Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Polacy już nie mogą się doczekać Mieszkania Plus

Polskę od lat nęka problem małej liczby mieszkań. Rządzący szukając rozwiązania wprowadzali projekty, takie jak Rodzina na Swoim i Mieszkanie dla Młodych. Obecnie zapowiadany projekt ma zostać przeprowadzony na niespotykaną dotąd skalę, Mieszkanie + ma być rewolucją nową jakością.

Co to jest Mieszkanie Plus

Ambitny program zakłada budowę mieszkań, których koszt nie powinien być wyższy niż dwa – trzy tysiące złotych za metr kwadratowy. W optymalizacji kosztów ma pomóc duża skala przedsięwzięcia i brak inwestycji ponoszonych na lokalizację. Działki mają pochodzić z terenów, których właścicielem jest Skarb Państwa. Dlatego przeprowadzany jest ogólnonarodowy spis nieruchomości. Projektem ma zarządzać Narodowy Fundusz Mieszkaniowy, który przejmie grunty. Najbardziej atrakcyjne wydają się te Poczty Polskiej czy PKP ulokowane w ścisłych centrach miast. Od lat deweloperzy przyglądali się im z zazdrością.

Rządowy program Mieszkanie plus ma za zadanie spopularyzować wynajem mieszkań. Ceny mają wahać się w przedziale 10 – 20 zł za metr. W porównaniu z dużymi miastami, gdzie ceny potrafią sięgać pięćdziesięciu złotych, jest to ogromna różnica. Jednocześnie wsparte powinno zostać budownictwo społeczne i mieszkaniowe. Premier Beata Szydło twierdzi, że lokale nie będą odbiegały standardem od ofert deweloperów.

Samorządy pełne obaw, Mieszkanie Plus i ukryte koszty

W obecnej fazie prac nad ustawą dyskusja, szczególnie ta konstruktywna jest mile widziana. Samorządy, na których terenach planowane są inwestycje, mają nadzieję, że lokalizacje zostaną starannie dobrane. Skarb Państwa obok atrakcyjnych działek posiada również takie, które znajdują się z dala od granic miast. Dlatego inwestycja może przynieść dodatkowe koszty, takie jak doprowadzenie mediów i infrastruktury drogowej. Przy większych osiedlach mogłoby się pojawić zapotrzebowanie na żłobek, przedszkole czy dodatkową linię komunikacji miejskiej.

Dodatkowe profity dla przyszłych beneficjentów programu Mieszkanie +

Projekt zakłada również dojście z czasem do własności wynajmowanego lokalu. Decydując się na taką opcję potencjalny najemca będzie musiał się zobowiązać do płacenia większego czynszu, jednak ze świadomością, że odkłada na swoje. Możliwość wydaje się kusząca, dla tych, którzy swoją przyszłość wiążą z konkretnym miastem.

Jednocześnie rząd ma zachęcać i promować oszczędzanie wśród Polaków. Środki odkładane na zakup mieszkania lub remont, konsekwentnie i rzetelnie wpłacane, mają być odpowiednio premiowane finansowo przez państwo.

Dla deweloperów sytuacja nie jest jednoznaczna. Uważają, że tak niskie koszty budowy są trudne do osiągnięcia. Zakładają, że obniżony zostanie standard. Co więcej, praktycznie niemożliwe jest budowanie równoległe w całym kraju. Dlatego program MdM mógłby być uzupełnieniem nowej polityki.

W mniejszych miejscowościach, gdzie nowe inwestycje powstają rzadko, dopuszczony do dofinansowania wtórny rynek mieszkań był często jedyną szansą dla młodych na własne cztery kąty. Nie czekając na nowe rozwiązania Polacy szybko wykorzystali środki dostępne w 2016 i połowę z tych przeznaczonych na 2017 rok. Wciąż deweloperzy starają się dopasować ofertę pod dostępne w ramach programu pieniądze.

Dzięki planowaniu inwestycji można zorganizować sprzedaż tak, aby umożliwić kupującym skorzystanie z dofinansowania. O takich możliwościach na kolejne lata mówi chociażby ten artykuł: https://mdmprogram.com/aktualnosci/mdm-2018-ciagle-wielka-szansa/. MdM daje szansę swobodnego wyboru lokalizacji. Dlatego nie dziwi wciąż rosnące zainteresowanie programem.

Takie lokale i inwestycje miałyby najwyższą możliwą gwarancję – Skarbu Państwa. Każda propozycja wpłynięcia na sytuację mieszkaniową w Polsce jest godna pochwały. Bez wątpienia pobudzony zostanie rynek wynajmu mieszkań. Większa konkurencja to większe profity dla potencjalnych najemców i niższe ceny.

 

Jedna odpowiedź do “Polacy już nie mogą się doczekać Mieszkania Plus”

  1. Mieszkanie + pisze:

    Ciekawe dlaczego nie moga sie doczekać – niskie zarobki, wysokie podatki, zróżnicowany poziom bezrobocia może?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.