Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Ubóstwo w Hongkongu dotyka prawie 20% mieszkańców

UbóstwoWydaje się, że ubóstwo jest zjawiskiem typowym dla krajów biednych. Jednak w ogromnym stopniu dotyka ono również miejsc, które uważane są za wyspy bogactwa. Dubaj żyje z pracy słabo opłacanych imigrantów z Indii i innych biednych krajów Azji. W Hongkongu natomiast koszty życia i ceny nieruchomości sprawiają, że ubóstwo dotyka coraz większą liczbę mieszkańców. Jak pisze Polska Agencja Prasowa, ostatnie dane wskazują, że w 2016 roku co piąty mieszkaniec tego regionu żył poniżej granicy ubóstwa.

Matthew Cheung, główny sekretarz administracji Hongkongu stwierdził, że wyniki te mogą być przeszacowane. Nie biorą one pod uwagę majątków badanych, a jedynie ich dochody, a także nie uwzględniają rządowej pomocy dla osób o niskich dochodach.

Z rządowego raportu wynika, że ubóstwo dotyka 1,35 miliona z 7,35 mln mieszkańców dawnej brytyjskiej kolonii i jest to największa liczna od 2009 roku, gdy zaczęto prowadzić statystyki dotyczące ubóstwa. W roku 2015 liczba osób uznanych za ubogie wynosiła na przykład 1,34 mln mieszkańców Hongkongu.

Cheung twierdzi jednak, że uwzględnienie rządowych zapomóg z opieki społecznej oraz wsparcia dla osób starszych zmniejszyłoby liczbę osób uznanych za ubogie do 1 miliona, czyli 14,7% populacji. Dodatkowo w przyszłym roku mają zostać uruchomione nowe programy, których celem jest wsparcie osób starszych.

Jakie dochody oznaczają ubóstwo w Hongkongu?

W zamożnym społeczeństwie dochody oznaczające ubóstwo są wyższe niż gdzie indziej. Trzeba jednak pamiętać, że koszty utrzymania i ceny nieruchomości są tam również na wyższym poziomie. W Hongkongu przyjmuje się, że granicą ubóstwa są dochody na poziomie połowy średniego miesięcznego wynagrodzenia. Oznacza to w przeliczeniu 1839 zł miesięcznie na 1 osobę, 4140 zł miesięcznie w gospodarstwie dwuosobowym i 6900 zł w trzyosobowym.

Patrząc na te dane trzeba pamiętać, że wydatki na żywność muszą tam wynieść co najmniej w przeliczeniu 780 zł miesięcznie na osobę. Chodzi o zapewnienie tylko podstawowych potrzeb. Rekordy biją jednak ceny wynajmu mieszkań. W tym roku cena wynajmu lokalu o powierzchni 42 m2 wyniosła w przeliczeniu 7,3 tysiąca zł miesięcznie.

Hongkong jest trzecim – po Nowym Jorku i San Francisco – najdroższym miastem na świecie, jeśli chodzi o ceny nieruchomości. Ponieważ – wraz z cenami mieszkań – rekordy biją ceny wynajmu lokali użytkowych, wzrastają również ceny żywności. Hongkońska dzielnica Causeway Bay zajmuje 2 – po nowojorskiej Piątej Alei – miejsce wśród obszarów o najwyższych cenach wynajmu lokali.

Przyczyną rosnących cen nieruchomości jest stały napływ kapitału z pozostałej części Chin. Niedawno – jak pisze PAP – wieżowiec The Central został kupiony przez chińskie konsorcjum za sumę 5,15 mld USD. Coraz większy kapitał inwestowany w Hongkongu oznacza nie tylko wzrost zamożności części mieszkańców, ale również coraz większe ubóstwo innych.

Źródło – PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.