Menu

Menu

Co może się stać, jeśli ktoś pozna twój adres IP?

IP to swego rodzaju odpowiednik dokumentu tożsamości, tyle że w realiach internetu. Analogia jest znacznie bardziej adekwatna, niż może się na pozór wydawać.

Podobnie, jak dane osobowe, również numer Internet Protocol jest do pewnego stopnia niezmienny. Z drugiej strony, ewentualne udostępnienie naszego IP osobom niepowołanym w niektórych wypadkach może nieść ze sobą opłakane konsekwencje.

adres IP

Dlaczego należy chronić naszą prywatność w sieci?

Użytkownicy często są zdziwieni faktem, że pozyskanie ich numeru IP na dobrą sprawę jest zadaniem wyjątkowo łatwym. Tak naprawdę większość odwiedzanych przez nas stron w internecie będzie znać nasz adres IP.

To samo dotyczy nawet blogów na WordPressie. Zapewne sporej części z nas zdarzyła się sytuacja, w której napisanie nazbyt temperamentnego komentarza na jakimś blogu poskutkowało przysłowiowym „banem”. Warto wiedzieć, że oznacza to po prostu zablokowanie przez autora/właściciela strony określonych funkcji urządzeniom „podpisanym” naszym adresem IP.

Jest to tylko wybrany przykład, który jednak w dość dobitny sposób obrazuje fakt o fundamentalnym znaczeniu: twój adres IP stanowi informację, którą naprawdę łatwo jest pozyskać.

Możliwe konsekwencje udostępnienia IP osobom trzecim w niektórych wypadkach mogą okazać się naprawdę poważne. W tym kontekście nie może dziwić, że coraz więcej użytkowników decyduje się na dodatkową ochronę swojej prywatności w internecie.

Co możesz zrobić, aby zabezpieczyć swoje poufne dane? Na pewno pobierz VPN (więcej informacji tutaj: https://nordvpn.com/pl/), skonfiguruj zaporę ogniową oraz zdecyduj się na rozszerzony abonament dobrego programu antywirusowego.

Jakie natomiast konkretnie mogą być rezultaty udostępnienia komuś twojego adresu IP? Spektrum ewentualnych następstw jest obszerne i zróżnicowane.

Po pierwsze: ktoś może zbierać informacje na twój temat

Brzmi niewinnie? A jednak. Z oczywistych powodów nie każdemu z nas będzie podobać się zostawianie za sobą „cyfrowego śladu”, z którego ktoś całkowicie obcy może odczytać sporo intymnych informacji na temat danej osoby.

Cyfrowy ślad to w pewnym uproszczeniu zapis aktywności w sieci. Co do zasady, wyróżnia się dwa rodzaje cyfrowego śladu:

  1. Aktywny: w tym wypadku chodzi o wszystkie informacje, które udostępniamy na nasz temat w sposób całkowicie świadomy, np. poprzez różnego rodzaju portale społecznościowe, zawodowe itp.
  2. Pasywny: tutaj kwestia okazuje się już bardziej problematyczna, ponieważ pasywny ślad cyfrowy to często szereg informacji, o których jesteśmy przekonani, że pozostają znane jedynie nam samym.

Czysto teoretycznie hakerzy nie mają żadnego interesu w tym, aby przez długi czas zbierać prywatne informacje na temat zwykłego użytkownika internetu. taka sytuacja jest jednak jak najbardziej możliwa.

Co więcej, dostęp do IP oraz szczegółów śladu cyfrowego w niektórych wypadkach może znacząco ułatwiać bardziej zaawansowane i znacznie groźniejsze ataki na naszą prywatność.

Po drugie: blokowanie dostępu do niektórych funkcji / treści w sieci

Powyżej był już wzmiankowany przykład z komentarzami na blogach. Należy dodać, że nawet średniozaawansowany haker znając twoje IP, może w dowolny sposób „bawić się” poprzez blokowanie tobie określonych treści czy funkcji.

Tego rodzaju sytuacje także nie zdarzają się często po prostu ze względu na fakt, że poza uciechą z nękania nas haker nie uzyska w ten sposób żadnych korzyści. Nieco groźniej może przedstawiać się sytuacja wówczas, kiedy jesteśmy obiektem regularnego stalkingu, zaś prześladowca dysponuje pewną wiedzą informatyczną.

Media od czasu do czasu opisują właśnie tego rodzaju sytuacje, co dowodzi, że chociaż statystycznie rzecz biorąc, zagrożenie jest mało prawdopodobne, to jednak istnieje.

Po trzecie: ataki typu DoS

W tym wypadku ryzyko teoretycznie również jest znikome. Dlaczego? Obiektem ataków typu Denial of Service przeważnie są duże korporacje, znane portale internetowe, platformy e-commerce i tym podobne.

Zasadniczo hakerzy nie za bardzo mają interes w tym, aby atakować w tak zaawansowany sposób sieć prywatnego użytkownika. Jednak i tutaj „mało prawdopodobne” nie oznacza „niemożliwe”.

Czym jednak jest sam atak DoS? W uproszczeniu jest to celowe zalewanie odbiorcy ogromną, nieproporcjonalną ilością danych, które w rezultacie całkowicie blokują sieć.

W ten sposób atak typu DoS w konsekwencji powoduje, że korzystanie z zasobów sieci staje się niemożliwe na skutek przeciążenia łącza, mimo iż urządzenie zachowuje zdolność do sprawnego działania.

Jak możesz skutecznie chronić swoje IP?

Na efektywną ochronę IP oraz ogólnie rozumianej prywatności w sieci zawsze będą składać się dwa elementy o fundamentalnym znaczeniu:

  1. Zapora ogniowa: firewall chroni twoje dane oraz dostęp do twojego urządzenia na najbardziej podstawowym poziomie.
  2. VPN: Virtual Private Network to wirtualna peleryna niewidka, która czyni twoją obecność w internecie całkowicie nieprzeniknioną. Nawet jeżeli haker obierze za cel konkretnie twoją osobę, nie będzie w stanie zdobyć żadnych informacji.

Oczywiście, poza wymienionymi narzędziami trzeba także pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w internecie. Stosowanie mocnych i unikatowych haseł, unikanie podejrzanych stron, nieotwieranie załączników do wiadomości od niesprawdzonych nadawców – to praktyki, które powinny być dla ciebie czymś całkowicie automatycznym.

2 odpowiedzi na “Co może się stać, jeśli ktoś pozna twój adres IP?”

  1. Anonim pisze:

    Żenada 😀

  2. Zielony Tygrys pisze:

    Autor to głupia cipa, potwierdzone info 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.