Menu

Menu

Wyjazdy do Wielkiej Brytanii coraz mniej popularne, a Polacy opuszczają Wyspy

Wyjazdy do Wielkiej BrytaniiGroźba Brexitu i rosnące koszty utrzymania czynią wyjazdy do Wielkiej Brytanii coraz mniej atrakcyjnymi. Jak pisze portal Money.pl, coraz więcej naszych rodaków decyduje się na wyjazd ze Zjednoczonego Królestwa. Niestety Polska nie jest wśród nich najbardziej popularnym celem. Dlaczego zatem opuszczają Wyspy? Jeśli przeliczymy brytyjską wypłatę na złotówki, suma wydaje się zawrotna. Jednak pamiętać trzeba, że koszty życia na miejscu są odpowiednio wyższe – podaje Money.pl.

Jak mówi cytowany przez portal emigrant, który postanowił przeprowadzić się do Czech: Wyjechałem, bo ceny wynajmu wystrzeliły w kosmos. Po kampanii związanej z Brexitem trudniej też być Polakiem na Wyspach. Coraz bardziej we znaki daje się kryzys transportu publicznego i mocno pogarszający się dostęp do służby zdrowia. Tu już nie chodzi o drogich dentystów, ale o podstawową pomoc medyczną.

Według rozmówcy portalu niższą pensję związaną z przeprowadzką do Czech zrekompensowały mu niższe koszty utrzymania i wyższy standard życia. Zniechęcenie Polaków potwierdzają statystyki. Wyjazdy do Wielkiej Brytanii są coraz rzadsze. Po raz pierwszy od 2010 roku spadła tam liczba zatrudnionych obcokrajowców. Za ten spadek odpowiadają głównie pracownicy krajów, które – podobnie jak Polska – przystąpiły w 2004 roku do Unii Europejskiej.

Wprawdzie Brytyjczycy spodziewali się, że rzadsze wyjazdy do Wielkiej Brytanii spowodują brak rąk do pracy, ale nie przewidzieli, że efekt da o sobie znać tak szybko – pisze Money.pl.

Wyjazdy do Wielkiej Brytanii Rumunów i Bułgarów nie rekompensują strat

Na Wyspach systematycznie spada liczba pracowników z Czech, Słowacji, Polski, Słowenii, Węgier, Litwy, Łotwy i Estonii. W ciągu zaledwie roku ubyło ich 91 tysięcy. Spadku tego nie zrekompensowały nawet przyjazdy Rumunów i Bułgarów, chociaż straszono, że imigranci z tych państw zaleją brytyjski rynek pracy. Roczny wzrost liczby zatrudnionych wyniósł w tym przypadku 60 tysięcy.

Liczba obywateli innych państw Unii Europejskiej zatrudnionych w Wielkiej Brytanii ciągle jest duża i wyniosła w pierwszym kwartale 2018 roku 2,03 mln osób. Jednak w porównaniu pierwszymi 3 miesiącami roku 2017 zmniejszyła się ona o 30 tys.

Jak podaje Money.pl, brytyjskie media piszą, że powody wyjazdów Polaków są czysto finansowe. Stanowiska i pensje oferowane naszym rodakom są mniej atrakcyjne, niż w czasach, gdy wyjazdy do Wielkiej Brytanii cieszyły się największą popularnością. Natomiast Polacy, z którymi rozmawiał portal wskazują na przejawy agresji i nietolerancji ze strony Anglików. Przez lata ataki na przybyszów z Europy Środkowej podsycane były przez tabloidy a nawet poważne czasopisma.

Artykuły, w których promowano wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wskazywały na niebezpieczeństwo zalania kraju przez mieszkańców Europy Wschodniej żerujących na świadczeniach socjalnych kosztem Brytyjczyków.

Oczywiście pojawiały się też artykuły mówiące o wkładzie imigrantów w tworzenie PKB, jednak do wielu nie docierał fakt, że Polacy przyjeżdżają głównie do pracy a nie po zasiłki. Można tu dodać, że dopiero na skutek widma Brexitu brytyjska prasa zaczęła alarmować, że nagły wyjazd Polaków może doprowadzić do paraliżu wielu gałęzi gospodarki a nawet całego systemu opieki zdrowotnej.

Polacy w Wielkiej Brytanii nie są największymi beneficjentami systemu opieki społecznej

Jak wykazują badania, przybysze z krajów Unii Europejskiej wnoszą więcej do brytyjskiej gospodarki niż otrzymują w formie zasiłków i innej pomocy. Najwięcej brytyjski system świadczeń socjalnych traci natomiast na samych obywatelach Wielkiej Brytanii.

