Widzieć możliwości, nie granice
Zagrożenia nie mogą nas zniechęcać do opracowywania innowacji. Twórcy rozwiązań AI są świadomi zagrożeń i dokładają wszelkich starań, aby były one transparentne i bezpieczne dla odbiorcy – mówią zgodnie Katarzyna Mazur, wiceprezes firmy Currenda Sp. z o.o., i Klaudia Maciejewska, product manager, kierowniczka Currenda Lab, twórczyni rozwiązania AIMON, nagrodzonego godłem Teraz Polska.

Wręczenie Godła „Teraz Polska” dla firmy Currenda w Filharmonii Narodowej
Jak należy oceniać postępy w procesie cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości?
Katarzyna Mazur: W ostatnich latach cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości weszła na nowy poziom, co oceniam bardzo pozytywnie. Widać, że państwo reaguje na postęp technologiczny i docenia korzyści, jakie może odnieść z unowocześnienia tego obszaru. Dostrzegamy też rosnącą determinację, by realnie transformować wymiar sprawiedliwości na poziomie sądów, kancelarii czy pełnomocników. Dobrym przykładem może być inicjatywa cyfrowego sądu, zaproponowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, której założenia mają wejść w życie w 2026 r. Resort zaangażował się także we wdrożenie elektronicznych akt i rzeczywiście normą jest dziś cyfrowy obieg dokumentów. Warto też wspomnieć o wprowadzeniu w administracji publicznej polskich modeli językowych bazujących na krajowych dokumentach.
Cyfrowe sądy przestają być wizją, stają się naszym tu i teraz, a Currenda ma w tym swój udział. Chociaż pozytywnie oceniam aktualną sytuację i zakres dokonującej się transformacji, życzyłabym sobie, żeby postęp szedł w parze z szybkim tempem wdrażania zmian. Niestety ten aspekt pozostawia wiele do życzenia.
Co pozostaje najsłabszym ogniwem w obszarze cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości?
Katarzyna Mazur: Takich ogniw jest kilka. Przeszkodą techniczną jest brak interoperacyjności systemów wykorzystywanych w administracji publicznej. Bazy danych są mocno rozproszone i trudno je ze sobą zintegrować. Dużym problemem jest niekompetencja cyfrowa kadr w wymiarze sprawiedliwości. Niejednokrotnie w środowisku tym spotyka się mentalność nastawioną na tradycyjne nośniki danych i obsługę manualną. I tu rola resortu sprawiedliwości, aby pracownicy mieli dostęp do edukacji i szkoleń. Kolejnym słabym punktem jest fakt, że przepisy prawa nie nadążają za zmieniającymi się uwarunkowaniami technologicznymi. Chcemy nowych rozwiązań i mamy na nie pomysły, ale te nierzadko spotykają się z oporem ze strony ustawodawcy. Dlatego warto by usprawnić proces wprowadzania przepisów, które korelowałyby z postępem technologicznym i możliwościami, jakie daje w zakresie udoskonalenia pracy.
Większym problemem jest wspomniana mentalność i brak gotowości na zmiany czy biurokracja i legislacja?
Katarzyna Mazur: Biurokracja to ludzie. Jeżeli ludzie nie czują się pewni w zakresie nowych technologii, nie będą naciskać na to, żeby ukrócić biurokrację, a w efekcie szybciej wprowadzać nowe rozwiązania. Nie można jednak uogólniać. W każdej dziedzinie następuje wymiana kadr, zmienia się profil pracownika. W wymiarze sprawiedliwości też pracuje coraz więcej osób, które oczekują zmian i dążą do nich. Możliwości zautomatyzowania procesów jest naprawdę wiele. Środowisko prawnicze nie odrzuca nowych technologii, ale musi je zrozumieć. Potrzebę nauki i zgłębiania tych nowych możliwości technologicznych widać chociażby w wymiarze zainteresowania szkoleniami na temat AI, data mining, legal searching itp.
