Co ciekawego słychać w świecie koszykówki?
W koszykarskiej lidze zawodowej za oceanem, czyli w NBA, panuje obecnie przerwa pomiędzy zakończeniem poprzedniego sezonu, a rozpoczęciem kolejnego. Oczywiście w takim okresie pasywnym pojawia się mnóstwo różnego rodzaju plotek i przecieków. Oczywiście dotyczących przede wszystkim transferów, na które już teraz można stawiać koszykówka zakłady. Wiele z nich jest ciekawych, inne to czyste fantazje mające na celu tylko przyciągnąć mniej doświadczonych czytelników, którzy nie nauczyli się jeszcze odróżniać kaczek dziennikarskich od mniej lub bardziej sensownych doniesień. Dziś zatem zaprezentujemy Ci kilka plotek transferowych z NBA, w których całkiem możliwe, że istnieje ziarno prawdy. O tym przekonamy się już niedługo, ponieważ w grudniu zaczyna się nowy sezon!
Chris Paul
Włodarze Oklahoma City Thunder wydali nie tak dawno bardzo jasno brzmiące oświadczenie, w myśl którego Chris Paul jest zawodnikiem wystawionym na sprzedaż. Może to być bardzo dobra decyzja dla obu zainteresowanych nią obecnie stron. Z jednej strony zarząd OKC uzyska większą swobodę dotyczącą wynagrodzeń zawodników i budżetu transferowego, jako że obecnie zespół był niezwykle blisko górnego pułapu płacowego. A z drugiej strony sam Chris Paul wielokrotnie wspominał, że chciałby przenieść się gdzie indziej, gdzie mógłby grać z młodymi graczami i przekazywać im swoje doświadczenie.
Na chwilę obecną nie wiadomo naturalnie, jak potoczą się wydarzenia. Niektórzy dziennikarze siedzący bliżej poszczególnych klubów sugerują jednak, że możliwe opcje to Los Angeles Lakers (choć to akurat jest dość kontrowersyjna teza, jako że nie od dziś wiadomo, że Chris Paul oraz Lebron James niespecjalnie potrafią współpracować ze sobą na boisku, choć prywatnie są na stopie przyjacielskiej), New York Knicks oraz Milwaukee Bucks. Niedawno do tego grona dołączyła także drużyna Phoenix Suns.
Która z tych opcji wydaje się najbardziej sensowna? Ciężko to tak naprawdę jednoznacznie ocenić. W przypadku Phoenix Suns Ricky Rubio musiałby pogodzić się z degradacją do roli drugiego rozgrywającego, bo oczywiście jedynka przypadłaby Chrisowi Paulowi. Z drugiej natomiast strony Devin Booker otrzymałby wtedy jaki przekaz, że Słońca zamierzają na poważnie wejść do gry o mistrzowski tytuł. Jeśli nie w tym sezonie, to w następnych. Jeśli chodzi natomiast o New York Knicks, to nie przypuszczamy, by sam Paul był zainteresowany przejściem do tak słabej drużyny. Sporą zagadkę stanowi jednak Milwaukee Bucks… to może być strzał w dziesiątkę, albo również totalna porażka, w zależności od rozwoju wydarzeń. Taki transfer byłby niewątpliwie obarczony sporym ryzykiem.
Bradley Beal
Nazwisko tego koszykarza większość niedzielnych kibiców koszykówki kojarzy zapewne przede wszystkim z Washington Wizards, kiedy to przez pewien czas występował w jednym zespole z Marcinem Gortatem. Beal to jednak niezwykle utalentowany zawodnik dysponujący wachlarzem sporych umiejętności i zdolnością do wkomponowania się w zasadzie w dowolny zespół i rolę na boisku (oczywiście przy uwzględnieniu niedostatków gabarytowych – na pozycji centra naturalnie się zupełnie nie sprawdzi). Gdy więc pojawiły się doniesienia mówiące o tym, że zainteresowanie jego osobą zaczęło wykazywać kilka różnych zespołów, od razu pojawiły się różnego rodzaju spekulacje.
Według mediów głównym chętnym do zatrudnienia Bradleya Beala jest zespół Denver Nuggets. I niezależnie od tego, ile w tym jest prawdy, to takie posunięcie miałoby sens dla obu stron. Sam Beal znalazłby się w dobrze funkcjonującym zespole, który nie znajduje się w okresie przejściowym, ale po prostu potrzebuje konkretnych wzmocnień na konkretnych pozycjach. Dla Nuggets z kolei byłby to sposób na znaczące poprawienie lekkiej posuchy kadrowej na pozycji rzucającego obrońcy. Reszta składu Nuggets w teorii mogłaby wyglądać tak – Jokić, Barton, Murray, Beal i Grant. A do tego mamy jeszcze Paula Millsapa jako niezwykle przydatnego weterana uzupełniającego skład z ławki i mamy bardzo obiecująco wyglądającą na papierze drużynę.
Inne opcje to Los Angeles Lakers oraz Philadelphia 76ers. Jednak te możliwości można śmiało włożyć między bajki. Beal nie zgodzi się raczej na rolę rezerwowego w Lakers, ponadto zespół z Los Angeles nie dysponuje żadnymi atutami, które przekonałyby Wizards do rozmów o wymianie. Drużyna z Filadelfii ma za to inne problemy, głównie finansowe wynikające z przekroczenia salary cap. Raczej nie ma więc sensu brać tego pod uwagę.
Serge Ibaka
Trzecie nazwisko łączone powszechnie z różnymi opcjami przenosin do nowego klubu, to Serge Ibaka. Ten liczący sobie już 31 lat zawodnik ma obecnie status wolnego agenta, więc nie powinno być większego problemu z jego zatrudnieniem dla większości zespołów. A gdzie najlepiej by się gracz o takiej charakterystyce sprawdził? Naszym zdaniem dobrą opcją byłoby przejście do Lakers. Miałby w tym zespole status zmiennika na pozycje silnego skrzydłowego lub centra. A jego doświadczenie, siła fizyczna, wszechstronność i umiejętność współpracy z partnerami powodują, że stanowiłby świetne uzupełnienie obecnych mistrzów NBA.
Co więcej, pomimo wieku w dalszym ciągu jest bardzo dynamicznym i sprawnym zawodnikiem, co powoduje, że jest on naprawdę atrakcyjną opcją na tle Javala McGee oraz Dwighta Howarda.
Podsumowanie
Ogólnie rzecz biorąc okres, transferowy przed rozpoczęciem nowego sezonu szykuje się na tygodnie obfitujące w emocje i ciekawe wydarzenia. Jeżeli jesteś pełny, co dotyczy transferu któregoś z graczy, to możesz wypróbować swoich sił, stawiąc zakłady online. Czekamy z niecierpliwością na nowy sezon koszykarskiej ligi!



























Dodaj komentarz