Zwolennicy wyjścia z Unii Europejskiej zdawali się zapominać, że dla brytyjskiego systemu opieki społecznej wcale nie imigracja jest największym problemem. Przez lata w szybkim tempie rósł odsetek Brytyjczyków korzystających z różnych form wsparcia. O ile w roku 1997 – pisze Money.pl – 45% rodzin korzystało państwowych pieniędzy przekazywanych im w różnych formach, to obecnie odsetek ten wzrósł do 51%. Pomoc społeczna pozwalała bowiem niektórym Brytyjczykom na unikanie pracy przez całe życie.

Różne są metody szacowania wkładu, jaki Polacy wnoszą do brytyjskiej ekonomii. Cytowane przez portal badania Janusza Kobeszko z Instytutu Sobieskiego mówią o 48,5 mld funtów w ciągu 6 lat. Chociaż pojawiają się dość często opracowania na temat znaczenia imigrantów z Polski dla brytyjskiej gospodarki, wielu mieszkańców Wysp zdaje się tego nie dostrzegać – twierdzą cytowani przez Money.pl Polacy ze Zjednoczonego Królestwa.

Nastroje jednak ulegają zmianie. W mediach narasta krytyka postaw przeciwnych imigrantom z Europy Środkowej. Nagle okazało się bowiem, jak wielkie straty może ponieść brytyjska gospodarka, pozbywając się imigrantów. Niektóre sektory mogą ulec niemal całkowitemu paraliżowi.

Problemy z systemem imigracyjnym nie dotyczą tylko Polaków i przybyszów z Europy Środkowej

Nieprawidłowości w systemie imigracyjnym były odczuwane nie tylko przez obywateli Unii Europejskiej. Problemy mieli również Kanadyjczycy i Australijczycy – pisze Money.pl. Zmianę polityki imigracyjnej odczuli też dość mocno przybysze z Karaibów. Okazała się w pewnym momencie, że tysiące rezydentów, którzy przebywają w Wielkiej Brytanii od kilkudziesięciu lat mogą zostać deportowane z powodu zaostrzenia polityki imigracyjnej.

Jako dawni obywatele Imperium Brytyjskiego mogli oni przebywać na terenie Anglii bez paszportu. Po II wojnie światowej przybywali na Wyspy Brytyjskie, gdzie brakowało pracowników z powodu strat wojennych. W roku 1971 otrzymali zaś bezterminowe prawo rezydencji. Obecnie żąda się jednak od nich dokumentów potwierdzających prawo pobytu.

Decyzje o wyjazdach naszych rodaków bywają bardziej złożone. Polacy często decydują się na wyjazd pod wpływem impulsu. Jedna z kobiet cytowanych przez Money.pl stwierdziła, że pracując jako przedszkolanka, dowiedziała się, że jeden z rodziców nie życzy sobie, by Polka zajmowała się na zajęciach jego dzieckiem. Po tym incydencie kobieta postanowiła opuścić kraj.

Jednak powrót do Polski nie zawsze oznacza polepszenia własnej sytuacji. Powracający z emigracji skarżą się – obok znacznie niższej pensji – na narastający wyścig szczurów i wygórowane wymagania w szkołach. Do tego w Polsce koszty życia również wzrosły, a porównanie ich do wysokości pensji wypada zdecydowanie bardziej negatywnie w porównaniu z emigracją.

Dlatego wielu Polaków wyjeżdżających z Wysp Brytyjskich wybiera chętniej przeprowadzkę do innego państwa europejskiego, niż powrót do kraju. Okazuje się, że dla niektórych z nich bardziej atrakcyjne wydaja się nawet Czechy – kraj, który podobnie jak Polska, należał do bloku komunistycznego.

Od lat słyszymy, jak kolejne rządy deklarują, że Polacy zaczną masowo wracać z emigracji. Niestety, na razie nie możemy liczyć na spełnienie tej obietnicy. Mimo wyższych kosztów utrzymania standard życia emigrantów mocno jeszcze odbiega od warunków w naszym kraju. Szczególnie dotyczy to biedniejszych regionów Polski.

Autor: Wojciech Ostrowski
Źródło – Money.pl

Jedna odpowiedź do “Wyjazdy do Wielkiej Brytanii coraz mniej popularne, a Polacy opuszczają Wyspy”

  1. Mirela pisze:

    znam przypadki,gdzie powracający z Anglii emigranci mają trudności w znalezieniu pracy w Polsce.Nie mogą również otrzymać pieniędzy jako bezrobotni.Na interwencje u minister
    Rafalskiej ,otrzymali odpowiedź,że przez ostatnie lata płacili podatek w Anglii i nic im się nie
    należy, Kochany Kraj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.