Menu
  • Menu

    Jadwiga Emilewicz zapowiada przejście od osłony do pobudzania gospodarki

    Pandemia COVID-19 w wielu krajach spowodowała największe załamanie gospodarcze po II wojnie światowej. Gospodarka Unii Europejskiej skurczyła się w II kwartale aż o 14,4 proc. rok do roku. W niektórych państwach spadek PKB w ujęciu rocznym przekroczył 20 proc. Co robi rząd, by ratować gospodarkę naszego kraju? Czy planowane są dodatkowe formy wsparcia?

    Według minister rozwoju Jadwigi Emilewicz ratowanie firm w czasie zamknięcia gospodarki było ważniejsze od utrzymania dyscypliny budżetowej. Jak powiedziała w Polskim Radiu 24: „Bankructwo firmy i konsekwencje, jakie powoduje, trwają znacznie dłużej niż spłata zobowiązania długu, który zaciągamy dzisiaj, by dodając płynności firmie, pomagamy ratować miejsca pracy”.

    Jadwiga Emilewicz

    Inwestycje i pomoc dla firm mają złagodzić skutki gospodarcze pandemii. Jednocześnie Emilewicz dementuje pogłoski o jakichkolwiek zmianach w sposobie wypłaty 500+. Inną formę pomocy państwa stanowi bon turystyczny. Z jednej strony ma on wesprzeć rodziny z dziećmi, z drugiej – stanowić zastrzyk finansowy dla polskiej branży turystycznej, którą kryzys dotknął wyjątkowo mocno. Świadczenie jest przeznaczone na konkretne cele i jednocześnie nie podlega odsprzedaży. Ministerstwo będzie monitorować pojawiające się w sieci ogłoszenia o zbyciu bonu.

    Emisja bonu turystycznego finansowana jest przez Fundusz Przeciwdziałania COVID-19, ze środków pochodzących ze sprzedaży obligacji. Do tej pory z obligacji sfinansowano pomoc o wartości 125 mld zł. Objęła ona również: zawieszenie składek na ZUS oraz dopłaty do pensji w ramach postojowego.

    Od działań osłonowych do pobudzania wzrostu gospodarczego

    Zdaniem Emilewicz nadszedł czas, by przejść od działań osłonowych do wspierających rozwój. – Teraz już nie szukamy dalszych działań osłonowych, tylko zwiększamy produktywność. To, co nas obecnie interesuje, to uruchomienie środków, które podniosą PKB, pozwolą nam zwracać zadłużenie, które zaciągamy w związku z tarczą. To właśnie mają sprawić inwestycje. Znów chodzi zatem o dostarczenie płynności firmom, ale już nie w postaci prostego transferu tylko w postaci zamówień – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej.

    Temu celowi służy m.in. podwojenie środków na fundusz inwestycji lokalnych. Priorytetem dla rządu będą inwestycje publiczne, które przyczyniają się do wzrostu konkurencyjności naszej gospodarki. Drugi obszar stanowić będą zobowiązania związane z realizacją polityki klimatycznej. Dodatkowe środki przeznaczone zostaną również na cyfryzację, w tym rozwinięcie sieci 5G. Wśród rozwiązań wspierających przedsiębiorców znajdą się estoński CIT i ulga robotyzacyjna.

    Ponadto planowane jest wsparcie branż, które w małym stopniu skorzystały na otwarciu gospodarki. Chodzi między innymi o turystykę. Pomoc przyznana zostanie w ramach tzw. mikrotarcz. W branży turystycznej będą mogły z niej skorzystać biura podróży, a także piloci, przewodnicy, kierowcy autobusów turystycznych. O zapaści w tej branży może świadczyć choćby spadek liczby lotów czarterowych z 300 do 30 miesięcznie. Przewozy autokarowe nie osiągnęły nawet połowy poziomu z ubiegłego roku.

