Finansowanie systemu ochrony zdrowia wymaga radykalnych zmian
Starzejące się społeczeństwo, ujemny przyrost naturalny i rosnąca liczba pacjentów wymagających opieki długoterminowej sprawiają, że budżet NFZ oparty na składkach zdrowotnych przestaje być wystarczający pomimo nominalnego wzrostu środków w systemie. − Potrzebne są radykalne reformy − mówi Monika Raulinajtys-Grzybek z SGH.

Międzyuczelniany Zespół Ekspertów zgromadzony wokół Think Tanku SGH dla ochrony zdrowia opracował raport „Nowa architektura finansowania ochrony zdrowia w Polsce. Systemowa diagnoza i rekomendacje eksperckie”. Zawiera on propozycje konkretnych rozwiązań. Raport zaprezentowano 5 marca w Centrum Prasowym PAP.
− Potrzebne są radykalne reformy, dlatego w naszym raporcie zaproponowaliśmy niemal 30 rozwiązań o różnym stopniu trudności i wyrażalności, od utworzenia odrębnego funduszu zdrowia publicznego, przez nacisk na podatki od grzechów, po sprawiedliwe oskładkowanie społeczeństwa − mówi dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, kierowniczka Think Tanku SGH dla ochrony zdrowia.
Eksperci jednym głosem
Autorzy raportu to eksperci związani z czołowymi uczelniami medycznymi i ekonomicznymi w Polsce: prof. Marek Góra, prof. Andrzej Fal, dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek, dr hab. Christoph Sowada, dr hab. Maria Węgrzyn, dr Michał Chrobot, dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dr Maria Libura, dr inż. Robert Mołdach, dr Karol Pawlak, mec. Michał Czarnuch, Anna Gołębicka, dr hab. Katarzyna Kolasa i Agnieszka Włodarczyk. Przekonują, że system finansowania ochrony zdrowia w Polsce znalazł się w fazie głębokiego kryzysu i wymaga systemowych zmian. Te powinny objąć całe życie obywatela i całe spektrum ryzyk zdrowotnych.
W ocenie ekspertów trwałe zrównoważenie systemu wymaga nowego kontraktu społecznego. Państwo musi jasno określić zakres solidarności i odpowiedzialności publicznej. Obywatele muszą mieć poczucie sprawiedliwości i przejrzystości zasad. Natomiast wszystkie instytucje publiczne powinny być włączone do działań z zakresu wzmacniania zdrowia publicznego. Tylko wtedy nowa architektura finansowania będzie konstrukcją całego państwa, a nie projektem jednego resortu.
− Nie będziemy w stanie zbilansować finansowania sektora ochrony zdrowia, jeżeli pacjent nie będzie szybko diagnozowany, skutecznie doprowadzony do leczenia oraz nie będzie żył możliwie długo w zdrowiu. A jeżeli nie zadbamy o pacjenta po wypisie ze szpitala, to on wróci do sektora. To z kolei generuje znacznie większe koszty − podkreśla Monika Raulinajtys-Grzybek.

Rozwiązania poparte analizą
Autorzy raportu opracowali zestaw rekomendacji dla polityków i decydentów. Dotyczą one zmian w systemie finansowania ochrony zdrowia, opartych na silnej profilaktyce i prewencji, stabilnym i przejrzystym finansowaniu świadczeń zdrowotnych oraz uporządkowanym systemie opieki długoterminowej. Zaproponowane rozwiązania oparto na danych, analizach i doświadczeniach międzynarodowych.
Mimo że eksperci proponują niekiedy odmienne punkty widzenia i rozumienie wybranych problemów, są zgodni co do jednego: system finansowania ochrony zdrowia w Polsce wymaga dziś świadomej i całościowej przebudowy. − Współczesny system finansowania ochrony zdrowia w Polsce alokuje większość pieniędzy na leczenie choroby. Nigdy nie osiągniemy poziomu równowagi w systemie finansów publicznych, jeżeli będziemy zorientowani na system chorobocentryczny. Musimy postawić na to, aby Polaków zachować w zdrowiu, a dopiero potem skutecznie reagować na chorobę − zaznacza dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia na Uczelni Łazarskiego.
Trzy rekomendowane filary finansowania ochrony zdrowia
Eksperci wskazują, że finansowanie ochrony zdrowia powinno bazować na trzech głównych filarach. Pierwszym jest wzrost finansowania i wydzielenie osobnego strumienia finansowania profilaktyki i prewencji. Można tego dokonać np. przez finansowanie zdrowia publicznego z „podatków od grzechu”. Chodzi m.in. o opłatę cukrową, części przychodów z akcyzy na papierosy czy alkohol, a także część podatków nakładanych na przedsiębiorstwa cyfrowe.
Drugim filarem powinno być uporządkowanie zasad solidaryzmu w finansowaniu świadczeń. Chodzi o objęcie składką zdrowotną szerszych grup obywateli i usunięcie większości zwolnień z uczestnictwa w powszechnym oskładkowaniu, a także wzmocnienie przejrzystości składki zdrowotnej oraz precyzyjne określenie roli dotacji z budżetu państwa i rozważenie możliwości wprowadzenia mechanizmów współpłacenia.
Trzecim filarem stałby się nadal niewyodrębniony system opieki długoterminowej, w przypadku którego może być konieczne wprowadzenie dodatkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego.
Zmiany w systemie są niezbędne
− Powinniśmy sięgać po praktyki dobrze już rozpoznane w państwach, które zdecydowały się na wprowadzenie ubezpieczenia pielęgnacyjnego dedykowanego opiece długoterminowej. Ciekawym przykładem są Niemcy. Tam wysokość składki na ubezpieczenie pielęgnacyjne zależy od liczby posiadanych dzieci. To także element polityki prorodzinnej − wskazuje dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

− Realnie w ochronie zdrowia pieniędzy jest więcej. Konieczna jest jednak restrukturyzacja kosztów, którą już w tej chwili realizuje Ministerstwo Zdrowia, chociażby poprzez projekt odwróconej piramidy świadczeń. Mamy nadzieję, że wyodrębnione przez Zespół rekomendacje staną się podstawą do dalszej dyskusji. Trzeba pochylić się nad tym, jak efektywnie zmieniać model finansowania ochrony zdrowia w Polsce − zaznacza Monika Raulinajtys-Grzybek.
Źródło informacji: PAP MediaRoom; zdjęcia: PAP/S. Leszczyński

























Dodaj komentarz