Afera KNF i konflikt między Morawieckim a Glapińskim
Głośnia w ostatnim czasie afera KNF – zdaniem dziennika “Gazeta Prawna” – może pogłębić trwający od kilku lat konflikt premiera Mateusza Morawieckiego z prezesem NBP Adamem Glapińskim. W planach PiS Morawiecki, Glapiński i Marek Chrzanowski mieli stanowić – pisze dziennik – zgrany zespół, który pokieruje sprawami gospodarczymi. Tak się jednak nigdy nie stało.
Dziennik “Gazeta Prawna” przypomina, że na początku rządów PiS zarówno Narodowy Bank Polski, jak i Komisja Nadzoru Finansowego kierowane były przez osoby niezwiązane z ta partią. Dopiero w roku 2016 skończyły się kadencje prezesa NBP Marka Belki oraz szefa KNF Andrzeja Jakubiaka.
Kierowanie obiema instytucjami powierzono dwóm bliskim współpracownikom – Adamowi Glapińskiemu NBP a Markowi Chrzanowskiemu KNF. Wkrótce – pisze dziennik “Gazeta Prawna” – zaczęło dochodzić do konfliktów miedzy Glapińskim i Chrzanowskim a ówczesnym wicepremierem Mateuszem Morawieckim.
Jeden ze sporów miał dotyczyć problemów GetBacku. Chociaż na rynku finansowym krążyły od dłuższego czasu pogłoski o problemach firmy – twierdzi dziennik “Gazeta Prawna” – Komisja Nadzoru Finansowego rozpoczęła interwencję dopiero po wybuchu afery. Premier Morawiecki miał interweniować w związku z tym u prezesa PiS.
KNF odrzuca jednak wszelkie podejrzenia dotyczące swojej bezczynności, twierdząc, że to ona ujawniła większość nieprawidłowości w spółce. Faktem jest, że afera GetBacku uderzyła bezpośrednio w Morawieckiego.
Afera KNF wybuchła w trakcie prac nad zmianą przepisów dotyczących nadzoru finansowego
We wrześniu 2018 roku, zanim wybuchła afera KNF, do Sejmu trafił projekt ustawy o wzmocnieniu nadzoru i ochrony inwestorów na rynku finansowym. W trakcie prac nad projektem wprowadzono poprawki umożliwiające przejmowanie banków w trudnej sytuacji finansowej. Nowe przepisy stanowiły również, że szef KNF może pozostać na stanowisku tylko po spełnieniu określonych w ustawie warunków.
Dla Glapińskiego oznaczało to, że jego protegowany Marek Chrzanowski może stracić posadę. Wiceprezes NBP Anna Trzecińska argumentowała więc na posiedzeniu sejmowej komisji finansów, by w odniesieniu do posady szefa KNF zmienić zwrot „może nadal je zajmować” na „nadal je zajmuje”.
Podstawowym argumentem banku centralnego przemawiającym za zmianą zapisu była konieczność zachowania ciągłości pracy jednostki nadzorującej rynek finansowy. Natomiast wprowadzeniu takiej poprawki sprzeciwiał się wiceminister finansów Piotr Nowak.
Spory wokół poprawki spowodowały opóźnienie prac nad ustawą. Ruszyły one na nowo – twierdzi dziennik “Gazeta Prawna” – dopiero po zapewnieniu, że Chrzanowski pozostanie szefem KNF.
Według dziennika spory między Morawieckim a Glapińskim zaczęły narastać już od czasu pojawienia się obecnego premiera w rządzie PiS. Przez lata Glapiński cieszył się zaufaniem władz PiS. Lech Kaczyński powołał go do Rady Polityki Pieniężnej. Obecny prezes Narodowego Banku Polskiego był również przez wiele lat głównym doradcą Jarosława Kaczyńskiego. Pojawienie się Morawieckiego zmieniło tę sytuację.
Nic więc dziwnego, że wielokrotnie dochodziło do konfliktów między premierem Mateuszem Morawieckim a Adamem Glapińskim. Glapiński i Chrzanowski mieli na przykład zablokować nominację Rafała Antczaka na szefa warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. KNF i NBP wyrażały również krytyczne stanowisko wobec pomysłu premiera dotyczącego utworzenia pracowniczych planów kapitałowych. Afera KNF, która doprowadziła do dymisji Chrzanowskiego, może wiec zaostrzyć konflikt.
Autor: Sebastian Bujak
Źródło: dziennik “Gazeta Prawna”

























Dodaj komentarz