    Jadwiga Emilewicz o pomocy unijnej

    Zdaniem minister finansów rozwiązania pomocowe przyjęte na szczycie UE są korzystne dla Polski. W tej chwili największym wyzwaniem jest odpowiednie zainwestowanie przyznanych środków. Jak zaznaczyła, Polska otrzyma 160 mld euro, z czego 125 mld stanowić będą dotacje. Chociaż w wyniku kompromisu całkowite środki Funduszu Sprawiedliwej Transformacji zostały zredukowane o 22 proc., Polska straciła jedynie 3 proc. – Chcemy, by dystrybucji funduszy z EU towarzyszyła logika unowocześniania kraju. Chcemy wsparcia inwestycji drogowych, kolejowych, transformacji energetycznej czy modernizacji polskich miast tak, by stały się one przyjazne dla mieszkańców – napisała minister Emilewicz na Twitterze.

    Pozyskane środki mają zostać przeznaczone zarówno na duże projekty, jak i na inwestycje o zasięgu lokalnym. Pozwolą one również przyśpieszyć transformację energetyczną naszego kraju i tworzyć systemy inteligentnych miast. Ich beneficjentami mają stać się również samorządy.

    Nie będzie ponownego zamrożenia gospodarki

    Chociaż restrykcje związane z pandemią mogą potrwać jeszcze długo, rząd nie planuje ponownego zamrożenia gospodarki. Przemawiają za tym zarówno aspekty ekonomiczne, jak i społeczne. Rozwiązaniami spowalniającymi rozprzestrzenianie się choroby pozostaną maseczki, przestrzeganie dystansu społecznego i dezynfekcja rąk. Jako możliwe dodatkowe ograniczenia, wprowadzane w związku z ewentualnym wzrostem liczby zakażeń, Emilewicz wymieniła jedynie ograniczenia liczby osób w danym miejscu lub na organizowanej imprezie. – Korzystajmy z nabytych już podczas pierwszej fali doświadczeń i procedur. Teraz chodzi o to, by właściwie przystosować do wyzwań system opieki zdrowotnej. A także przygotować się na ewentualność zaostrzenia restrykcji związanych z utrzymywaniem dystansu społecznego, noszenia maseczek w miejscach publicznych czy obowiązku dezynfekcji rąk. Dzisiaj z przestrzeganiem, złagodzonych przecież mocno, ograniczeń i restrykcji jest bardzo różniepowiedziała (cytat za Polskim Radiem 24).

    Jednocześnie minister twierdzi, że nie będzie nowych rozwiązań osłonowych dla firm, podobnych do tych, jakie zawarto w tarczy antykryzysowej. Jej zdaniem dotychczasowe metody sprawdziły się. Poza branżami szczególnie dotkniętymi pandemią dotychczasowe programy będą powoli wygaszane. W ich miejsce mają pojawić się inne mechanizmy stymulujące. Chodzi przede wszystkim o wielkie inwestycje rządowe, wśród których znaczące miejsce zajmie budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego wraz z inwestycjami infrastrukturalnymi, które zostały z nim powiązane.

    Zapowiedź wychodzenia z kryzysu

    Spadek PKB w Polsce w II kwartale 2020 roku był najwyższy w historii III RP. Wyniósł on aż 8,2 proc. rok do roku. Chociaż dane są fatalne, to i tak pozytywnie zaskoczyły ekonomistów, którzy prognozowali, że nasza gospodarka skurczy się o 9, a nawet o 10 proc. Na tle średniej dla Unii Europejskiej również nie wypadamy źle, nie mówiąc o takich krajach, jak Hiszpania czy Wielka Brytania, gdzie spadek przekroczył 20 proc.

    Po sezonowym wyrównaniu danych nasz wynik będzie nieco lepszy ze względu na mniejszą liczbę dni roboczych w II kwartale br. Jego wielkość prognozuje się na -7,9 proc. Spośród krajów europejskich, które opublikowały już swoje szacunki, lepiej pandemię przetrwały jedynie Litwa i Finlandia, zaś na świecie takich państw było tylko siedem. W „Business Insider” czytamy, że spadek PKB w Polsce jest taki sam jak w Szwecji, która nie zamknęła swojej gospodarki. Na dane za II kwartał br. na pewno korzystnie wpłynęły rekordowo dobre wyniki w handlu zagranicznym. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by nadwyżka w obrotach z zagranicą osiągnęła 2,8 mld euro, jak to miało miejsce w II kwartale 2020 roku.

