Czego sobie odmawiasz, tym się przejadasz! Cała prawda o fast-foodach
Wiele osób, które decyduje się na przejście na dietę, od razu zakłada, że powinna rezygnować ze wszystkich “niezdrowych” posiłków. Natychmiastowo odcinamy więc cukry, tłuszcze, fast-foody, alkohol czy kawę. Okazuje się jednak, że taktyka ta jest zgubna. Im więcej bowiem sobie odmawiamy, tym łatwiej nam potem ulec. Koło się zamyka, a dieta nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Znacznie lepiej jest zachować umiar. Tym bardziej, że wycieczki do fast-foodów mogą być świetną opcją tzw. cheat-mealu i – co więcej – wcale nie muszą być one kosztowne.
Porównywarki cenowe prawdę powiedzą
Zacznijmy od początku. Dieta powinna być odpowiednio zbilansowana i zrównoważona. W opinii publicznej przyjęło się twierdzenie, że należy z jadłospisu wykluczyć wszystkie produkty, które mogą przyczyniać się do odkładania tkanki tłuszczowej. Ludzie popadają w skrajności i w konsekwencji jedzą to, czego tak naprawdę nie lubią. Efekt jest więc zupełnie odwrotny, bo zamiast jeść zdrowiej, po pewnym czasie wracają oni do starych nawyków i na przekór wszystkiemu tracą kontrolę nad swoimi posiłkami. Szybkie jedzenie nie jest jednak złe, a nawet nie w każdej postaci.
Wybór na rynku barów szybko obsługowych jest ogromny. Poszczególne miejsca różnią się jednak ofertą i cenami. Te z kolei błyskawicznie można porównywać wykorzystując Pricelisto. Co więcej, znajdują się tam także najnowsze ceny ofert kinowych, delikatesów, serwisów samochodowych czy siłowni. Wszystko w jednym miejscu – warto skorzystać!
Nie idę do fast-fooda, bo kalorie…
Większość osób na diecie omija fast foody szerokim łukiem, bo uważa, że są one zbyt kaloryczne i przy tym pozbawione składników odżywczych. Rzeczywiście, jeśli mielibyśmy jeść tylko burgery lub pizzę, o dobre samopoczucie i zdrową sylwetkę byłoby ciężko. Sęk w tym, aby zachować umiar. Dieta nie musi być niesmaczna i nie musi oznaczać rezygnacji ze wszystkich produktów.
Posiłki w fast-foodzie można więc traktować jako rodzaj cheat meala lub czegoś w rodzaju chwilowej zachcianki. Jednorazowe zjedzenie burgera nawet na diecie, nie spowoduje, że od razu przytyjemy kilka kilogramów. Kluczem jest więc umiar.
Równie istotna jest także świadomość tego, jak funkcjonuje nasz organizm i jakich składników potrzebuje. Dobrze zasięgnąć porady dietetyka lub wypróbować kalkulatory kaloryczne, które pomogą nam oszacować, jakie jest nasze dzienne zapotrzebowanie kalorii z podziałem na makroskładniki w postaci: białka, tłuszczu oraz węglowodanów.
Poza tym, stosowanie takiego wiecznego postu od wszystkich ulubionych posiłków jest w perspektywie długoterminowej niezwykle szkodliwe. Bardzo dużo mówi się o efekcie jo-jo, czyli momencie, w którym dość szybko chudniemy, by nagle przybrać gwałtownie na wadze. W większości przypadków wynika to właśnie z faktu, że po osiągnięciu zadowalającej sylwetki, zaczynamy jeść na potęgę wszystko, na co tylko mieliśmy ochotę w trakcie diety. Rezultat jest błyskawiczny, a my znowu musimy radzić sobie z nadwagą i złym samopoczuciem.
W dobrej diecie znajduje się miejsce zarówno na sałatki, jak i batoniki czy hamburgery. Ba! Większość restauracji, a także barów szybkiej obsługi oferuje już nawet specjalne liczniki kalorii przy swoich produktach. Dzięki temu, łatwiej nam oszacować, czy rzeczywiście danego dnia możemy jeszcze pozwolić sobie na małe co nieco w fast-foodzie. Reasumując: postanowienia dietetyczne należy realizować z głową poprzez zwiększanie świadomości żywieniowej, poznawanie potrzeb swojego organizmu i stosowanie aplikacji ułatwiających liczenie kalorii.
materiał sponsorowany + link pozycjonujący


























Dodaj komentarz