Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Cele gospodarki o obiegu zamkniętym wymagają zmian systemowych

Rosnąca ilość odpadów, coraz bardziej restrykcyjne cele środowiskowe Unii Europejskiej oraz ograniczona zdolność systemu do ich realizacji stawiają polską gospodarkę odpadami przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat. Jak wynika z raportu „Od surowca do surowca: jak blisko jesteśmy gospodarki cyrkularnej” firmy doradczej Deloitte, do 2050 r. masa odpadów komunalnych w Polsce wzrośnie o około 26 proc. − do blisko 18 mln t. Jednocześnie w ostatnich latach wskaźnik cyrkularności w Polsce spada, pozostając wyraźnie poniżej średniej unijnej. W tym kontekście GOZ stanowi nie tyle konieczność, ile szansę na zwiększenie surowcowej niezależności oraz bardziej efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów.

gospodarka o obiegu zamkniętym

fot. Deloitte

Opracowanie zawiera przekrojową ocenę aktualnej sytuacji w Polsce w zakresie realizacji celów gospodarki o obiegu zamkniętym. Analiza obejmuje aktualne dane dotyczące odpadów odebranych i zebranych, wytworzonych oraz przetworzonych, a także szczegółową ocenę poziomów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu w podziale na frakcje materiałowe. Aby uzyskać jak najpełniejszy obraz sytuacji, przeprowadzono konsultacje z reprezentantami różnych sektorów polskiego systemu. Uzupełnieniem jest analiza ekonomiczna, obejmująca m.in. szacunki wartości rynku gospodarki odpadami oraz znaczenie tej branży dla gospodarki krajowej. Autorzy raportu przedstawiają też rekomendacje skierowane do różnych interesariuszy, dotyczące kreowania rynku surowców wtórnych wyłanianych w ramach gospodarki odpadami, które mogą usprawnić proces przejścia na model GOZ.

Masa wytwarzanych odpadów stale rośnie, zwłaszcza w krajach o rozbudowanym przemyśle wydobywczym i przetwórczym, takich jak Niemcy, Polska, Francja. Według przewidywań do 2050 r. masa samych odpadów komunalnych przewidzianych do odebrania i zebrania w Polsce zwiększy się o ponad jedną czwartą, osiągając niemal 18 mln t. Ten znaczący wzrost − z poziomu 14,16 mln t w 2024 r. – wiąże się bezpośrednio z rosnącą zamożnością Polaków.

Konieczne kompleksowe podejście do GOZ

W tym kontekście GOZ staje się jednym z kluczowych filarów polityki zrównoważonego rozwoju, ukierunkowanym na ograniczenie zużycia surowców pierwotnych oraz zmniejszenie masy odpadów poprzez zapobieganie powstawaniu i ponowne wykorzystanie oraz recykling tych frakcji, których wytworzenia nie udało się uniknąć. Od 2015 r. państwa UE stopniowo wdrażają ten model, przekładając go na konkretne cele środowiskowe.

Gospodarka o obiegu zamkniętym wymaga kompleksowego podejścia do cyklu życia produktów − od etapu projektowania i doboru materiałów, przez procesy produkcyjne i dystrybucję, aż po użytkowanie i końcowe zagospodarowanie odpadów. Osiąganiu celów towarzyszą konkretne wymagania regulacyjne, w tym obowiązkowe poziomy przygotowania do ponownego użycia i recyklingu oraz stopniowe ograniczanie składowania odpadów komunalnych do 30 proc. w 2025 r., 20 proc. w 2030 r. i 10 proc. w 2035 r. Jednak analizy wskazują, że osiągnięcie tych celów pozostaje zagrożone. Szczególnie ambitny i trudny do realizacji jest ostatni wskaźnik, który bez szerszego zastosowania termicznego przetwarzania pozostałości po sortowaniu może okazać się nieosiągalny − komentuje Joanna Leoniewska-Gogola, liderka zespołu circular economy w Deloitte.

Ponadto wyzwaniem pozostaje sposób funkcjonowania Bazy Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami (BDO). System nie zapewnia bowiem skutecznej walidacji danych już na etapie ich wprowadzania. W konsekwencji zwiększa ryzyko błędów sprawozdawczych i rozbieżności w raportowanych wolumenach odpadów. Dlatego dane agregowane na poziomie gmin, województw i kraju nie zawsze odzwierciedlają rzeczywisty strumień odpadów w gospodarce, a to utrudnia rzetelną ocenę stopnia realizacji celów środowiskowych.

