Menu

Menu

W lutym Polska z najmniejszym wzrostem bezrobocia w UE

Polska ma najniższy poziom bezrobocia w UE, a także najmniejszy wzrost bezrobocia r/r, który wynosi zaledwie 0,1 pkt proc. − wynika z danych Eurostatu. Komentując ten wynik, Andrzej Kubisiak, wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego, ocenił, że to zasługa m.in. struktury naszej gospodarki.

Według badań Eurostatu w lutym stopa bezrobocia w Polsce, po dostosowaniu sezonowym, wyniosła 3,1 proc. To taki sam poziom jak w styczniu. Wynik nie tylko nie wzrósł, lecz także pozostaje najniższy na tle krajów unijnych. Nieco wyższy, ale również niski poziom bezrobocia odnotowują też Czechy (3,2 proc.) oraz Holandia (3,6 proc.). Z problemem największego bezrobocia zmagają się: Hiszpania (16,1 proc.), Grecja (15,8 proc.) i Włochy (10,2 proc.). Pod względem wzrostu rok do roku rekordzistami są: Hiszpania, Estonia i Litwa, gdzie stopa bezrobocia wzrosła powyżej 2 pkt proc.

Niskie bezrobocie zasługą struktury gospodarki

Według Kubisiaka niską stopę bezrobocia zawdzięczamy m.in. strukturze polskiej gospodarki. − Tam, gdzie bezrobocie jest najwyższe, szczególnie w krajach południa Europy, udział turystyki w zatrudnieniu i PKB jest wysoki. Ponadto takie kraje, jak Hiszpania, Grecja i Włochy, nie uporały się ze skutkami poprzedniego kryzysu − komentuje. Podkreśla, że na krajowym rynku w turystyce i gastronomii zatrudnienie jest stosunkowo niskie, a największym pracodawcą jest pozostający w bardzo dobrej kondycji przemysł.

Firmy nie poszły ścieżką zwalniania

Jak zauważa ekspert, Polska weszła w kryzys z historycznie niskim bezrobociem i dużą liczbą nieobsadzonych wakatów. − Gdy się rozpoczął kryzys, nasze firmy nie poszły ścieżką zwalniania ludzi. Wykorzystując m.in. tarcze antykryzysowe, stwierdziły, że będą cięły plany zatrudnieniowe, a nie samo zatrudnienie, przez co w ub.r. spadł popyt na pracę, ofert na rynku pracy było o jedną trzecią mniej, ale nie spadło tak radykalnie zatrudnienie − wyjaśnia.

Niepokojący wzrost młodych bezrobotnych

Jednocześnie w Polsce lekko spadła liczba osób biernych zawodowo w ub.r., co pokazuje, że Polska nie idzie drogą Włoch czy Portugalii. Niepokojący może być u nas wzrost bezrobocia wśród młodych ludzi oraz wzrost liczby biernych zawodowo w obrębie tej grupy.

W swoim badaniu Eurostat jako bezrobotnych uwzględnia osoby w wieku produkcyjnym, które utraciły pracę i chcą znaleźć nową. Oddzielną kategorią są osoby bierne zawodowo, które nie szukają pracy.

Źródło informacji: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.