Kłopoty Tesco – czy firma przegrywa z konkurencją?
Kłopoty Tesco wydaja się przybierać przewlekłą formę. Po czerwcowej decyzji o zamknięciu 10 placówek w Polsce przyszła kolej na 3 następne. Przyczyną są względy ekonomiczne. Jak donosi TVN24 BiS do zamknięcia kolejnych placówek dojdzie na przełomie stycznia i lutego 2018 roku. Zamknięte mają zostać obiekty: w Łodzi przy ul. Elsnera, w Konstantynowie Łódzkim i Tuchowie. Pracownicy wymienionych placówek zostali już poinformowani o ich zamknięciu.
TVN24 BiS pisze, że w piśmie do pracowników dyrektor zarządzający Tesco Polska Martin Behan podał przyczynę zamknięcia. Wymienione sklepy działają w trudnym i konkurencyjnym otoczeniu, wiec firma nie jest w stanie odwrócić w nich negatywnych trendów sprzedażowych.
Faktycznie sklepy zmuszone są funkcjonować w warunkach dużej konkurencji. Tesco w Tuchowie zlokalizowane jest blisko Biedronki i kilku innych mniejszych marketów. W Konstantynowie Łódzkim natomiast kłopoty Tesco wynikały z bliskości konkurencyjnych sieci: Lidl, Kaufland i Biedronki, która posiada w tej okolicy 2 sklepy.
Firma zapewnia, że jej pracownicy nie ucierpią w związku z likwidacją sklepów. Wszystkim zostały zaproponowane stanowiska w pobliskich placówkach. Jednak w tym roku doszło już – pisze TVN24 BiS – do zapowiedzi zwolnienia 400 pracowników biurowych w głównej siedzibie Tesco. Zwolnienia miały mieć miejsce między 24 października a 30 listopada 2017 roku.
Kłopoty Tesco trwają już kilka lat
Jak podaje TVN24 BiS, od kilku lat w Polsce zmniejsza się liczba sklepów Tesco. W roku 2015 angielska sieć handlowa zlikwidowała 4 swoje supermarkety. Natomiast w roku 2016 liczba zamkniętych placówek wzrosła do 7. W czerwcu 2017 roku zlikwidowano ich aż 10. Wraz z likwidacją następowały zwolnienia pracowników. Kłopoty Tesco zdają się więc narastać z roku na rok.
Pod koniec sierpnia liczba sklepów Tesco w naszym kraju wyniosła 424. Jednak na początku 2018 roku zmniejszy się ona o kolejne 3. Dodatkowym problemem dla sieci jest spór zbiorowy z NSZZ “Solidarność”. trwa on od lutego 2017 roku i jest w tej chwili na etapie mediacji. Związek zawodowy żąda podwyżek płac dla pracowników.
Zwolnienia w Tesco zbiegły się z danymi dotyczącymi stałego zmniejszania się bezrobocia i braku rąk do pracy w sektorze handlowym. Podczas gdy inne sieci szukają pracowników, kłopoty Tesco sprawiają, że firma musi dokonywać zwolnień.
W połowie tego roku media informowały o rezygnacji z pracy części osób zarządzających firmą. Mówiło się wówczas, że może to stanowić zapowiedź wyjścia Tesco z polskiego rynku. Wskazywano, że nie tylko likwidowane są sklepy, ale również redukowana jest powierzchnia ciągle istniejących. Najwyraźniej kłopoty Tesco nie dotyczą jedynie Wielkiej Brytanii. Coraz większe problemy sieć przeżywa również w Polsce.
Źródło – TVN24 BiS

























Dodaj komentarz