Co więcej, według szacunków Deloitte na podstawie wywiadów rynkowych 20−30 proc. wprowadzanych produktów w opakowaniach nie jest rejestrowanych w systemie BDO. Ma to bezpośrednie konsekwencje dla raportowania przez Polskę do instytucji unijnych oraz dla rozliczeń finansowych. Do lipca 2025 r. Polska wpłaciła do budżetu UE ponad 2 mld euro podatku od tworzyw sztucznych. Odpowiada to ok. 500 mln euro rocznie i 625 tys. t tworzyw sztucznych niepoddanych recyklingowi.

Trudności z efektywnym wdrożeniem

Brak spójności w regulacjach sprawia, że nowe rozwiązania obejmując te same strumienie odpadów. Przykładem jest wprowadzenie w Polsce systemu kaucyjnego dla butelek z tworzyw sztucznych i metalowych puszek na napoje przed pełnym wdrożeniem zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). W efekcie dwa systemy mogą „rywalizować” o ten sam strumień odpadów opakowaniowych. Innym przykładem mogą być obowiązkowe poziomy recyklingu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego przy jednoczesnym promowaniu naprawialności i wydłużania okresu trwałości.

Regulacyjne niekonsekwencje widać też w planowaniu infrastruktury. Krajowy Plan Gospodarki Odpadami 2028 prognozował moce przerobowe instalacji bez uwzględnienia wpływu nowych systemów (np. kaucji na opakowania) na strukturę odpadów. Wynikiem tego może być niedoszacowanie potrzeb dotyczących niezbędnych mocy przerobowych instalacji.

Wpływ branży na sytuację ekonomiczną

Branża odpadowa stanowi ważny segment polskiej gospodarki. Po latach dynamicznych wzrostów (średnio o 17 proc. rocznie) w 2023 r. przychody sektora wyniosły 35,1 mld zł. Odnotowany spadek o 3 proc. r/r był m.in. następstwem spadku cen surowców wtórnych i energii. Mimo to sektor pozostał rentowny, a jego znaczenie makroekonomiczne jest wyraźne.

W 2023 r. w Polsce powstało łącznie 122,8 mln t odpadów. Niespełna 11 proc. (13,4 mln t) z nich stanowiły odpady komunalne. Reszta to w dużej mierze odpady z przemysłu, zwłaszcza górnictwa, energetyki, budownictwa, i z przetwórstwa odpadów. W obiegu gospodarczym krąży masa materiałów, która w modelu GOZ mogłaby w znacznym stopniu zastępować surowce pierwotne. Na razie jednak udaje się zagospodarować i przetworzyć 65 proc. wszystkich odpadów. Wykorzystuje się je głównie do rekultywacji terenów (38 proc. przetwarzanych odpadów) i recyklingu materiałowego (32 proc.). Reszta wciąż trafia na składowiska albo pozostaje nieprzetworzona.

Wspierając powstanie raportu przygotowanego przez Deloitte, kierowaliśmy się przede wszystkim potrzebą uporządkowania debaty publicznej o polskim systemie gospodarki odpadami. Do tej pory rynek opierał się na opracowaniach fragmentarycznych, co generowało chaos informacyjny i niosło ryzyko nadużyć interpretacyjnych. Jako branża potrzebowaliśmy dokumentu, który patrzy na gospodarkę odpadami holistycznie, w oparciu o najbardziej aktualne dane, z uwzględnieniem dynamicznie zmieniających się regulacji. Wierzymy, że to opracowanie stanie się dla administracji państwowej i samorządowej rzetelnym punktem odniesienia, wskazującym konkretne obszary wymagające natychmiastowego usprawnienia, abyśmy mogli realnie realizować model gospodarki cyrkularnej − mówi Kamil Majerczak, CEO PreZero w Polsce.

