Innowacyjna ceramika
Cały czas silne miejsce na rynku zajmuje tradycyjna ceramika, której nie należy deprecjonować, tym bardziej że jej produkcja coraz częściej uwzględnia aspekt energooszczędności, jak również łatwość recyklingu – mówi Adam Witek, dyrektor Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych
Co decyduje o rynkowym sukcesie wyrobów oferowanych przez producentów ceramiki?
– Trzy główne czynniki. Po pierwsze przyzwyczajenia odbiorców, dlatego nie lekceważyłbym tradycyjnej ceramiki budowlanej, popularnie określanej jako ceramika czerwona. Nie bez znaczenia jest też kompatybilność wyrobu z regulacjami europejskimi, zwłaszcza jeśli chodzi o thermo managing, czyli izolacyjność cieplną, ochronę środowiska i zdolność do recyklingu. I to właśnie jest bardzo istotne: sektor budowlany jest producentem ogromnej ilości odpadów budowlanych, dlatego już na etapie produkcji materiałów należy planować recykling ewentualnych nadwyżek lub materiałów zniszczonych w procesie budowania.
Wreszcie trzeci czynnik, który niestety często kłóci się z tymi, które wymieniłem, czyli cena. Nie ma takiego produktu – nawet najlepszego pod względem jakości i innowacyjności – którego nie dałoby się przebić ceną. I tu pojawia się największy problem, będący zarazem przyczyną, z której nowoczesne materiały budowlane są w Polsce na straconych pozycjach w stosunku do materiałów gorszych jakościowo, ale tańszych. Przykładem może być beton komórkowy bardzo często wypierany ze względu na cenę przez cegłę silikatową. Mam nadzieję, że dwa pierwsze czynniki, o których wspomniałem, będą w przyszłości dominujące.
Użytkownicy ceramiki budowlanej szybko przekonują się do nowości i innowacyjnych technologii, czy wolą sprawdzone rozwiązania, na których z powodzeniem pracują od lat?
– W ceramice budowlanej od lat nie ma fajerwerków, aczkolwiek sporo się dzieje na poziomie przygotowania materiałów do większej izolacyjności cieplnej oraz zdolności recyklingowej. Z drugiej strony cały czas silne miejsce na rynku zajmuje tradycyjna ceramika – wieloletnie przyzwyczajenia użytkowników to aspekt, którego nie wolno lekceważyć. Tym bardziej – i z tego należy się cieszyć – że jej produkcja coraz częściej uwzględnia aspekt energooszczędności, jak również gotowość do recyklingu.
Gdybyśmy wzięli pod uwagę jedynie czynniki izolacyjne czy właściwości konstrukcyjne materiałów budowlanych, niektóre tradycyjne produkty z grupy ceramiki budowlanej nie powinny mieć już racji bytu na polskim rynku, a jednak trzymają się mocno i nie są wycofywane. Powodem tego stanu rzeczy są mocno zakorzenione oczekiwania nabywców. W Polsce przyzwyczajenia konsumenckie są szczególnie silne i często przesądzają o wyborze produktu.
Jakie projekty będące przedmiotem prac badawczych najlepiej rokują na przyszłość branży?
– Przewidywanie przyszłości jest trudną sztuką, ale wydaje się, że rozwój ceramiki budowlanej wyznaczają dwa wspomniane wektory: energooszczędność oraz zdolność do recyklingu. Energooszczędność rozumieć należy w sposób kompleksowy, tzn. niezwykle istotne są niskie koszty zużycia energii przy produkcji materiałów budowlanych, ale ważna jest również druga kwestia, czyli zdolność do recyklingu materiałów zużytych, źle zainwestowanych czy ziszczonych w trakcie procesu budowlanego.
Przetwórstwo nieorganicznych materiałów mineralnych stanowi około 7 proc. produkcji przemysłowej w Polsce, a sektor budowlany jest źródłem gigantycznej ilości odpadów, które wymagają odpowiedniego zagospodarowania ze względów przede wszystkim środowiskowych, ale również estetycznych oraz energetycznych. Inne projekty, które powinny być istotne zarówno dla producentów, jak i dla użytkowników, dotyczą produkcji materiałów ceramicznych, których recykling byłby stosunkowo łatwy i w miarę znormalizowany.
Trzeci wektor to materiały przyjazne logistyce. Wyjaśnię na przykładzie: kamienna posadzka o powierzchni 200 mkw. na plac budowy jest przewożona samochodem o nośności 30 ton. Pokrycie tej samej powierzchni nowoczesnym spiekiem ceramiczno-szklanym wymaga do transportu 3,5 tonowej ciężarówki.
Jakie wyzwania musi podjąć branża, aby można było mówić o jej konkurencyjności, i jakie kierunki rozwoju mogą znacząco wpłynąć na prosperity i renomę polskiej ceramiki budowlanej?
– W tym miejscu nie można pominąć postulatu ściślejszej współpracy branży, bez której nie ma mowy o innowacjach i innych wyznacznikach postępu. W Polsce zaplecze badawcze w postaci instytutów naukowych jest mocne i kompetentne, dlatego zarówno w dziedzinie wytwórstwa ceramiki budowlanej, jak i techniki budowlanej, należy postawić na zintensyfikowaną kooperację z przemysłem.
Tylko razem, przy wzmożonym współdziałaniu i wspólnie prowadzonych projektach, można podnieść konkurencyjność polskiej produkcji w obszarze ceramiki. Na szczęście wciąż nie ma mowy o dumpingowym imporcie w tej branży – ceramika budowlana jest produktem niezwykle objętościowym – ale należy zachować ostrożność i podjąć stosowne działania zapobiegające temu zjawisku, bo pierwsze jaskółki, np. w postaci kamienia budowlanego z Chin, który trafia na krajowy rynek, można już obserwować. Trzeba zjednoczyć siły i zrobić wszystko, by produkować coraz lżejsze materiały o coraz lepszych parametrach termoizolacyjnych, a przy tym bardziej podatne na recykling.
Rozmawiała Magdalena Szczygielska
Wywiad został opublikowany w Magazynie Gospodarczym FAKTY 4/2015

























Dodaj komentarz