Sektor publiczny stawia na najem biur
Sektor publiczny systematycznie zwiększa swój udział w najmie nieruchomości biurowych. Według najnowszych danych aktywność instytucji publicznych i spółek Skarbu Państwa w obszarze komercyjnym stale wzrasta.
Jak wynika z raportu „Możliwości na rynku nieruchomości komercyjnych dla sektora publicznego 2020”, opublikowanego przez Walter Herz, w ostatnich latach najemcy z sektora publicznego, zatrudniającego w Polsce ponad 3 mln osób, zajmowali – w zależności od miasta − od 2 do około 10 proc. wynajętych powierzchni biurowych.
Sektor publiczny coraz bardziej zainteresowany najmem biur
Oczywiście najwyższy wskaźnik dotyczy Warszaw, gdzie siedziby ma najwięcej jednostek administracji państwowej. Przy tym w ostatnich miesiącach sektor państwowy wyraźnie zwiększył swój udział na warszawskim rynku biurowym.
− W pierwszych trzech kwartałach 2020 r. instytucje i administracja oraz spółki z udziałem Skarbu Państwa wygenerowały ponad 20 proc. wolumenu najmu w Warszawie – precyzuje Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner/CEO w Walter Herz. Dodaje, że wzrost zainteresowania komercyjną powierzchnią biurową w nowoczesnych obiektach ze strony administracji wynika przede wszystkim z potrzeby dostosowania miejsca pracy do obowiązujących aktualnie wymagań. − Nowe budynki zapewniają zaawansowane rozwiązania techniczne, wysoki standard infrastruktury IT, umożliwiający digitalizację i gwarantujący większe bezpieczeństwo danych, a także łatwy dostęp do urzędów i instytucji osób niepełnosprawnych. Przeprowadzki ze starszych biurowców klasy C przynoszą także niższe koszty eksploatacyjne i zdrowszą przestrzeń do pracy – tłumaczy.
Zwraca również uwagę na fakt, że wynajmujący bardzo cenią klientów reprezentujących sektor publiczny. Są postrzegani jako wiarygodni najemcy o stabilnej kondycji finansowej. Jednocześnie zgłaszają zapotrzebowanie na duże powierzchnie biurowe.

Czego oczekuje od powierzchni biurowej sektor publiczny?
Jednostki sektora publicznego mają dość specyficzne potrzeby. jest Często wymogiem urzędów i ministerstw jest aranżacja kancelarii tajnej, przygotowywanej według określonych wytycznych. Zgłaszają również zapotrzebowanie na pomieszczenia o bardzo konkretnym przeznaczeniu, np. archiwa oraz biura podawcze dostępne z zewnątrz w godzinach obsługi petentów.
Najczęściej urzędy pracujące w tradycyjnym modelu wymagają powierzchni w układzie gabinetowym, zazwyczaj wykończonej pod klucz. Większość podmiotów sektora publicznego preferuje czynsz w złotówkach, choć na rynku standardem są umowy w euro. Jest to podyktowane chęcią zmniejszenia ryzyka walutowego.
Największe transakcje najmu sektora publicznego
Które nieruchomości przyciągnęły jednostki publiczne? W ostatnich latach do największych transakcji najmu należy zaliczyć m.in. wynajem 20 tys. mkw. powierzchni w biurowcu Domaniewska Office Hub przez Pocztę Polską, 15 tys. mkw. biur w budynku West Station przez PKP, 14,8 tys. mkw. powierzchni w biurowcu Piękna 2.0 przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz 10,3 tys. mkw. biur w budynku CEDET-u wynajętych przez Fundację PFR. To dane ze stolicy. Jak było w Krakowie? Tam największe transakcje najmu dotyczyły m.in. 5,5 tys. mkw. powierzchni w budynku Moon Office zajmowanej przez Narodowe Centrum Nauki oraz 5,4 tys. mkw. biur w biurowcu Astris, na które zdecydowała się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Z kolei w Katowicach największą powierzchnię − 7,6 tys. mkw. w A4 Business Park − wynajęło PKP Cargo.
– Głównymi formami objęcia przestrzeni przez sektor państwowy jest najem powierzchni biurowej, zakup nieruchomości albo budowa własnego budynku. Budowa zdarza się rzadko, choć przykładem w Warszawie może być realizacja biurowca pod siedzibę Transportowego Dozoru Technicznego przy ul. Puławskiej, budynku dla Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej przy ul. Kolskiej albo Naczelnego Sądu Administracyjnego przy Boduena – mówi Krzysztof Foks, analyst w Walter Herz.
Ekonomiczny wymiar najmu w sektorze publicznym
– Jeśli pokusilibyśmy się o symulację kosztu najmu, zakupu i budowy 5 tys. mkw. powierzchni biurowej klasy A zlokalizowanej na obrzeżach centrum Warszawy, najmniejszy wydatek przyniesie rzecz jasna najem. Jego koszt w wysokości 55,4 mln zł jest o blisko 30 proc. niższy od zakupu nieruchomości i o 13 proc. mniejszy niż pochłonęłaby budowa – wyjaśnia Krzysztof Foks.
Zwraca uwagę, że dodatkową korzyścią w przypadku relokacji lub renegocjacji najmu jest możliwość odnowienia przestrzeni z wykorzystaniem budżetu na aranżację. Wówczas najemca nie musi angażować się w sprawy związane z administracją budynku. Jednocześnie zaznacza, że w perspektywie długoterminowej budowa, choć jest procesem czasochłonnym i złożonym, może okazać się inwestycją najbardziej rentowną. − Dokładne koszty można byłoby określić dopiero po szczegółowej analizie oferty rynkowej i wyborze konkretnych rozwiązań dostosowanych do zapotrzebowania danej instytucji publicznej – mów Foks.
Rynek powierzchni biurowych – podaż a popyt
Intensywny rozwój rynku powierzchni biurowych w kraju otwiera szerokie możliwości dla sektora publicznego. Dane z raportu Walter Herz wskazują, że w połowie 2020 r. średni współczynnik pustostanów biurowych w kraju wzrósł do poziomu 9 proc. Dostępnych jest zdecydowanie więcej gotowych powierzchni w wysokiej klasy biurowcach, których w niektórych lokalizacjach jeszcze rok temu brakowało.
Przyrost podaży również sukcesywnie wzrasta − wynosi przeciętnie ok. 8 proc. rocznie. W największych ośrodkach biznesowych w Polsce w budowie jest aktualnie prawie 1,5 mln mkw. powierzchni biurowych, które systematycznie poszerzają ofertę rynkową. Jak ma się do tego popyt? W I półroczu 2020 r. utrzymywał się na stabilnym poziomie. Łącznie do najemców trafiło mniej powierzchni niż w poprzednich latach, ale w sześciu największych miastach regionalnych chłonność w segmencie biurowym reprezentuje rekordowy poziom.
Źródło: materiały prasowe
Fot. Walter Herz

























Dodaj komentarz