Menu

Menu

Inwestuj w ulubioną muzykę i ciesz się dochodem

Inwestowanie w muzykę nie jest „schematem szybkiego wzbogacenia się” z szaloną zmiennością, jaką można zaobserwować np. w przestrzeni kryptowalut. Jest to raczej długoterminowa strategia inwestycyjna, dzięki której można zdywersyfikować swoje portfolio i wygenerować stały strumień dochodu pochodzący z generowanych tantiem – mówi Bartłomiej Tworek, członek zarządu ANote Music.

Bartłomiej Tworek

Bartłomiej Tworek, członek zarządu ANote Music

W obecnych trudnych gospodarczo i niepewnych czasach wszyscy szukają sposobów na oszczędzanie i pomnażanie majątku. Jak w te potrzeby konsumenckie wpisuje się platforma ANote Music, którą Pan współtworzy?

Bartłomiej Tworek − ANote Music oferuje inwestorom i entuzjastom muzyki innowacyjną i przyjazną dla użytkownika platformę inwestycyjną, na której można nabyć udziały w katalogach muzycznych i czerpać korzyści z przyszłych generowanych przepływów tantiemowych, zapewniając jednocześnie przemysłowi muzycznemu nowe rozwiązanie w zakresie finansowania. Strumienie przychodów tantiemowych mogą stanowić dla inwestorów źródło pasywnego dochodu.

Muzyka jest również aktywem nieskorelowanym z tradycyjnymi rynkami finansowymi. Podczas gdy rynki finansowe mogą podlegać dużym wahaniom i mogą wpływać na nie wydarzenia geopolityczne, konsumpcja muzyki i nawyki słuchania opierają się tym wpływom. Kiedy cała branża eventowa została gwałtownie zatrzymana z powodu ograniczeń związanych z pandemią COVID-19, duża część utraconych dochodów z imprez na żywo została zrekompensowana przez wzrost streamingu muzyki.

Trzeba przyznać, że inwestowanie w muzykę nie jest „schematem szybkiego wzbogacenia się” z szaloną zmiennością, jaką można zaobserwować np. w przestrzeni kryptowalut. Jest to raczej długoterminowa strategia inwestycyjna, dzięki której można zdywersyfikować swoje portfolio i wygenerować stały strumień dochodu pochodzący z generowanych tantiem. Poza tym prawie każdy podchodzi do muzyki emocjonalnie. Czyż nie jest niesamowita świadomość, że można zainwestować w swoją ulubioną muzykę, usiąść wygodnie, zrelaksować się i uzyskać dochód podczas słuchania piosenek, które się kocha?

W czym tkwi przewaga przemysłu muzycznego nad innymi obszarami lokowania majątku, takimi jak sztuka, złoto, wino itp.?

Bartłomiej Tworek − Przede wszystkim inwestycje w tantiemy muzyczne są odseparowane od tradycyjnych rynków finansowych i ich fluktuacji. Zapewniają również pasywny dochód dzięki generowanym tantiemom. Ponieważ streaming staje się coraz ważniejszy, a technologia wciąż się rozwija, możliwość śledzenia konsumpcji stale się poprawia. Muzyka często odżywa − utwory, które zostały zapomniane, mogą ponownie stać się popularne po latach lub zyskać drugie życie w formie coverów wykonywanych przez innych artystów. Złotym strzałem może okazać się również wykorzystanie utworu w serialu, filmie lub reklamie.

Każdy rodzaj inwestycji ma swoje wady i zalety. Jeśli porównamy muzykę z takimi aktywami, jak sztuka czy wino, to główną różnicą jest wspominany przeze mnie pasywny przychód, którego na próżno szukać w butelce wina czy w obrazie. Wycena w tych innych obszarach często jest napędzana przez subiektywną opinię recenzenta, a prawdziwa wartość jest znana dopiero po wyłożeniu pieniędzy na stół.

Kogo łatwiej przekonać do skorzystania z oferty ANote Music – twórców, którzy muszą odsprzedać prawa autorskie, czy inwestorów indywidualnych, którzy muszą liczyć się z ryzykiem tej alternatywnej inwestycji?

Bartłomiej Tworek − Odpowiadając na to pytanie, możemy chyba powiedzieć, że ANote Music jest we właściwym czasie i we właściwym miejscu. Znajdujemy się w świetnej sytuacji, w której gracze z branży muzycznej szukają alternatywnych sposobów na uzyskanie dostępu do finansowania, zachowując lub odzyskując kontrolę nad swoją twórczością, zaś inwestorzy szukają sposobów na dywersyfikację swojego portfolio.

Prowadząc działania z zakresu rozwoju biznesu i sprzedaży zauważamy, że zarówno w branży muzycznej, jak i wśród inwestorów jest wielu trendsetterów, którzy chętnie korzystają z naszych usług. Jednocześnie dla sporej części społeczeństwa koncepcja inwestowania w muzykę lub wystawiania katalogów muzycznych w celu uzyskania dźwigni finansowej jest całkiem nowa. Dlatego znaczna część naszych działań marketingowych skupia się na edukowaniu rynku. Dzięki temu chcemy mieć pewność, że informacje docierają do potencjalnych odbiorców. Wraz z naszym wzrostem i większą rozpoznawalnością w Europie, zauważamy, że coraz więcej osób z obu stron – twórców i inwestorów − aktywnie nas poszukuje i kontaktuje się z naszymi zespołami. Koncepcja i możliwość inwestowania w muzykę jest dość nowa i jeszcze nieodkryta przez społeczeństwo. Cieszymy się, że rozwój naszej firmy i proponowanych usług, idący w prze z edukacją, przynosi oczekiwane rezultaty − coraz liczniejsze grono otwiera się bowiem na ideę alternatywnej inwestycji w muzykę i ciepło przyjmuje tę możliwość.