Szanse i bariery

Rosnące wymagania środowiskowe wobec systemu gospodarki odpadami coraz silniej wpływają na koszty funkcjonowania przedsiębiorstw i samorządów. Co więcej, nie zawsze przekładają się na proporcjonalne efekty ekologiczne. Podstawowym problemem w dążeniu do gospodarki o obiegu zamkniętym jest brak ekonomicznego uzasadnienia dla zbierania i przetwarzania odpadów wymagających zaawansowanych i energochłonnych technologii recyklingu, takich jak tekstylia czy pokonsumenckie tworzywa sztuczne. Kluczowe są tu dwa wyzwania. Po pierwsze istniejąca luka inwestycyjna generująca dodatkowe koszty wytworzenia recyklatu, którą można uzupełnić poprzez tworzenie odpowiednio skoordynowanych programów priorytetowych. Drugim wyzwaniem jest szersze zagadnienie wytworzenia stabilnego rynku zbytu na surowce wtórne (produkty recyklingu). Powinno to stanowić priorytet państwa, który można zaadresować np. przez kreowanie odpowiednich rozwiązań fiskalnych.

Polska gospodarka nie wchodzi w obieg zamknięty jednym krokiem. Poziom gotowości jest istotnie różny w zależności od rodzaju materiału i jego łańcucha wartości. Tam, gdzie recykling funkcjonuje od lat − jak w przypadku metali, papieru, szkła czy kruszyw − rynek poradził sobie bez potrzeby dodatkowych instrumentów regulacyjnych. W pozostałych frakcjach wciąż brakuje stabilnych warunków do domykania obiegów. Brakuje przewidywalnych ram prawnych oraz wystarczających mocy przerobowych, które pozwoliłyby ograniczyć szarą strefę i realizować cele środowiskowe. Bez trwałego rynku zbytu na surowce wtórne, osiągnięcia odpowiedniej skali przetwarzania i rzetelnej oceny bilansu środowiskowego w całym cyklu życia materiału trudno będzie osiągnąć wymierne postępy w gospodarce cyrkularnej − twierdzi Julia Patorska, partnerka, liderka portfolio Sustainability & Climate w Polsce i Europie Środkowej w Deloitte.

Rekomendacja działań dotyczących GOZ

W gospodarce o obiegu zamkniętym należy upatrywać szansy na surowcową niezależność. Warunkiem jest rozwój infrastruktury i stabilnych ram regulacyjnych. Wspólne zaangażowanie administracji, samorządów oraz sektora prywatnego zwiększy szanse na osiągnięcie celów środowiskowych. W przypadku administracji państwowej ważna jest kompleksowa reforma systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, aby zapewniał adekwatne pokrycie kosztów środowiskowych oraz obejmował szczelny nadzór nad wolumenami produktów i opakowań wprowadzanych na rynek. Potrzebne są też mechanizmy, które pozwolą elastycznie aktualizować system opłat i kar, dostosowując go do realiów nowoczesnych modeli biznesowych.

Innym ważnym krokiem jest stworzenie szybkiej ścieżki wdrażania technologii przetwarzania odpadów i innowacji w branży, wraz z zapewnieniem odpowiednich źródeł finansowania dla projektów inwestycyjnych. W dalszej perspektywie istotne jest zapewnienie stabilności prawa i skutecznej realizacji strategii celów środowiskowych, by zapewnić stabilność dla inwestycji w branży. Niezbędne jest także prowadzenie konstruktywnego dialogu z Komisją Europejską w zakresie dostosowania celów do realiów rozwoju gospodarczego Polski.

Warto podkreślić, że samorządy odgrywają strategiczną rolę w systemie GOZ. W najbliższych latach istotna będzie debata nad przeniesieniem odpowiedzialności za osiąganie poziomów recyklingu na poziom krajowy lub wojewódzki. Taki krok pozwoliłby uśredniać dane dotyczące kompostowania między obszarami miejskimi i wiejskimi. To z kolei oznaczałoby większe szanse na realizację postawionych celów.

Dla przedsiębiorstw wprowadzających produkty i opakowania ważne będzie bardziej aktywne wspieranie budowy efektywnego systemu ROP oraz wdrażanie rzeczywistego ekoprojektowania z uwzględnieniem całego łańcucha wartości. Podmioty gospodarujące odpadami powinny natomiast dążyć do budowania porozumień i konsorcjów, które obejmują kompleksowy cykl przetwarzania odpadów. Duży potencjał leży w wykorzystaniu już istniejącej infrastruktury (oczyszczalni ścieków, biogazowni, elektrowni) w bardziej zintegrowany sposób. Oprócz tego branża sama powinna wzmacniać mechanizmy eliminujące szarą strefę, weryfikując kontrahentów i rezygnując ze współpracy z podmiotami działającymi poza oficjalnym obiegiem.

Źródło informacji: PAP Media Room

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.