Niespłacone kredyty – jak wyrwać się z pułapki zadłużenia?

Niespłacone kredyty: Paweł Weber (Fot. Akredo.pl)
Chociaż Polacy są jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Europie, wzrostowi ich dochodów towarzyszą coraz większe niespłacone kredyty. Stale rośnie liczba zaciągniętych zobowiązań a wraz z nią problemy z ich spłacaniem. Jak podaje Akredo.pl, część naszych rodaków ma poważne problemy z racjonalnym gospodarowaniem swoimi zasobami. Aby zrozumieć, jak ustrzec się skutków złego gospodarowania, trzeba poznać najpierw jego symptomy.
Akredo.pl podaje, że pod koniec 2016 roku liczba Polaków posiadających kredyt wynosiła ponad 15 mln. Średnie zadłużenie natomiast wyniosło 38 tysięcy zł, co daje łączną kwotę wszystkich długów wysokości ponad 576 mld zł. W I kwartale 2017 roku niespłacone kredyty warte były natomiast 23,6 mld zł. Liczba osób, które miały problemy z terminowym spłacaniem pożyczek wynosiła 1,67 miliona.
Jak stwierdza Paweł Weber, współzałożyciel platformy finansowej Akredo.pl, często problem ze spłatą zobowiązań może wynikać z nieumiejętności panowania nad wydatkami. Życie ponad stan nie zawsze jest zauważalne na pierwszy rzut oka. Istnieje jednak kilka symptomów, na które warto zwrócić uwagę.
Jednym z niepokojących sygnałów jest zakupoholizm. Jeśli zakupy stanowią najlepszą metodę poprawy nastroju, a najlepszą metodą relaksu po pracy jest wizyta w centrum handlowym lub odwiedzanie stron sklepów internetowych, można czuć się zaniepokojonym. Kolejnym niepokojącym sygnałem jest niefrasobliwość finansowa. Nieznajomość cen podstawowych produktów i brak nawyku porównywania cen w różnych sklepach mogą powodować szybką utratę zarobionych pieniędzy.
Niespłacone kredyty wynikają często z bezrefleksyjnego pożyczania
Prostą drogą do problemów z zadłużeniem jest przekonanie, że pożyczając na jakąś zachciankę, łatwo spłaci się pożyczkę z następnej pensji. Problem pojawia się, gdy takie zachowanie wchodzi w nawyk i po każdej wypłacie coraz większa suma przeznaczana jest na spłatę zobowiązań z poprzedniego miesiąca. Problem stanowi też łatwość otrzymania kredytu i natychmiastowa dostępność pożądanego dobra, gdy bierzemy je na kredyt. Niespłacone kredyty często też wynikają z zaciągania zobowiązań bez czytania umów kredytowych.
Drogą do nadmiernego zadłużania się jest brak planowania wydatków. Wydawanie dużej sumy zaraz po otrzymaniu wypłaty bez oszacowania potrzeb na cały miesiąc powoduje nagły brak gotówki na wiele dni przed następną wypłatą. Wreszcie brak oszczędności generuje zadłużenie w chwili nagłej potrzeby zwiększenia wydatków w stosunku do dochodów.
Gdy dojdzie już do nadmiernego zadłużenia, warto zacisnąć pasa, ponieważ nie można pożyczać w nieskończoność. Dobrze jest też skonsolidować długi. Uzyskując dłuższy termin spłaty kredytu konsolidacyjnego, można znacznie zmniejszyć miesięczne wydatki na spłatę rat. Kredyt konsolidacyjny umożliwia również otrzymanie dodatkowej gotówki na spłatę pożyczek branych poza bankiem. Ma to jednak sens, gdy od razu ureguluje się niespłacone długi pochodzące ze źródeł innych niż bankowe.
W tym momencie jednak trzeba zacząć oszczędzać. Kredyt konsolidacyjny nie stanowi rozwiązania zadłużenia, jeśli nie zapobiegnie się jego dalszemu wzrostowi.
Źródło – HEIMA PR


























Dodaj komentarz