Menu

Menu

PIT dla Polaków za granicą – nowe pomysły rządu na podatki

PIT dla Polaków za granicąMinisterstwo Finansów chce zmienić metodę realizacji umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Składanie deklaracji PIT dla Polaków za granicą może stać się obowiązkiem. Może się również okazać, że niektórzy zapłacą dodatkowe podatki w Polsce. Jak pisze “Dziennik Gazeta Prawna”, do Sejmu trafiła ustawa o ratyfikacji konwencji MLI. Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że celem ustawy jest zapobieganie erozji podatkowej i przenoszeniu zysku.

W projekcie Ministerstwa Finansów założono zmianę metody unikania podwójnego opodatkowania z wyłączenia z progresją na metodę zaliczania proporcjonalnego. W tej chwili stosowane są równolegle obie metody. Jednak zazwyczaj pracowników najemnych obowiązuje metoda wyłączania z progresją. Oznacza to, że większość z nich nie musi wcale rozliczać się w Polsce z urzędem skarbowym.

Zmiana oznaczać będzie dodatkowe obowiązki rozliczanie się z podatku w kraju dla osób i firm działających za granicą. Zwiększy się również odpowiedzialność karnoskarbowa związana z niedopełnieniem obowiązku rozliczenia podatku. Dla niektórych nowy przepis oznaczać też będzie obowiązek płacenia podatku w dwóch krajach – w miejscu zatrudnienia i w Polsce.

Celem zmian – pisze “Dziennik Gazeta Prawna” – jest uszczelnienie systemu podatkowego. Jednak, z drugiej strony, będą one miały tak samo negatywny skutek, jaki polskie prawo podatkowe przyniosło już wcześniej, bo w 2006 roku Polskom mieszkającym w Wielkiej Brytanii. Tym razem jednak obciążenia dotyczyć będą większej liczby państw.

Obowiązek składania deklaracji PIT dla Polaków za granicą

Zmiany przepisów będą niekorzystne dla Polaków uzyskujących dochody poza krajem. W związku ze stosowaniem dotychczas metody wyłączenia, jeśli ktoś pracuje na stale poza Polską, to nawet gdy jego ośrodek interesów życiowych znajduje się w Polsce, nie musi on składać zeznania podatkowego. Może tego nie robić, mimo że – w świetle prawa – jest polskim rezydentem podatkowym. Ośrodek interesów życiowych określa się między innymi, ustalając, gdzie mieszkają małżonek i dzieci podatnika.

W przypadku wprowadzenia metody zaliczania proporcjonalnego osoba taka zmuszona zostanie, by rozliczać się z podatków w dwóch krajach – tam gdzie przebywa i w Polsce. W polskim urzędzie skarbowym będzie wówczas trzeba wykazać wszystkie dochody, również uzyskane w kraju stałego zatrudnienia. Taka metoda oznacza również, że jeśli stawka podatkowa za granicą jest niższa niż w Polsce, podatnik zmuszony jest zapłacić różnice w kraju.

“Dziennik Gazeta Prawna” posłużył się przykładem. Jeśli w kraju stałego zatrudnienia od danego wynagrodzenia pobierany jest podatek wysokości 15%, a w Polsce od tej stawki pobiera się podatek wysokości 20%, wówczas podatnik będzie musiał wpłacić 5% swojego dochodu do polskiego urzędu skarbowego. Jednak taki obowiązek dotyczył będzie tylko niektórych podatników.

Dotychczas, by uniknąć podobnych sytuacji, zmieniano umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z kolejnymi krajami, wprowadzając do nich zasadę wyłączenia z progresją. Taką decyzję podjęto, gdy okazało się, że dziesiątki tysięcy Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii muszą płacić ogromne sumy polskiemu fiskusowi.

Obecnie zmiany mogę pójść w odwrotną stronę. Ministerstwo bowiem chce powrotu do naliczania proporcjonalnego. Oznaczać to będzie, że wszyscy Polacy mieszkający za granicą, których – na przykład – najbliższe rodziny mieszkają w Polsce, będą ponownie podlegać obowiązkowi rozliczenia PIT w kraju.

Obowiązek składania PIT nie zawsze będzie oznaczał obowiązek płacenia podwójnych podatków

Przywrócenie obowiązku składania deklaracji PIT dla Polaków za granicą nie będzie w każdym przypadku oznaczało konieczność wpłacania różnicy między stawkami podatkowymi do urzędu skarbowego w Polsce. Decyzja zależeć będzie od tego, z jakiego tytułu podatnik otrzymał dochody w danym roku podatkowym. Jeśli dochody pochodziły z pracy najemnej, lub działalności wykonywanej osobiście, podatnika obowiązywać będzie specjalna ulga abolicyjna.

