Chemia napędza przyszłość

Piotr Chełmiński członek zarządu ds. petrochemii, PKN ORLEN
PKN ORLEN, pomimo że milionom konsumentów w Europie Środkowej kojarzy się przede wszystkim z paliwem tankowanym do samochodów, od wielu lat niezmiennie pozostaje regionalnym liderem w produkcji petrochemikaliów.
Wyniki osiągane przez koncern w tym segmencie są dowodem na to, że europejski rynek wciąż może być konkurencyjny, a inwestycje na nim mogą się opłacać.
W trudnym otoczeniu rynkowym, wynikającym przede wszystkim z niedawnego kryzysu globalnej gospodarki, szczególnego znaczenia dla takich firm jak ORLEN nabiera dywersyfikacja źródeł przychodów. Pozwala ona bowiem w długiej perspektywie zredukować zależność pomiędzy budową wartości koncernu a czynnikami zewnętrznymi. W sytuacji, gdy kluczowe dla rozwoju przemysłu, nie tylko branży petrochemicznej, ceny surowców w Europie utrzymują się wciąż na wysokim poziomie, coraz większego znaczenia nabiera innowacyjność, efektywność R&D, ale też trafne projektowanie modelu biznesowego. W tym kontekście przykładem dobrze zainwestowanych środków jest jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych naszego koncernu na przestrzeni ostatniej dekady – uruchomiony w 2011 roku, najnowocześniejszy w Europie kompleks petrochemiczny do produkcji paraksylenu oraz kwasu tereftalowego.
Decyzja o uruchomieniu wartej ponad 1 mld euro inwestycji we Włocławku nie była łatwa, tym bardziej że światową gospodarkę dosięgały w tym czasie kolejne fale kryzysu. Jednak, jak pokazał czas, było to posunięcie ze wszech miar słuszne. Dołączenie, jako jedyna firma w naszym regionie Europy, do elitarnego grona wytwórców najwyższej jakości PTA – podstawowego surowca do produkcji PET, z którego powstają opakowania oraz włókna poliestrowe – przyniosło wymierne rezultaty finansowe i pozwoliło koncernowi na wyraźne wzmocnienie pozycji w segmencie petrochemicznym. Roczne moce produkcyjne instalacji PX, wynoszące 400 tys. ton paraksylenu, oraz instalacja PTA o zdolności produkcyjnej 600 tys. ton kwasu tereftalowego, zapewniają 14 proc. europejskiej produkcji. Jeśli dodamy do tego rosnący najszybciej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej popyt na PTA oraz fakt, że większość firm, które go konsumują, zlokalizowanych jest w bliskości zakładów PKN ORLEN, oczywistym stanie się fakt, że w naszym regionie wciąż jest miejsce na przemyślane inwestycje w segmencie petrochemicznym. O znaczeniu chemicznej części naszego biznesu najlepiej świadczy fakt, że w strategii Grupy Kapitałowej ORLEN na lata 2013–2017 na inwestycje w segmencie petrochemii przeznaczyliśmy aż 4,7 mld zł, z czego ponad połowa tej puli będzie przeznaczona na projekty rozwojowe.
Nie zapominamy też o poprawie efektywności. W kolejnych latach planujemy dociążyć kluczowe instalacje, zwiększając produkcję olefin o 7 pp oraz sprzedaż polimerów i PTA o około 20 proc. Z uwagą obserwujemy rynki Chin, Indii oraz Europy Zachodniej, które charakteryzują się bardzo dużą konsumpcją PTA, tym bardziej że nasz koncern jest przygotowany technicznie, organizacyjnie i logistycznie, posiada też stosowne umowy handlowe, aby dostarczać produkty z nowych instalacji także na te rynki.
Eksperci szacują, że cena baryłki ropy sprzyjająca rozwojowi sektora rafineryjnego to około 80 dolarów. Ich zdaniem taki poziom pozwoliłby na prowadzenie inwestycji zmierzających do zwiększenia poziomu innowacji oraz przygotowanie się do korzystania z alternatywnych źródeł energii w przypadku radykalnego wzrostu cen ropy. Nasze działania inwestycyjne w segmencie petrochemicznym dowodzą jednak, że w przypadku zintegrowanych aktywów rafineryjno-petrochemicznych, o opłacalności całego kompleksu produkcyjnego mogą decydować także inne czynniki poza cenami surowców energetycznych.























Dodaj komentarz