    Komentując najnowsze dane makroekonomiczne, Jadwiga Emilewicz stwierdziła dla magazynu „Business Insider”: „Kwiecień był miesiącem pełnego zamknięcia gospodarki – obowiązywały wówczas najściślejsze obostrzenia w sferze społeczno-gospodarczej. Przełożyło się to na wyniki gospodarki, zanotowaliśmy wówczas nadzwyczajny spadek aktywności, który objawił się spadkiem produkcji o 25 proc. i handlu detalicznego o 23 proc. Jednak wraz z poprawą sytuacji epidemicznej wprowadzanie kolejnych etapów odmrażania gospodarki było możliwe szybciej niż w wielu innych krajach”.

    Podkreśliła przy tym, że już w czerwcu produkcja przemysłowa wzrosła rok do roku o 0,5 proc., a sprzedaż detaliczna była tylko o 1,3 proc. niższa niż w 2019 roku. Jej zdaniem do osłabienia skutków pandemii w znacznym stopniu przyczyniła się rządowa tarcza antykryzysowa, która umożliwiła utrzymanie potencjału gospodarki, a w konsekwencji – szybki powrót do zatrzymanej wcześniej aktywności gospodarczej. W III kwartale br. gospodarka ma znów rosnąć, jednak powrót do poziomu z końca 2019 roku możliwy będzie dopiero pod koniec 2021 roku. Wyniki naszej gospodarki w dużej mierze będą zależeć od sytuacji na świecie, gdzie widać już początki drugiej fali pandemii.

    Jak jednak podkreśla Emilewicz w „Business Insider”: „Większość przedsiębiorców nauczyła się, w jaki sposób chronić swoich pracowników i ograniczać ryzyko dla swojego biznesu. Im szybciej pokonamy epidemię, tym szybciej wrócimy do pełnej normalności zarówno w sferze życia społecznego, jak i gospodarczego”. Ponadto minister jest przekonana, że Agencja Rezerw Materiałowych i Agencja Rozwoju Przemysłu są w stanie zgromadzić odpowiednie środki ochronne, aby uniknąć ponownego zamrożenia gospodarki.

    Konieczne zwiększenie wartości inwestycji prywatnych

    W wywiadzie dla magazynu „Business Insider” Jadwiga Emilewicz mówiła również o konieczności zwiększenia wartości inwestycji. Podstawowym zadaniem rządu będzie teraz odbudowa łańcuchów dostaw i budowa przewagi konkurencyjnej gospodarki krajowej. Bardzo ważne są również: budowa pozytywnego obrazu Polski za granicą i zachęcanie polskich przedsiębiorców do zwiększania nakładów na inwestycje.

    „Celem naszych działań jest utrzymanie wzrostu stopy inwestycji poprzez stworzenie korzystnego klimatu dla inwestorów krajowych, a także do napływu kapitału zagranicznego wysokiej jakości. Dlatego procedujemy zmiany dotyczące Specjalnych Stref Ekonomicznych i Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej, w ramach których realizujemy m.in. obniżenie o 50 proc. progów ilościowych dla reinwestycji, wprowadzenie do porządku prawnego statusu inwestora strategicznego, uproszczone kryteria dostępu do programu dla małych i średnich przedsiębiorstw” – mówiła Emilewicz dla magazynu „Business Insider”.

    Z kolei w wywiadzie dla dziennika „Gazeta Prawna” zapowiedziała, że nowymi rozwiązaniami będą między innymi wprowadzenie opiekuna oraz szybkiej ścieżki dla inwestorów. Będzie się to wiązać ze skróconymi procedurami administracyjnymi.

    Wojciech Ostrowski

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.