Pracownik rozliczający się w kraju z podatków, będzie mógł skorzystać w takim przypadku z odliczenia w wysokości równej różnicy w opodatkowaniu dochodu. Jednak mimo, że państwo nic na nim nie zarobi, będzie on musiał rozliczyć się raz w roku, składając deklaracje podatkową PIT w urzędzie skarbowym. Oznacza to jednak dodatkowy problem, ponieważ rozliczenie PIT dla Polaków za granicą jest o wiele bardziej skomplikowane niż w przypadku uzyskiwania dochodów w kraju.

Wszystkie osoby, które uzyskały w danym roku podatkowym dochody inne niż z pracy najemnej lub działalności prowadzonej osobiście, w świetle nowych przepisów zapłacą różnice podatku. Może to na przykład dotyczyć dochodów ze sprzedaży nieruchomości, a także wszystkich osób prawnych. Jeśli wysokość podatku odprowadzonego za granicą jest niższa niż w Polsce trzeba będzie w takich przypadkach zapłacić różnicę.

Zmiany wejdą w życie bez renegocjacji umów z poszczególnymi krajami

Zmiany w przepisach – gdyby weszła w życie ustawa o ratyfikacji MLI – dokonają się automatycznie. Oznacza to, że nie będzie konieczne renegocjowanie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania z każdym krajem z osobna. Nowe przepisy dotyczyć więc będą natychmiast wszystkich Polaków pracujących za granicą, których ośrodek interesów życiowych znajduje się w naszym kraju.

Nowe regulacje mają obowiązywać w następnym roku kalendarzowym od wprowadzenia ustawy. Gdyby więc Sejm uchwalił ją przed końcem grudnia obowiązek rozliczenia się z podatku w Polsce dotyczyłby już roku 2018.

Trzeba tu dodać, że brak rozliczenia podatku karany jest grzywną w wysokości nawet kilkuset stawek dziennych, lub karą więzienia, bądź obydwoma karami łącznie. Wysokość kary uzależniona jest od tego, czy skarb państwa poniósł straty wynikające z niezapłaconego podatku? W takim przypadku podatnik musi również zwrócić podatek wraz z odsetkami. Karom podlegają również opóźnienia w złożeniu deklaracji podatkowej.

Zmiana przepisów jest więc złą wiadomością dla Polaków mieszkających za granicą. Dotyczy to szczególnie osób, które w danym roku uzyskały dochody inne niż z pracy najemnej, lub działalności wykonywanej osobiście, ponieważ zwiększą się ich obciążenia podatkowe.

Źródło – “Dziennik Gazeta Prawna”

29 odpowiedzi na “PIT dla Polaków za granicą – nowe pomysły rządu na podatki”

  1. Lysy pisze:

    Zlodzieje p..

  2. Adolf pisze:

    To wszyscy wypier…. na zawsze z tego kur..dołu, albo wyciac te gnidy. Ja mam zapierda… na tych meneli, nie nigdy, zapierda… do putina na najemnika

  3. Adam Mickiewicz pisze:

    Wyglada na to, ze trzeba bedzie sie zrzec tego i tak wstydliwego paszportu. Malo, ze w Polsce nas probowali wydymac, to teraz probuja nawet poza granicami kraju. To jednak zawsze byl, jest i bedzie kraj 3-ciego swiata.

  4. Bari76 pisze:

    No to beda mnie musieli zamknac i zrobic ze mnie przestepce ..a wteczas nie bede mial litosci dla urzednikow i biznesmenow ktorzy probowali mnie oszukiwac w polsce a teraz chca nawet kase od tego czego nie potrafili mi zapewnic w kraju ..czyli godziwego zycia ..
    Chca ludzi na ulicach to beda ich miec .i niech juz szykuja sie z misja na marsa bo na tej ziemi nie beda miec co szukac..

  5. Lothiena pisze:

    Dla wielu rodaków ktorzy pracuja za stawki minimalne oznacza to ze bedą miec wynagrodzenie mniejsze o 5% od rdzennych mieszkańców danego kraju-a to z kolei zaprzecza idei „stawki minimalnej” i oznacza że w danym kraju zarobią 5% poniżej tego ustawowego minimum… a to juz jest grubsza sprawa , moze nawet dla instytucji praw człowieka. To jak łamanie praw czlowieka w danym kraju…. przeciez po cos te stawki minimalne są ustalane-w dodatku czesto są niższe niż wyliczona stawka” minimum wage” dla danego kraju.

