, która nie jest dzielona. Tu mankamenty się kończą, pojazd jest przestronny, a jego fotele bardzo wygodne. Siedząc w Citroënie, wiemy, że nie jest to przeciętny samochód.
Osoby poszukujące właściwej dla siebie jednostki napędowej mogą wybrać jeden z pięciu silników. Poczynając od 1.2 o mocach 75, 82 czy 110 KM. Pierwszy nie jest idealnym rozwiązaniem, ale ten drugi powinien sprostać oczekiwaniom klientów. Pojazd z jednostką 82-konną przyspiesza do 100 km/h w 12,9 sek., a jego prędkość maksymalna to 167 km/h. Silnik ten w ruchu mieszanym zaspokaja się 7,2 litra paliwa na 100 km. Dla oszczędnych przewidziano dwa diesle 1.6 o mocy 92 KM lub 100 KM (w zależności od wybranej skrzyni biegów).
Zawieszenie Citroëna zostało dość sztywno zestrojone, dzięki czemu samochód pewnie trzyma się drogi, bez większych problemów pokonując ciasne zakręty na górskich odcinkach. W parze z nim idzie precyzyjny układ kierowniczy.
Citroën C4 Cactus to samochód dla osób, które cenią indywidualność. W tym przypadku nie zapłacimy za nią wygórowanej ceny. Podstawową wersję auta kupimy już za 51 900 zł.


























Dodaj komentarz