Menu
  • Menu

    Boom na elektronikę. Kto traci, kto zyskuje?

    Czy pandemia może mieć jakiekolwiek plusy? Z punktu widzenia branży elektronicznej zapewne tak. Rośnie bowiem aktywność użytkowników internetu, a wraz  nią globalny popyt na urządzenia elektroniczne. Najbardziej zyskują azjatyccy producenci elektroniki konsumenckiej i podzespołów komputerowych. W tej kategorii mniejsze zainteresowanie niż przed pandemią dotyczy jedynie smartfonów.

    Epidemia koronawirusa i ogłoszenie globalnej pandemii wiele zmieniły w gospodarce i w społecznych nawykach. Wiele firm przełączylo się na pracę zdalną, a w szkołach wprowadzono model nauczania online. To spowodowało, że konsumenci na całym świecie coraz chętniej kupują nowe urządzenia elektroniczne. Podczas gdy dla większości z nich sprzedaż szybuje, wyniki sprzedaży smartfonów w ubiegłym roku wyraźnie spadły.

     

    Dobra passa Samsunga

    Z tego powodu Samsung – największy na świecie producent czipów pamięci, wyświetlaczy i smartfonów – w 2020 r. odnotował wyższe niż prognozowane przychody i zyski. W ostatnim kwartale 2020 r. zyski operacyjne koncernu wzrosły rok do roku o 25,7 proc. (do poziomu 8,2 mld dol.), a sprzedaż o 2 proc. W ciągu całego roku zyki operacyjne Samsunga zwiększyły się o 30 proc., natomiast sprzedaż – o 2,5 proc.

    Według „Financial Times” dobra passa południowokoreańskiego producenta w 2021 r. będzie trwać. O ile jednak ceny podzespołów niezbędnych do produkcji elektroniki w I kwartale br. będą rosły, o tyle ceny wyświetlaczy LCD mają się utrzymać w I połowie roku na stałym poziomie.

    Huawei na straconej pozycji

    Rywalizujący z Samsungiem chiński potentat Huawei w trzech pierwszych kwartałach 2020 r. odnotował wzrost przychodów o 9,9 proc. rok do roku. Jak pojinformował koncern, pandemia nie pozostała bez wpływu na produkcję i łańcuchy dostaw firmy. W 2021 r. firma planuje skupić się na rozwoju usług dla sektora teleinformatycznego, m.in. sztucznej inteligencji, komponentach dla łączności 5G, usługach chmury obliczeniowej. Ostatni segment ze względu na pandemię cieszy się szczególnie dużym popytem.

    W 2020 r. Huaweia odczuła nie tylko skutki pandemii, lecz także wpływ amerykańskich sankcji, które nałożono na koncern. Po wpisaniu firmy na czarną listę amerykańskiego ministerstwa handlu firma praktycznie utraciła dostęp do amerykańskich komponentów i technologii wykorzystywanych wcześniej w produkcji elektroniki. Według danych CNBC w III kwartale 2020 r. liczba smartfonów sprzedanych przez Huawei spadła o 23 proc. (do 51,7 mln urządzeń). Tym samym koncern zdobytą w II kwartale 2020 r. pozycję lidera wśród producentów smartfonów. Miejsce na podium przejął Samsung.

    Gdzie dwóch się bije – Huawei kontra Xiaomi

    Problemy Huaweia widocznie wpłynęły na poprawę sytuacji rynkowej innego chińskiego producenta elektroniki – firmy Xiaomi. Jak twierdzi Mo Jia, analityk związany z Canalys, cytowany przez CNBC, Xiaomi wręcz agresywnie przejęło sprzedaż Huaweia. Wskazał też, że głównym polem bitwy dla obu firm jest Europa. Na tym rynku sprzedaż Huaweia spadła o 25 proc., podczas gdy sprzedaż urządzeń Xiaomi wzrosła o 88 proc.

    Jak wyglądają statystyki? W III kwartale 2020 r. Xiaomi sprzedało łącznie 47,1 mln smartfonów. Tym samym po raz pierwszy w historii firma zdobyła pozycję trzeciego producenta tych urządzeń na świecie. Przez moment wyprzedziła nawet Apple’a. Według Canalys koncern Tima Cooka  sprzedał w tym czasie 43,2 mln swoich telefonów iPhone.

    Źródło informacji: PAP

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.