Spory o WIBOR – nowa wojna sądowa
Minęło już trochę czasu od wydania przez Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej opinii w sprawie pytań prejudycjalnych polskiego sądu dotyczącego wskaźnika referencyjnego WIBOR w umowach kredytowych i wydaje się, że opadł już również kurz po pierwszej medialnej bitwie pomiędzy bankami a kredytobiorcami o ogłoszenie statusu zwycięzcy po jej wydaniu.
Z kurzu tego wyłonił się natomiast tylko i wyłącznie ten sam obraz, który wisiał nad całą sprawą od samego jej początku – obraz kolejnej sądowej wojny o pieniądze z kredytów, której w żadnym wypadku nie zakończy oczekiwany wyrok Trybunału.
Rzecznik Generalny, za którym zapewne podąży w swoim orzeczeniu TSUE, stwierdził w swojej opinii trzy najważniejsze rzeczy:
- sąd krajowy może badać postanowienie umowy kredytu, w którym zawarte jest odniesienie do wskaźnika WIBOR z punktu widzenia nieuczciwego charakteru tego postanowienia,
- badanie takie jest ograniczone do oceny, czy zapis umowny zawierający takie odniesienie był sformułowany w sposób zrozumiały i przejrzysty dla konsumenta, tj. pozwalał mu na samodzielne zrozumienie konsekwencji zastosowania wskaźnika WIBOR w umowie kredytu, oraz czy wprowadzał on nierównowagę pomiędzy stronami umowy,
- powyższa ocena należy wyłącznie do sądu krajowego i musi zostać oparta na konkretnym stanie faktycznym sprawy, szczególnie w zakresie udzielonych konsumentowi przed zawarciem umowy informacji.
Niezwykle ważne jest przy tym podkreślenie, że Rzecznik jednoznacznie stwierdził, że badaniu nie może podlegać sam wskaźnik WIBOR oraz metody jego ustalania. Tym samym ocena została zawężona właściwie jedynie do samego procesu informacyjnego przed zawarciem umowy, co w sposób wyraźny odróżnia spory wiborowe od tych frankowych, gdzie jednym z głównych przyjętych przez sądy zarzutów był sam sposób ustalania kursów wymiany walut przez banki.
Takie postawienie sprawy, jeśli zostanie poparte orzeczeniem Trybunału. spowoduje, że sądy polskie będą musiały ocenić z jednej strony wzory umów i innych dokumentów, które były w poszczególnych bankach przedkładane klientom przed zawarciem umowy, aby stwierdzić, czy z zawartych w nich informacji w sposób zrozumiały i przejrzysty wynikały konsekwencje ekonomiczne dla konsumentów.
Z drugiej, w przypadku odpowiedzi negatywnej na powyższe zagadnienie, konieczne będzie jeszcze do tego ustalenie, czy konkretny konsument posiadał takie informacje przekazane w inny sposób (np. podczas indywidualnych spotkań) i czy podjęta przez niego decyzja o zawarciu umowy kredytu i wzięciu na siebie ryzyka zmiennej stopy procentowej była w pełni świadoma.
Dla banków najistotniejsze będzie więc zapewne wykazanie przed sądami, że treść ich standardowych dokumentów przekazywanym klientom pozwalała w zupełności na powzięcie przez nich pełnych i zrozumiałych informacji o konsekwencjach ekonomicznych decyzji o wzięciu kredytu, a tym samym decyzja ta mogła być w każdym wypadku w pełni świadoma. Takie ustalenie sądu powinno ograniczyć kwestię oceny stanu faktycznego indywidualnej sprawy do sprawdzenia, czy wszystkie dokumenty zostały rzeczywiście konsumentowi dostarczone przed zawarciem umowy.
O ile jednak w kwestii standardowych wzorów bankowych możliwe jest wytworzenie się linii orzeczniczej w polskich sądach w przyszłości (zapewne jednak odległej), która w sposób jednolity podejdzie do oceny dokumentów w poszczególnych bankach, o tyle kwestia indywidualnych uzgodnień i informacji będzie zawsze wymagała badania na kanwie konkretnej, pojedynczej sprawy.
Niewątpliwie należy spodziewać się, że po wyroku Trybunału, jeśli podąży on za opinią Rzecznika Generalnego, polskie sądy zostaną ponownie zalane falą pozwów konsumenckich, potencjalnie większą niż wszystkie dotychczasowe. Pierwsze miesiące i początkowe argumentacje obydwu stron konfliktu – w tym w szczególności stojących na nieco gorszej pozycji startowej banków – będzie przy tym zapewne kluczowe dla ścieżki, w którą sprawy wiborowe podążą.
Mec. Adam Zakrzewski – Managing Associate w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy



























Dodaj komentarz