Menu

Menu

Dotychczasowa wizja europejskiego porządku zdezaktualizowała się

W tym roku niezwykle istotny z punktu widzenia organizatorów jest kryzysowy kontekst Forum. Ma to związek z gospodarczymi i społecznymi skutkami pandemii oraz pełnowymiarową wojną, która toczy się za wschodnią granicą Unii Europejskiej. Podczas trwania konferencji szczególnie ważna będzie rozszerzona w stosunku do lat poprzednich ścieżka ukraińska – zapowiada Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego.

Zygmunt Berdychowski

Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego.

Hasło tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu brzmi: „Europa w obliczu nowych wyzwań”. Jak definiuje ono wiodące tematy dyskusji zaplanowanych w ramach spotkania?

Zygmunt Berdychowski − Ostatnie 2 lata były dla Europy czasem, w którym wiodącym tematem była głównie walka ze skutkami pandemii Covid-19. Natomiast dzisiaj w centrum uwagi znajduje się wojna na Ukrainie i pytanie o jej wpływ na losy całego kontynentu. Mówiąc o nowych wyzwaniach, mam na myśli przede wszystkim bezpieczeństwo Europy, zarówno w wymiarze militarnym, jak i energetycznym. Przedmiotem dyskusji jest więc między innymi porażka Paktu dla 55 proc., którego założenia się zdezaktualizowały. Ponadto oczywistą kwestią stała się potrzeba niesienia skutecznej, długofalowej pomocy uchodźcom, którzy w bardzo krótkim czasie przybyli w granice Unii. W związku z mnogością nowych wyzwań musimy o tym rozmawiać w czasie Forum.

Jak sytuacja geopolityczna i wojna za wschodnią granicą rzutuje na merytorykę tegorocznej edycji Forum?

Zygmunt Berdychowski − Każda międzynarodowa konferencja organizowana w Europie po ataku Rosji na Ukrainę musi uwzględniać to, że tuż za granicami Unii Europejskiej mamy do czynienia z sytuacją, która stanowi zagrożenie dla całego kontynentu. W tych okolicznościach dotychczasowa wizja europejskiego porządku kooperacji z Rosją, kreowana przez Niemcy i Francję, przestała być aktualna. W związku z tym szczególne miejsce w programie ponownie zajmie Forum Ukraińskie. Nie zabraknie więc rozmów o przyszłości Europy, partnerstwie Polski i Ukrainy, problemie finansowania odbudowy ukraińskiej gospodarki czy miejscu Ukrainy w Unii Europejskiej. Zwrócimy również uwagę na kwestię skutecznego zarządzania kryzysem migracyjnym. Tematyka bezpośrednio związana z obecną sytuacją we wschodniej części Europy jest więc obszerna.

Mają państwo już wieloletnie doświadczenie w organizacji tak dużych wydarzeń, jak Forum Ekonomiczne, ale okoliczności w Europie Środkowo-Wschodniej są szczególne. Co było największym wyzwaniem organizacyjnym?

Zygmunt Berdychowski − Mamy to szczęście, że Forum odbywa się w znakomitej lokalizacji. Karpacz jako miejscowość uzdrowiskowa zapewnia warunki, które umożliwiają dobrą organizację Forum. Mam tu na myśli przede wszystkim odpowiednią infrastrukturę konferencyjną. Natomiast w związku z tym, że jest to duże wydarzenie międzynarodowe, musimy się liczyć z wieloma wyzwaniami. Myślę szczególnie o kwestiach logistycznych związanych z transportem dla naszych gości. Liczba ponad 400 paneli również wymaga od nas sprawnej koordynacji. Dbamy o to, aby zaplanowane debaty nie nakładały się na siebie w czasie, jak również o to, żeby każdy z uczestników pojawił się na nich zgodnie z harmonogramem.

Co będzie w tym roku clou programu i magnesem dla uczestników Forum? Jakie wydarzenia zaplanowane w programie szczególnie pan poleca?

Zygmunt Berdychowski − W tym roku niezwykle istotny z punktu widzenia organizatorów jest kryzysowy kontekst Forum. Ma to związek z gospodarczymi i społecznymi skutkami pandemii oraz pełnowymiarową wojną, która toczy się za wschodnią granicą Unii Europejskiej. Podczas trwania konferencji szczególnie ważna będzie rozszerzona w stosunku do lat poprzednich ścieżka ukraińska. Oprócz tego tym, co z pewnością wyróżnia tegoroczną edycję, jest rozmowa o „rewolucji, której nie było”, czyli o losach Paktu dla 55 proc., który został ogłoszony w ubiegłym roku i miał być rewolucją w zakresie bezpieczeństwa energetycznego.

Którzy goście, spośród wszystkich osób występujących w roli ekspertów, są największą dumą organizatorów?

Zygmunt Berdychowski − W tym momencie nie chcemy zdradzać nazwisk konkretnych osób. Kierujemy się zasadą, że przed inauguracją Forum nie mówimy o zaproszonych gościach. Naturalne bowiem jest to, że zdarzają się sytuacje, że pomimo deklarowanego przyjazdu nasi goście muszą w ostatniej chwili odwołać przyjazd ze względu na zdarzenia losowe. Mogę natomiast zapewnić, że dołożymy wszelkich starań, żeby poziom, który zawsze towarzyszył Forum, został zachowany.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe odsłony Forum Ekonomicznego, co stanowi największą wartość wydarzenia, a zarazem argument przemawiający za udziałem w tej trzydniowej konferencji?

Zygmunt Berdychowski − Myślę, że podobnie jak w poprzednich latach siłą marki, jaką jest Forum Ekonomiczne, są jego najważniejsi goście, liczni uczestnicy oraz największe w Polsce zainteresowanie mediów. W ciągu 30 lat udało nam się stworzyć bogatą historię, która co roku zyskuje nowy rozdział. Jest to również zasługa wyjątkowych wydarzeń tworzonych przez naszych gości. Tegoroczne Forum Ekonomiczne zapowiada się szczególnie interesująco ze względu na mnogość wyzwań, przed którymi stoi Europa.

Czy w Karpaczu zadomowili się państwo już na dobre?

Zygmunt Berdychowski − Region Dolnego Śląska zdecydowanie wyróżnia się pod względem poziomu innowacyjności i różnorodności. Na jego siłę składają się potencjał gospodarczy i edukacyjny, zaplecze infrastrukturalne oraz wysoka jakość kapitału ludzkiego. W najbliższej przyszłości nie przewiduję żadnych przeszkód, ponieważ Karpacz zapewnia nam świetne warunki i na ten moment współpraca zarówno z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego, miastem Wrocław, jak i samym miastem Karpacz, układa nam się bardzo dobrze.

Jaki scenariusz przewiduje pan dla dalszego rozwoju sytuacji na Wschodzie, a w konsekwencji w Europie i na świecie?

Zygmunt Berdychowski − Trudno po kilku miesiącach pełnoskalowego konfliktu wojennego ze wszystkimi jego konsekwencjami, takimi jak polaryzacja opinii publicznej, ogromne zaangażowanie gospodarcze i militarne, o proste rozwiązanie. Myślę, że historia konfliktów z Rosją na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat nie daje żadnych podstaw do optymizmu.

A co prognozuje pan dla gospodarki, zwłaszcza w wymiarze narodowym?

Zygmunt Berdychowski − Spadek inflacji i wzrost gospodarczy − jak każdy, kto dobrze życzy naszemu krajowi. Ale jak pan spyta, czy może być inaczej, to odpowiem, że oczywiście.

Rozmawiał:  Mariusz Gryżewski 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.