Zmiany to nowe szanse
Właściwe zarządzanie kapitałem ludzkim, roztropne podejście do procesów sprzedaży, skrupulatne inwestowanie wypracowanych zysków i ciągła troska o relacje z obecnymi i przyszłymi inwestorami to podstawowa sprawa w osiągnięciu sukcesu biznesowego – mówi Tadeusz Rybak, dyrektor i prezes zarządu Mostostal Puławy SA
Z końcem 2014 roku Mostostal Puławy należący do spółki Mostostal Warszawa zmienił właściciela. Spółka High Bussines przejęła udziały. Gratulujemy kontynuacji działań zarządczych na stanowisku prezesa w nowo powstałej spółce. Jakie zmiany przewiduje pan w nowej spółce?
– Moim zdaniem zmiany to jeden z podstawowych procesów nowoczesnego zarządzania, to wymóg dzisiejszego, szybko zmieniającego się świata. Zmiana budzi swoisty niepokój pracowników, pojawiają się pytania: „Jak to będzie?”, „Co się zmieni?”, jednak jej rezultaty poznajemy dopiero po upływie odpowiedniego czasu. Kiedy rozpoczynaliśmy całą procedurę zakupu spółki Mostostal Puławy SA, czułem, że idziemy w dobrym kierunku, bo firma ma ogromny potencjał i chciałem, aby nowi właściciele – grupa lokalnych inwestorów – mogli kontynuować dorobek 50 lat tradycji naszego przedsiębiorstwa. Znam bardzo dobrze firmę, którą zarządzam, ponieważ zatrudniłem się w niej jako młody chłopak i z czasem przez kolejne szczeble kariery zawodowej zostałem dyrektorem, prezesem zarządu, a teraz współwłaścicielem spółki. Przez ten długi czas Mostostal Puławy zmieniał swoją formę prawną i właściciela. Dzisiaj jesteśmy firmą o bogatym doświadczeniu, specjalistycznych uprawnieniach i bardzo dobrej kadrze. Dlatego myślę, że kolejna zmiana w historii naszego przedsiębiorstwa otwiera nam nowe kierunki rozwoju, a my tę szansę chcemy dobrze wykorzystać. Ponieważ zarządzam firmą od przeszło 23 lat, nie zamierzam zmieniać struktury organizacyjnej przedsiębiorstwa, bo sprawdza się ona od lat. Chcę firmę nadal rozwijać, aby była championem w swojej branży i ambasadorem polskiej gospodarki.
Czy oprócz branży budowlanej, z którą są państwo utożsamiani, w najbliższych latach przewidziana jest działalność w innych sektorach rynku?
– Żyjemy w czasach, gdy prowadzenie przedsiębiorstwa wiąże się ze stałym rozwojem i troską o odpowiednią pozycję na rynku. Dzisiaj nie wystarczy być dobrym w tym co się robi, ale należy podejmować wysiłek, aby stawać się liderem i kreować trendy w danej branży. Mostostal Puławy SA powstał 50 lat temu jako spółka do budowy Zakładów Azotowych w Puławach. Stąd naturalna była nasza obecność w przemyśle chemicznym, następnie w budownictwie mostowym czy kubaturowym, a od 20 lat także w energetyce i ochronie środowiska. W Europie realizujemy bardzo dużo inwestycji ,m. in. zakłady termicznej utylizacji odpadów komunalnych. Ciekawym elementem naszej oferty jest budownictwo kubaturowe, np. hale sportowe, targowe czy magazynowe.
W którą stronę będzie się rozwijać działalność Mostostalu Puławy? Czy są jakieś nowe tematy, którymi w najbliższych latach będziecie się zajmować?
– Sądzę, że oferta firmy zostanie poszerzona. Zawsze dążyliśmy do tego, by kontrakty przyjmować jako generalny wykonawca i teraz pewnie wiele inwestycji będzie realizowanych w takim systemie. Oczywiście wciąż w kręgu naszego zainteresowania jest branża chemiczna, zgodnie z naszym doświadczeniem i referencjami. W grupie Mostostal Puławy są jeszcze dwie spółki zależne: Mezap sp. z o.o. i Energezap sp. z o.o., dlatego w obecnej perspektywie będziemy dążyć do maksymalnego wykorzystania środków europejskich na rozwój technologiczny.
Mostostal Puławy SA świadczy też usługi dźwigowe. Jak rozwija się ten element działalności przedsiębiorstwa?
