Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Brak pracowników jednym z hamulców polskiej gospodarki

Brak pracownikówCzy istnieją zagrożenie dla polskiego wzrostu gospodarczego i w jakim stopniu może się na nim odbić brak pracowników? Na te pytania starał się odpowiedzieć magazyn “Business Insider” w rozmowie z Grzegorzem Sielewiczem, Głównym Ekonomistą Regionu Europy Centralnej w COFACE.

Według Sielewicza przewidywany spadek wskaźnika wzrostu PKB w 2018 roku z 4,8% do 4,3% stanowi niewielką różnicę. Jednak widzi on niebezpieczeństwa, które mogą negatywnie wpływać na gospodarkę. Jednym z nich jest osiągnięcie przez przedsiębiorstwa granicy wykorzystania mocy przetwórczych.

Firmy stoją obecnie przed dylematem. Z jednej strony osiągają one maksymalną produkcję, z drugiej obawiają się, zmniejszenia popytu, co niekiedy wstrzymuje ich decyzje o zwiększeniu inwestycji. Kolejnym problemem jest brak pracowników. Wiele przedsiębiorstw już teraz nie może się rozwijać z powodu braku specjalistów w danej dziedzinie.

Jak podkreśla dla portalu “Business Insider” Grzegorz Sielewicz, są już całe branże, w których brak pracowników hamuje w znacznym stopniu rozwój. Należą do nich przede wszystkim budownictwo i transport. W tych branżach wystąpił również jeden z najwyższych wzrostów płac wynikający z walki o pracownika.

Brak pracowników i zwiększanie wynagrodzeń idą w parze z opóźnieniami płatności

Kolejnym zagrożeniem dla polskiej gospodarki są nieterminowe płatności. Średni okres oczekiwania na zapłacenie faktury wynosi w Polsce 62,5 dnia. W budownictwie i transporcie okres ten trwa średnio aż 100 dni. Tak duże opóźnienia oznaczają kłopoty finansowe wielu przedsiębiorców. Duża konkurencyjność na rynku – zdaniem Sielewicza – zmusza jednak firmy do tolerowania takich praktyk w obawie przed utratą kontraktów na rzecz bardziej cierpliwych wykonawców.

Mimo problemów, w naszym kraju występuje znacznie mniej upadłości firm niż na przykład w Wielkiej Brytanii a także krajach naszego regionu – mówi Sielewicz. Nowe przepisy o restrukturyzacji wprowadzone na początku 2016 roku sprawiają, że wiele firm sięga po tę możliwość w celu ochrony przed upadłością. Dzięki zmianom w prawie zmniejszyła się więc liczba upadłości.

Niektórzy widzą zagrożenie dla polskiego handlu w zmianie przepisów dotyczących handlu w niedziele. Mimo, że zmiany budzą wiele kontrowersji, Sielewicz nie obawia się ich negatywnego wpływu. Uważa on, że branża handlowa pozostanie w dobrej kondycji, ponieważ stale rośnie konsumpcja. Zakaz handlu w niedziele może jedynie zmienić preferencje klientów. Na przykład zwiększy się wartość zakupów w Internecie.

Protekcjonizm amerykański, Nowy Jedwabny Szlak i Ameryka Łacińska

Zdaniem Sielewicza protekcjonizm amerykański nie będzie zjawiskiem stałym. Jest to polityka stanowiąca głównie zagrywkę propagandową. Próby wprowadzenia podobnych obostrzeń przez prezydenta Busha szybko okazały się nieskuteczne i Waszyngton zmuszony był się z nich wycofać.

W wypadku jednak zamykania się gospodarki USA trzeba będzie szukać innych kierunków współpracy. Okazją może być Nowy Jedwabny Szlak. Sielewicz ostrzega jednak, że Chiny jako kraj kierujący całym projektem, będą przede wszystkim dążyć do maksymalizacji własnych zysków.

Innym rozwiązaniem dla polskiej gospodarki może stać się rozwijanie współpracy z krajami Afryki i Ameryki Południowej. Dynamicznie rośnie tam klasa średnie, która tworzy coraz większy rynek zbytu. Pamiętać trzeba jednak – mówi Sielewicz – że są to regiony charakteryzujące się wysoką korupcją i słabym nadzorem finansowym nad miejscowymi firmami.

Ponadto Afryka i Ameryka Łacińska charakteryzują się wysokim ryzykiem finansowym. Dlatego niebezpieczeństwa związane z inwestowaniem w tamten region mogą przewyższać potencjalne korzyści.

Można jednak powiedzieć, że perspektywy gospodarcze Polski przedstawiają się całkiem dobrze. Brak pracowników nie musi stanowić czynnika hamującego. Problemy demograficzne naszego kraju w dużym stopniu rozwiązywane są już przez imigrację zarobkową głównie z Ukrainy. Krótkoterminowe prognozy dla światowej gospodarki również są optymistyczne.

Źródło – Business Insider

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.