Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Rywalizacja o Arktykę między Chinami a USA

Rywalizacja o ArktykęStany Zjednoczone planują zwiększenie liczby swoich okrętów wojennych w rejonie Arktyki. Jak pisze “Business Insider”, informację taką podał sekretarz marynarki wojennej USA, Richard Spencer. Rywalizacja o Arktykę staje się coraz ostrzejsza. Waszyngton próbuje przeciwdziałać rosnącej obecności Chin na tamtejszych morzach.

Jak pisze “Business Insider”: Spencer w wywiadzie dla dziennika „The Wall Street Journal” powiedział, że amerykańska marynarka rozważa prowadzenie na terenie Arktyki tzw. manewrów swobody żeglugi (Freedom of Navigation, FONOP). Polegają one na tym, że w określonej przez międzynarodowe prawo morskie odległości (główną granicą jest 12 mil morskich) od spornego terytorium przepływa okręt wojenny.

Rywalizacja o Arktykę nie jest jedynym obszarem, gdzie Amerykanie stosują podobną taktykę. “Business Insider” pisze, że manewry swobody żeglugi prowadzą oni od 2015 roku na Morzu Południowochińskim. Akwen ten również stanowi rejon sporny, gdzie między innymi Chiny posiadają roszczenia terytorialne.

Jednak nie tylko Państwo Środka jest zaangażowane w spór o kontrolę nad możliwie największą częścią Morza Południowochińskiego. Również Wietnam, Filipiny, Tajwan, Malezja, Indonezja i Brunei wysuwają swoje roszczenia.

Międzynarodowy Trybunał do spraw Morza z Hagi w lipcu 2016 roku, odpowiadając na skargę Filipin, oddalił chińskie roszczenia co do części wysp akwenu.

Rywalizacja o Arktykę – coraz większe zaangażowanie Amerykanów

Richard Spencer zapowiada teraz, że operacje typu FONOP będą prowadzone również w Arktyce. Doprowadzi to z pewnością do napięć w stosunkach amerykańsko-chińskich. Nowe jednostki marynarki mają zostać ulokowane w bazie Adak na Alasce.

Baza ta wykorzystywana była w czasie II wojny światowej i zimnej wojny – przypomina “Business Insider”. Siły zbrojne korzystały z niej w latach 1942 – 1997. Spencer zapowiada, że amerykańscy żołnierze będą teraz przystosowywać się do działań w surowym arktycznym klimacie.

Amerykańska reakcja stanowi odpowiedź na ogłoszenie przez Pekin nowej inicjatywy. Chodzi o plan stworzenia Polarnego Jedwabnego Szlaku. Został on zaprezentowany 26 stycznia 2018 roku. Zapowiedziano zwiększenie obecności naukowej i handlowej w tym rejonie świata. W białej księdze dotyczącej arktycznej strategii Pekin uznał Chiny za kraj położony w bezpośredniej bliskości Arktyki.

Określenie to wywołało ostre kontrowersje na świecie, ponieważ Państwo Środka znajduje się w znacznej odległości od wymienionego obszaru. Tymczasem – według chińskich szacunków – transport północną drogą morską może skrócić czas dostaw do Europy nawet o 40 proc. Natomiast koszty paliwa mogą zostać zmniejszone o 25 proc.

Projektem otwarcia żeglugi północnym szlakiem zainteresowane są Finlandia i Norwegia. Szacuje się, że wartość transportowanych przez ten obszar towarów może być równa wartości przewozów na Morzu Południowochińskim. Należy więc spodziewać się, że rywalizacja o Arktykę będzie coraz ostrzejsza.

W Chinach tymczasem zapanowała nowa moda. Obywatele tego kraju coraz chętniej odwiedzają rejony Arktyki w celach turystycznych. Jednocześnie zwiększają się inwestycje Państwa Środka na Grenlandii i w Islandii.

Można tu dodać, że Amerykanie zaczynają coraz bardziej nerwowo reagować na rosnącą pozycję Chin na świecie i próby budowania przez ten kraj swoich wpływów w innych regionach świata. W ostatnim czasie polski rząd wysłał jasny sygnał, że w sporze tym opowiada się jednoznacznie po stronie Waszyngtonu, co będzie wywoływać napięcia na linii Warszawa-Pekin.

Autor: Wojciech Ostrowski
Źródło: “Business Insider”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.