– Trudno wyobrazić sobie firmę budowlaną bez własnego zaplecza logistycznego, chociaż z różnych powodów są takie, które większość sprzętu muszą każdorazowo wypożyczać. W Mostostalu Puławy SA przyjęliśmy strategię rozbudowy własnej oferty dźwigowej i trzeba przyznać, że nam to rozwiązanie służy. Posiadamy własne żurawie samochodowe, terenowe i wieżowe oraz podnośniki koszowe i teleskopowe. Firma świadczy specjalistyczne usługi dźwigowe, dlatego dbamy o odpowiednią jakość obsługi i stały rozwój w tym zakresie. Nasze dźwigi pracowały podczas budowy Stadionu Narodowego, jak i podczas realizacji nowego szybu w kopalni Lubelski Węgiel „Bogdanka”. Na każdej inwestycji nasz sprzęt zapewnia odpowiednią renomę wykonywanych usług.
Jak ocenia pan obecny klimat biznesowy na polskim i europejskim rynku dla działalności firm budowlanych i energetycznych?
– Generalnie uważam, że po nieudanym okresie związanym z budową dróg i autostrad rynek budownictwa powoli wychodzi z recesji. Firmy z branży energetycznej mają się całkiem nieźle, ponieważ podobnie jak w okresie 2007–2013 Unia Europejska wdraża wiele dyrektyw związanych z ochroną środowiska. Główną przeszkodą dla prężnego rozwoju, którą zauważam nie tylko ja, lecz także wielu menadżerów, jest ustawa o zamówieniach publicznych, jak również przedłużające się procesy sądowe i niewystarczająca przychylność banków. Biznes potrzebuje odpowiednich regulacji prawnych, które promują jakość i rzetelną pracę, a równocześnie chronią przedsiębiorców przed nieuczciwą konkurencją. Ponadto istotna jest poprawa terminowości procesów sądowych w sprawach spornych. Nie do pomyślenia jest sytuacja, w której wykonawca przez 6 lat czeka na wyrok sądu, który w ostatecznym rozrachunku potwierdza, że należna wykonawcy kwota powinna być zapłacona przez inwestora 72 miesiące wcześniej. Również sektor usług finansowych powinien jeszcze bardziej rozumieć sytuację firm i wychodzić naprzeciw realizacji ich potrzeb, w tym planów rozwojowych.
4 grudnia 2014 roku został pan uhonorowany tytułem „Ambasadora Lubelskiego Klubu Biznesu” za osiągnięcia w zakresie rozwoju dla przemysłu energetycznego, budowlanego, a także działań proekologicznych. Co według pana oceny jest kluczem do sukcesu?
– Wiele osób w ostatnim czasie pyta mnie o klucz do sukcesu. Myślę, że nie ma gotowej recepty na sukces, a nawet jeżeli jest, to tylko na jakieś konkretne działanie. Jeżeli mogę wskazać cechy człowieka, który osiąga zamierzony cel, to będą do nich należały: konsekwencja, praca, wiara w to, co się robi, odpowiedzialność za podejmowane działania. Zawsze uważałem, że najważniejsi w firmie są ludzie, ponieważ to ich wiedza i wysiłek budują świetność organizacji. Dlatego odkąd jestem prezesem, staram się troszczyć o właściwy dobór kadr. Chcemy, żeby w Mostostalu nie pracowały przypadkowe osoby, lecz ludzie, którzy naprawdę chcą tutaj pracować. Jestem przekonany, że właściwe zarządzanie kapitałem ludzkim, roztropne podejście do procesów sprzedaży, skrupulatne inwestowanie wypracowanych zysków i ciągła troska o relacje z obecnymi i przyszłymi inwestorami to podstawowa sprawa w osiągnięciu sukcesu biznesowego. Trzeba również podkreślić, że nic nie zastąpi wysokiej jakości usług, dlatego szczycimy się tym, że w Mostostalu Puławy SA wykonujemy „dobra luksusowe”.
Mostostal Puławy S A to przykład firmy, której nie jest obca ani kultura, ani sport. Jesteście przecież uznanym mecenasem kultury i sportu.
– Od wielu lat jesteśmy sponsorem generalnym sekcji kolarskiej Klubu Sportowego „Pogoń” Mostostal Puławy. Ponadto wspieramy wiele inicjatyw kulturalnych, charytatywnych i społecznych. Społeczna odpowiedzialność biznesu jest dla nas bardzo ważna i stanowi filozofię naszej działalności.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Renata Wojciechowska



























Dodaj komentarz