Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Czesław Rychlewski o naszych braciach mniejszych

Na parkingu w mieście Redwood City pojawiła się uchatka. Zaopiekowali się nią strażacy. Zrobili jej serię zdjęć, na których widać, jak zwierzę w cudowny sposób walczy ze snem. Uratowana uchatka została następnie przetransportowana do kliniki weterynaryjnej, aby można było określić jej stan zdrowia, płeć oraz wiek. Fachowcy stwierdzili, że mają do czynienia z coraz częstszymi przypadkami znajdowania uchatek w głębi lądu. Uciekają one ze środowiska oceanicznego, w którym żyć się nie da.

Przysypiać lubią też dzikie koty. We wsi Pepłówek właściciel kurnika znalazł rysicę. Po skonsumowaniu kury, koguta i kaczki zasnęła spokojnie. Właściciel skontaktował się ze Strażą Leśną. Ta przywołała na pomoc Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. Zwierzę zostało zabrane do leśnej zagrody.

Bardziej dramatyczne były losy małego koali wyniesionego z pożaru w Australii. Na nagraniach akcji ratunkowej widać, jak kobieta wynosi z płomieni poparzone zwierzę i próbuje je doraźnie ratować, polewając wodą z butelki. W szpitalu stwierdzono, że koala jest w ciężkim stanie, ale przeżyje.

Zdarza się też, że zwierzęta pomagają ludziom, nie wiedząc o tym. Popularność zyskał ostatnio wyczyn naszego rodaka, który za pomocą kła narwala próbował obezwładnić terrorystę napadającego na przechodniów. Wziął ten atrybut broni ze ściany kuchni, w której pracował. Jak podejrzewają naukowcy, kieł służy narwalowi do tego, by rozkruszać pokrywę lodową, aby zwierzę mogło zaczerpnąć powietrza. Ponadto według ostatnich badań kieł może być używany przez narwala w odczuwaniu zmian temperatury, ciśnienia i stężeń substancji, które otaczają go w wodzie. Służy do tego 10 milionów włókien nerwowych, a to znacznie ułatwia im polowania na ryby.

Kły są dosyć kruche i nie nadają się do obróbki, dlatego dla Eskimosów nie były główną przyczyną poławiania narwali. Łowiono je ze względu na tłuszcz i skórę. Kły natomiast były wykorzystywane w handlu wymiennym. W średniowiecznej Europie były natomiast bardzo pożądane i cenne. Ze względu na przypisywane im właściwości magiczne osiągały bardzo wysoką cenę. Pozwolić sobie na nie mogli jedynie najzamożniejsi.

Zaskakujące są też badania nad inteligencją zwierząt. Na Uniwersytecie Cambridge wrony śpiewająco zdały tak zwany test pianki, którym do tej pory sprawdzano umiejętności dzieci. Polega on na tym, że można od razu uzyskać jeden egzemplarz smakołyku, albo trzeba poczekać, żeby uzyskać dwa. Wrony szybko się tego nauczyły.  Wrona pod pewnymi względami okazała się inteligentniejsza nie tylko od dziecka, ale również od dorosłego człowieka – powiedziała publicystka i lekarz weterynarii Dorota Sumińska.

Poza podstawowymi potrzebami zwierzęta mogą pochwalić się imponującą inteligencją emocjonalną. – Inteligencja uczuciowa wron bardzo mi imponuje. Jeżeli są dwie wrony, które są ze sobą związane, to bez wahania jedna za drugą odda życie – tłumaczy Dorota Sumińska.

Za prymusów na naszym podwórku uchodzą psy. A już absolutnym kujonem, a właściwie kujonką jest Chamser. Suczka rasy border collie zapamiętała nazwy ponad tysiąca swoich zabawek. Kiedy została poproszona o jedną z nich, potrafiła ją rozpoznać po usłyszeniu nazwy.

– Zabawa jest umiejętnością właściwą dla zwierząt bardziej złożonych o wyższych zdolnościach poznawczych, ptaków i ssaków przede wszystkim. Występuje również u ośmiornic – mówił behawiorysta Andrzej Kłosiński. Ośmiornice potrafią też o wiele więcej, na przykład zbudować sobie kryjówki, a także polować z ukrycia.

To, czego człowiek na razie nie jest w stanie zbadać u zwierząt, to posiadanie przez nich świadomości. Dzisiaj przyjmuje się dość powszechnie, że zwierzęta mają świadomość, co dzieje się w ich otoczeniu. Są też świadome tego, co się dzieje z nimi.

Często jednak spotkania ludzi ze zwierzętami nie należą do najprzyjemniejszych. Reporter greckiej telewizji relacjonował sytuację po powodzi. Przeszkadzała mu w tym świnia. Trącała go i gryzła. Zgłosił sytuację do studia, ale koledzy nie mogli mu pomóc. Świetnie się natomiast ubawili.

Wesoło mogło też być obserwatorom tego, co działo się przy paśniku w Nadleśnictwie Browsk. Został założony niedawno i w dodatku jest niewielkich rozmiarów, Doszło przy nim do konfliktów. Dominujący żubr zapragnął wziąć stołówkę w swoje posiadanie. Rozległ się potężny ryk, który przyciągnął pracowników nadleśnictwa. Nie zdarza się bowiem o tej porze, żeby żubry ryczały. Ale trzeba wziąć poprawkę na to, że byt kształtuje świadomość.

Czesław Rychlewski

 

Jedna odpowiedź do “Czesław Rychlewski o naszych braciach mniejszych”

  1. Sebek pisze:

    a mój kot to mówi – co za beznadziejny tekst

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.