Na jakich zasadach wyceniane są akcje na tej swoistej giełdzie majątkowych praw autorskich i jak prognozuje się potencjalny zysk?

Bartłomiej Tworek − W pierwszej kolejności upewniamy się, że otrzymaliśmy wszystkie istotne historyczne dane finansowe oraz szczegóły kontraktowe dotyczące katalogu muzycznego. Mamy wewnętrzną procedurę zbierania tych informacji, przygotowywania przejrzystych podsumowań, analizowania i oceniania ich. Równocześnie prowadzimy dogłębny proces due diligence, który weryfikuje poprawność wszystkich otrzymanych danych. W tym procesie polegamy na zespole doświadczonych prawników i ekspertów rynkowych, którzy działają w ścisłej współpracy z naszym wewnętrznym zespołem. Następnie porównujemy oba wyniki i przedstawiamy je właścicielom praw, wraz z jasnym wskazaniem, jaki mógłby być zakres ceny rynkowej za katalog – z uwzględnieniem praktyki rynkowej i ceny przy podobnych transakcjach. Wycena ta jest wyjaśniana sprzedawcy, który z kolei może zdecydować, jaki byłby jego cel ofertowy.

Do tej pory zawsze doskonale spełnialiśmy oczekiwania osób chcących wystawić swój katalog muzyki na sprzedaż. Ponieważ naszym celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której zyskują zarówno podmioty z branży muzycznej, jak i inwestorzy, w przypadku gdyby oczekiwania nie były realistyczne, ANote Music nie zdecydowałoby się na wystawienie aktywów na platformie. Uczciwa, rzetelna wycena początkowa zapewnia obu stronom sukces w fazie licytacji. Po ustaleniu dokładnej ceny prognoza potencjalnego zysku jest obliczana na podstawie dotychczasowych przychodów i założenia, że będą one  na podobnym poziomie w nadchodzących latach (co zwykle ma miejsce w przypadku katalogów muzycznych).

Platforma działa od lipca 2020 r. Jak wielu twórców przekonali państwo do współpracy i jak duże grono inwestorów skusiło się „kupić” rokującego twórcę?

Bartłomiej Tworek − Od momentu uruchomienia platformy 28 lipca 2020 roku zarejestrowało się na niej i założyło konta ponad 5,5 tys. inwestorów i entuzjastów muzyki. W ciągu pierwszych 6 miesięcy działalności na rynku wprowadziliśmy na giełdę 5 różnych katalogów muzycznych. Dwa z nich pochodzą od włoskich wydawców IRMA Records i Benvenuto Edizioni Musicali, pozostałe trzy − od polskich twórców: Tomasza Luberta, Piotra Koncy i Artura Gadowskiego. Obecnie trwa aukcja francuskiego katalogu muzycznego EL Editions, w którym znalazły się utwory wykonywane przez najpopularniejszych i najczęściej nagradzanych artystów z tego kraju. W kolejnych tygodniach będziemy dodawać nowe katalogi i możliwości inwestycyjne.

W pierwszym półroczu działania platformy nasi inwestorzy przeznaczyli na aukcje ponad 380 tys. euro. W zamian ANote Music mogło wypłacić ponad 30 tys. euro w tantiemach na konta inwestorów.

Jak ocenia pan szansę na powodzenie swojego projektu, biorąc pod uwagę dotychczasowe zainteresowanie i perspektywy rozwojowe platformy?

Bartłomiej Tworek − Od pierwszego dnia mojej współpracy z partnerami z Luksemburga mieliśmy bardzo zmotywowany zespół, który potrafił wyczarować udany rezultat na długo przed tym, jak nasza platforma była w pełni gotowa. Pierwsze miesiące po wejściu na rynek były w pewnym sensie „proof of concept”, badającym jak dobrze rozwiązanie takie jak ANote Music zostanie przyjęte.

Od początku byliśmy pewni, że mamy innowacyjny pomysł, który zostanie doceniony przez wielu odbiorców. Opinie, które otrzymywaliśmy zarówno od twórców, jak i inwestorów były niesamowite. Ludzie wydają się zachwyceni naszą platformą i wykazują coraz większe zainteresowanie dołączeniem do grona inwestorów. Również w prasie i mediach mówi się o nas coraz więcej, a podczas eventów jesteśmy coraz częściej odwiedzani, co dowodzi, że zapotrzebowanie na tego typu usługi inwestycyjne stale rośnie. Wiedząc o wszystkim, co mamy jeszcze w przygotowaniu, i mając świadomość, jak ewoluujemy, jestem przekonany, że ANote Music będzie nadal odnosić sukcesy i wkrótce stanie się platformą go-to dla każdego rodzaju inwestycji w muzykę.

Oczywiście to wszystko nie byłoby możliwe bez poświęcenia i ciężkiej pracy naszego zespołu, z CEO Marzio Schena na czele, i zaufania pierwszych inwestorów.  Głęboko wierzę, że z tym zespołem możemy przenosić góry i będziemy kontynuować nasze wysiłki, aby osiągnąć to, co stawiamy sobie za cel, a nawet więcej.

rozmawiał: Mariusz Gryżewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.