  6. gustaw pisze:

    A jesli ja place 22 % to kraj mi oda 2% ?

  7. paul pisze:

    o co te krzyki – Nowe przepisy dotyczyć więc będą natychmiast wszystkich Polaków pracujących za granicą, których ośrodek interesów życiowych znajduje się w naszym kraju. czyli np: tata w irlandii a rodzina w polsce. jesli cała rodzina w ire to nic nie bedzie płacić do pl

  8. A pisze:

    Ja tym skur… nic nie zaplace… Wymedlowalem sie z tego kraju i mam ich gdzies…

  9. Olunia pisze:

    Jak widzę że chodzi w ustawie o wszystkie osoby prawne i firmy żyjące za granicą z pracy innych ludzi, czyli naszych wyzyskiwaczy – pośredników pracy, a nie o nas. Jeśli sam pracujesz dla kogoś albo dla siebie to nic się nie płaci.

  10. Marceli pisze:

    Troszkę nie w tym kierunku szukacie pieniędzy. Wyjeżdżając poświęciliśmy wiele jesteśmy gotowi poświęcić więcej i powiedzieć żegnaj polsko

  11. Lukas de pisze:

    Witam. Poprostu brak slow , tak nasz kraj zacheca nas do powrotu. Smutne to wszystko, kazdy inwestuje i wspiera gospodarke ciezko zarobionymi pieniedzmi a teraz po raz setny nas chca oskubac s……

  12. GREGOR pisze:

    A ja pracuje w Dani i płace 32 procent podatku i moja rodzina mieszka w Polsce . I CO FISKUS ZWRÓCI MI NADPŁACONY PODATEK

  13. Aleksander. S pisze:

    rizkradli nam kraj biedą wypędzili do pracy za granicę, pościągali żydoukrów kturym dali 500 plus i to już na pierwsze dziecko a ty polaku jebaj za granicom na te chujostwo krajowe. zrzekam się obywatelstwa w trybie natychmiastowym chu kłade na zgodę preżydenta.

  14. Krzysztof pisze:

    Obawiam się że nawet zrzeczenie się obywatelstwa nie pomoże jeżeli będziesz w dalszym ciągu miał ośrodek życia w Polsce.

  15. janusz sundajski pisze:

    dziekujemy panie maowiecki

  16. Ten, co chcial wrocic pisze:

    Tyle lat ciezko praciwalem na to, zeby wrocic do Polski, tam uruchomic swoj biznes, tam zyc, tam umrzec… Tyle lat… Tyle lat wyrzeczen, tesknoty… Tyle wpakowanych pieniedzy… W koncu smierc najblizszego czlowieka, przy ktorym nie bylem… i wszystko to psu w dupe!!! Od poczatku swojego „rzadzenia” pisuar jego przydupasy, kazdego jednego dnia obrzydzaja mi pomysl powrotu i caly ten kraj… do mdlosci… do porzygu… Wiele wytrzymalem. Ale juz mi sie chyba nie chce. Zezryjcie sie sami nawzajem, male, zachlanne polaczki… tfu!

  17. Alka pisze:

    Jestem osrodkiem interesow zycia w Polsce i na tej mojej rozlace z mezem chce jeszcze ten zlodzie..i rzad zarabiac .zwroccie uwage mydla nam oczy. Ze wzrasta kwota wolna od podatku. Dla kogo . dla tych co pracuja 2. 3 miesiace w roku a dlaczego reszta jest dyskryminowana poslowie maja kwote wolna 30000 a zyja w Polsce. Okradli tez mnie z ofe z czesci emwrytury bo nie mozna odnalezc dokumentow .ludzie zaczna znowu masowo wyjezdzac z kraju ja chyba dolacze do meza ten kraj to dno

  18. Kaczorowski pisze:

    Ludzie trzeba sie rozwodzic z zona

  19. Ania pisze:

    Jeśli dobrze rozumiem to trzeba będzie dopłacić do podatku w Polsce , tylko ze w Polsce trzeba będzie zadeklarować swój dochód w polschich złotych a nie w funtach wiec nawet jeśli jestem objęta 20% podatkiem w UK to po przeliczeniu wpdadne w widełki 40% w Polsce. Czy ja dobrze rozumiem czy tez popadam w paranoje?

  20. nik pisze:

    Przeczytałem MLI i tam jest bardzo wyraźnie napisane, że MLI dotyczy tylko i wyłącznie przedsiębiorstw. Poradziłem się angielskiego prawnika podatkowego, który zdębiał i powiedział, że to jakieś oszustwo, bo takiego opodatkowania dla osób indywidualnych być nie może. Gwałci ono wszelkie międzynarodowe zasady.