Klaudia Maciejewska: Szeroko rozumiane środowisko prawnicze mierzy się z rozumieniem sztucznej inteligencji, ale wśród prawników AI już teraz cieszy się popularnością. Raporty z 2024 r. – Beck i Wolters Kluwer – potwierdzają duże zainteresowanie AI w kręgach prawnych, które niestety nie idzie w parze z zaawansowaną wiedzą. Choć kadry dostrzegają potencjał sztucznej inteligencji, to w swojej praktyce rzadko mają z nią styczność. 50 proc. ankietowanych nie wie, jak może wykorzystać AI. Podobnie jest z cyfryzacją, której – jak pokazują badania z 2023 r. – prawnicy potrzebują, aby pracować wydajniej i być konkurencyjnym. Wynika to z tego, że dostrzegają potencjał nowych technologii i narzędzi, ale boją się choćby niedotrzymania tajemnicy zawodowej, wycieku danych itd.
Prawnicy mają świadomość, że uczenie maszynowe czy generatywna sztuczna inteligencja mogą znacznie usprawnić ich pracę, bo sami mogą skupić się wówczas na tym, co istotne i co wymaga kompetencji prawnych, powierzając niezbędne, a bardziej czasochłonne czynności, np. korespondencję mailową czy research, inteligentnym narzędziom. Jednocześnie mają obawy, co jest konsekwencją narracji, którą jesteśmy karmieni: że sztuczna inteligencja zabierze nam pracę. Nie wiem, co będzie za 15−20 lat, ale dziś rozwiązania oparte na AI są wsparciem. Wynalezienie lokomotywy nie wyeliminowało człowieka, w przypadku narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję człowiek, który obsłuży oprogramowanie, też jest niezbędny. Nasze zawody będą się zmieniać wraz z rozwojem technologii, ale trzeba ją rozumieć jako usprawnienie, a nie zagrożenie.
- Katarzyna Mazur
- Klaudia Maciejewska
Obraz jest więc pozytywny, w końcu zdecydowanie lepiej, jeśli są chęci, a brakuje wiedzy, bo tę można zdobyć, tym bardziej że są źródła. W czerwcu Currenda otrzymała nagrodę Teraz Polska za nowatorski produkt AIMON. Na czym polega jego innowacyjność?
Klaudia: Maciejewska: Jesteśmy dumni, że kapituła wyróżniła nas Godłem „Teraz Polska” jako pierwszego w historii konkursu dostawcę systemu sztucznej inteligencji. Jego celem jest zmiana podejścia do pracy z dokumentami prawnymi, przy czym może on wspierać nie tylko prawników, ale wszystkich, którzy na polu zawodowym mają styczność z prawem, choćby pracowników HR, branży nieruchomości itd. Rozwiązanie AIMON, którego nazwa nawiązuje do AI oraz monitorowania aktów, pomaga sfokusować się na informacji.
Jego innowacyjność polega na wykorzystaniu własnych, niekomercyjnych modeli AI. Zamiast na generatywnej AI bazujemy na twardych danych, unikając halucynacji. Pracujemy na grafie powiązań, co znamy z Facebooka czy Google Maps. Oprócz aspektów technicznych innowacyjność AIMON odnosi się też do funkcjonalności. Zarówno w zakresie analizy podobieństwa orzecznictwa, jak i monitoringu i analizie zmian prawnych, przy zastosowaniu modelu użytkownika, opartego na określonych obszarach tematycznych. Zyskujemy też łatwy dostęp do dokumentów przez wyszukiwanie po haśle, tytule, z najwyższym współczynnikiem zgodności z treścią oraz w języku potocznym.
Samo wyszukiwanie, tak jak zostało to opisane, nie jest innowacyjne. Innowacyjne są zastosowane metody, które wskazałam powyżej. To wszystko daje łatwy i szybki dostęp do informacji prawnej poszukiwanej przez konkretnego użytkownika.
Jak dużym wyzwaniem jest opracowanie takiego nowatorskiego narzędzia, aby połączyć wiedzę technologiczną i prawniczą?
