Pierwsza polska fabryka samochodów elektrycznych Izera w Jaworznie
Śląskie miasto Jaworzno zostało uznane za optymalne miejsce na produkcję aut marki Izera – polskiego debiutu w dziedzinie elektrycznych samochodów osobowych, realizowanego przez ElectroMobility Poland – ruszy w fabryce w Jaworznie. Jesienią 2021 r. ma mieć miejsce symboliczne wbicie łopaty pod nową inwestycję. Uruchomienie linii produkcyjnej w nowej fabryce zaplanowano na 2024 r.

Sygnatariusze memorandum o współpracy przy przygotowaniu terenu pod budowę pierwszej w Polsce fabryki samochodów elektrycznych
15 grudnia 2020 r. w Katowicach miało miejsce uroczyste podpisanie memorandum o współpracy przy przygotowaniu terenu pod budowę pierwszej w Polsce fabryki samochodów elektrycznych. Na jej lokalizację wybrano śląskie miasto Jaworzno. Wydarzenie odbyło się z udziałem sygnatariuszy: Michała Kurtyki, ministra klimatu i środowiska, Piotra Zaremby, prezesa ElectroMobility Poland, Jakuba Chełstowskiego, marszałka województwa śląskiego, Jarosława Wieczorka, wojewody śląskiego, dr. Janusza Michałka, prezesa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE), Pawła Silberta, prezydenta Jaworzna, oraz Józefa Kubicy – reprezentanta Lasów Państwowych (TBC).
Izera dumą Śląska
Jak podkreślił minister Kurtyka, wybór Śląska nie był przypadkowy. – To tutaj bije przemysłowe serce Polski. Śląsk to również region, który bardzo mocno postawił na przemysł samochodowy. Bardzo ważne jest, abyśmy jako kraj mogli zaistnieć w tej wielkiej elektromobilnej rewolucji przemysłowej od strony producenta pojazdów, bo to on będzie za sobą niósł cały łańcuch dostawczy, jeśli chodzi o podwykonawców i komponenty – powiedział Kurtyka. Dodał, że fabryka Izery na Śląsku stanowi odpowiedź na atuty Śląska, a z drugiej strony na wyzwanie przyszłości, jakim jest rewolucja technologiczna. – Z trzeciej strony wpisuje się ona w sprawiedliwą transformację regionu śląskiego – podkreślił Kurtyka.
Inwestycja w Jaworznie, jako strategiczna dla rozwoju Polski, otrzyma wsparcie finansowe państwa. Dzięki niej powstanie 15 tys. nowych miejsc pracy – 3 tys. w samym zakładzie, a pozostałych 12 tys. dla dostawców i kooperantów. Minister Kurtyka podkreślał nie tylko atuty dla regionu, lecz także wagę współpracy przy realizacji tego projektu. – Wszyscy partnerzy będą musieli połączyć siły, aby urzeczywistnić to wielkie marzenie, jakim jest polska marka samochodów elektrycznych – zapowiedział.
Jaworzno najlepszą możliwą lokalizacją fabryki

Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland
Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland, podkreślił, że Jaworzno wybrano spośród 30 innych branych pod uwagę lokalizacji. Uzasadniając decyzję, zwrócił uwagę, że Jaworzno ma wszystkie atuty województwa śląskiego, w tym świetną bazę dostawców. – Każdy komponent Izery może być wyprodukowany na Śląsku. Jaworzno też ma bardzo dobrą bazę naukowo-techniczną i bardzo dobrych pracowników, którzy znają branżę motoryzacyjną – wyliczał. Dodał również, że miasto dysponuje odpowiednio dużym terenem pod budowę, uzbrojonym w media, a także sąsiednim terenem dla kluczowych dostawców.
Wspólnymi siłami do sukcesu
Zapowiedzią sukcesu inwestycji jest także dobra współpraca z władzami samorządowymi i regionalnymi oraz KSSE i Lasami Państwowymi. Podczas podpisania memorandum wiele słów padło na temat zaangażowania wszystkich stron oraz dobrego klimatu wokół projektu. – Ponieważ jako miasto jesteśmy nastawieni na innowacyjność, oferujemy sprawność, pracowitość determinację. To w naszym mieście na drogi wyjechał pierwszy autobus elektryczny w Polsce. Byliśmy także nominowani do prestiżowej nagrody EU Urban Road Safety Award. Fabryka pierwszego polskiego samochodu elektrycznego doskonale wpisuje się w nasze działania i mamy nadzieję, że będzie pociągać za sobą kolejne szanse na rozwój naszych przedsiębiorców i mieszkańców – mówił Paweł Silbert, prezydent Jaworzna.
Z kolei Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego, zapewniał o wsparciu dla projektu, który postrzega jako fundamentalny dla rozwoju Śląska. – Ta decyzja jest dla nas historyczna – zapewnił.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Fot. PAP/M. Kmieciński


























ten projekt jest realizowany tylko i wyłącznie po to aby rodziny dygnitarzy partyjnych napchały kieszenie. tylko.
takie projekty, realizowane przez państwo nie mają żadnej racji bytu – wiedzą to wszyscy, łączenie z ludźmi odpowiedzialnymi… ale najwidoczniej ogłupiały suweren to lubi.
ten kraj zasłużył na wszystkie klęski jakie go spotkały w historii, kiedyś myślałem, że jest inaczej, ale nie… Polacy na wszystko zasłużyli, na każdą jedną porażkę ciężko pracowali. Tak samo jest i teraz.
To nie zadziała. W Polsce nie będą kupować aut elektrycznych po tym podatku od ładowania elektryków. Zwłaszcza, że po pandemii ogólna stopa życiowa spadnie. Nikogo nie będzie stać. Jedynie co to mogą celować w zagraniczne rynki gdzie sytuacja finansowa byłaby lepsza, jednak pozostaje pytanie czy potencjalni klienci zaufaliby nowej marce'