    Dla tych co chcą wyjechać na stałe z Polski, to właśnie morawieckiemu o to chodzi. Na ich miejsce przyjdą upadlińcy i żydzi z izraela.

  21. aro pisze:

    Właśnie się dowiedziałem, że mam komornika i 120 tys zaległosci za podatek. Ośrodek życia w Anglii, w Polsce pusty dom do sprzedania i była żona z dziećmi. Alimenty płacę więcej niż przyznane, Dom niezamieszkany a i tak uznali że mam płacić. Na razie jestem w szoku ale nie zostawię tak tego

  22. LokalnyPodatnik pisze:

    Czytam wasze komentarze i zachodzę w głowę, jak bardzo skretynialy jest Polski naród…
    Gardzę każdym osobnikiem który poszedł na łatwiznę wyjeżdżając z kraju zostawiając swoją rodzinę, i teraz krzyczy, że będą go okradać. Otóż moi drodzy zarobkowicze, to Wy okradacie swoich rodaków!
    Siedzicie gdzieś po norach z turasami, zajadając się pasztetem i ciułając każdego funciaka żeby przywieźć go do kraju, kiedy żona z dziećmi siedzą w Polsce, bo tu taniej, najprawdopodobniej pobierając 500+.
    I teraz pytanie. Jak sądzicie, szanowni robole na emigracji, skąd biorą się pieniążki na szkołę do której chodzą wasze dzieci? Na 500+? Na opiekę zdrowotną? Na remonty i utrzymanie dróg po których wasza małżonka sunie sprowadzonym audi w dizelku? Na utrzymanie porządku w miastach? Przykładów jest znacznie więcej…
    Otóż pieniążki na to wszystko biorą się z kieszeni sąsiada, z którego się podśmiewacie, że jeździ starym Passatem, bo został w Polsce i go nie stać!
    Jednym z Problemów w polskiej gospodarce jest to, że średnio na każdego emigranta który nie potrafił sobie poradzić na naszej ziemi i zwiał za granicę, przypada trzech szkodników które w kraju zostały i żerują na podatkach porządnych obywateli.
    Skoro taki z Ciebie emigrant, to pakuj rodzinę i zabieraj ich do siebie. Ach tak, za drogo.. No tak, w żadnej normalnej gospodarce tynkarz nie jest w stanie utrzymać całej rodziny na takiej stopie jaką sobie wyobrażacie… Dom 150m, dwa auta, dzieci w markowych ciuchach, wszelki możliwy zasiłek do kieszeni, i krzyk że zabiorą mu 5% podatku…
    Godne pożałowania…

  23. wyborca pisze:

    Przejrzyjcie na oczy, obywatel w tym kraju ma raz na cztery lata jakieś prawa- PRAWO WYBORCZE.
    Czas głosować na KONFEDERACJE a nie socjalistów z PiS czy PO.

  24. Do lokalny podatnik pisze:

    Do lokalny podatńik – jestes pi….y i tyle w temacie

  25. antykomuch pisze:

    Lokalny podatnik – jesteś zwykłym śmieciem, takim małym, zazdrosnym „polaczkiem” i piszę to mimo, że nigdy nie pracowałem za granicą.

  26. Londynczyk pisze:

    Lokalny podatnik żałosne pracowałem w Polsce nigdy nie dostałem nawet rodzinnego na dziecko rzadnych pieniędzy teraz mam płacić daninę mieszkając za granica będąc w Polsce na dwa tygodnie w roku odwiedzajac rodziców żenada jak nie wiesz o czym gadasz to lepiej się w ogóle nieodzywaj

  27. 20 do PRACY pisze:

    PIS = podatki na 500+ i czemu tu się dziwić ktoś za socjal musi zapłacić, to było do przewidzenia?
    Ale można by było zamiast gonić do pracy 67 latków i komornikiem zdzierać z rodziców alimenty zaprzestać tego i dożyć do uaktywnienia ok. 2 milionów młodych, silnych Polaków w najlepszym wieku produkcyjnym ?
    Czy naprawdę potrzebujemy by wszyscy studiowali do 25 roku życia? Masz zawód więc do pracy i zero alimentów w najlepszym wieku jak masz ręce, głowę i nogi chyba że studiujesz na strategicznej dla kraju uczelni np.; medycynę ……. TU JEST OGROMNY POTENCJAŁ KTÓREGO RZĄD NIE WIDZI !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.