Klaudia Maciejewska: Miałam szczęście pracować z wyjątkowymi programistami, którzy widzieli możliwości, a nie granice. Wiele projektów „umiera” na pewnym etapie, bo komuś brakuje wiary albo chęci zagłębiania się w dany obszar, aby znaleźć rozwiązanie. Otwarty umysł przy realizacji tak ambitnych, twórczych projektów ma ogromne znaczenie. Podobnie kluczowe jest skonkretyzowanie celu. Nasz zespół tworzyli zapaleńcy, którzy widzieli cel i z zaangażowaniem szukali dróg, aby go osiągnąć. Oczywiście współpracowaliśmy z naukowcami Politechniki Gdańskiej, również wyróżnionej Godłem „Teraz Polska”, Uniwersytetów Gdańskiego i Szczecińskiego. Wiedza ekspercka służy tworzeniu rozwiązań, które po wdrożeniu nie będą wymagać ciągłego wsparcia. I nie mówię tu o nadzorze człowieka, bo ten w przypadku narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję, zgodnie z AI Act, jest niezbędny. AIMON powstał też we współpracy z UX designerką, aby użytkownik jak najłatwiej przyswoił system i używał go w sposób jak najbardziej intuicyjny, niezależnie od swoich przyzwyczajeń.
Katarzyna Mazur: Można stwierdzić, że najtrudniej robi się najprostsze rozwiązania. Skuteczność innowacji wymaga wielu badań, konsultacji naukowych, interakcji z użytkownikami, aby poznać ich sposób działania, a zarazem przyjaznego wprowadzenia na zasadzie ewolucji, nie rewolucji.
Jakie inne projekty są realizowane w Currenda Lab, aby wykorzystać potencjał AI, a jednocześnie jak najpełniej odpowiedzieć na potrzeby wymiaru sprawiedliwości w sferze cyfryzacji?
Katarzyna Mazur: Currenda niezmiennie ma na uwadze, że AI nie ma zastąpić człowieka, lecz zaoszczędzić mu czas i ułatwić proces podejmowania decyzji. Patrząc na to, z jakimi wyzwaniami mierzy się wymiar sprawiedliwości, na pewno warto wdrożyć programy i aplikacje, które sugerowałyby kolejne kroki w czynnościach sądowych, weryfikując niespójności w przepisach – zgodnie z prawem i zasadnie z punktu widzenia ekonomiki procesowej. Przydatne byłyby też modele wspierające identyfikację nieprawidłowości w korzystaniu z aplikacji sektora wymiaru sprawiedliwości, ponieważ w praktyce zdarzają się przypadki ich niewłaściwego użycia. Pracujemy również nad modelami, które będą miały zastosowanie w kwalifikacji pism procesowych czy też streszczenia sprawy na podstawie obszernej dokumentacji związanej z danym postępowaniem. W każdym obszarze niezbędne jest przestrzeganie zasad RODO czy AI Act, bo pracujemy na danych wrażliwych, więc podstawą wszelkich działań musi być bezpieczeństwo.
Klaudia Maciejewska: We współpracy z Politechniką Gdańską pracujemy też nad projektem CAISE, polegającym na wytworzeniu chmury prywatnej z usługami sztucznej inteligencji, które będą miały zastosowanie w obszarach wymiaru sprawiedliwości, edukacji oraz medycyny.
Jak przeciwdziałać zagrożeniom w kontekście postępu cyfryzacji i wdrożeń AI?
Klaudia Maciejewska: Zagrożenia nie mogą nas zniechęcać do tworzenia nowych rozwiązań, które mają udoskonalać pracę tej czy innej branży. Jestem zwolenniczką rozwoju w duchu nowych technologii. Tworząc innowacje, trzeba mieć na względzie kwestie bezpieczeństwa, odpowiedzialności za potencjalne szkody wyrządzone przez AI czy ochrony praw własności intelektualnej. Szczególnie istotna jest analiza ryzyka. Pewne kwestie wymagają regulacji, ostrożności, ale nie mogą powstrzymywać nas przed pracą nad postępem, który przynosi realne efekty.
Katarzyna Mazur: Twórcy rozwiązań AI są świadomi zagrożeń i dokładają wszelkich starań, aby były one transparentne i bezpieczne dla finalnego odbiorcy. Temu służą wspomniane analizy ryzyka czy testy poprzedzające wejście produktu na rynek.
Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj



























Dodaj komentarz