Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Polska hodowla w europejskiej czołówce

ANR (3)Rozmowa z Sylwestrem Grotkowskim, dyrektorem Zespołu Nadzoru Właścicielskiego w Agencji Nieruchomości Rolnych

Jak przedstawia się dochodowość spółek strategicznych hodowli zwierząt i z jakim wynikiem zamknęły one miniony rok?
– Agencja Nieruchomości Rolnych sprawuje nadzór właścicielski nad działalnością 43 spółek strategicznych. Wszystkie spółki wypracowały w 2013 roku zysk netto przekraczający 87 mln zł, a rentowność działalności, czyli wartość wyniku finansowego netto do przychodów ogółem wyniosła 7,5 proc. Oceniając przedsiębiorstwa zajmujące się hodowlą zwierząt, należy wydzielić dwa typy spółek zróżnicowane ze względu na priorytet prowadzonej hodowli. Są to spółki hodowli zwierząt, dla których głównym zadaniem jest prowadzenie hodowli bydła mlecznego, mięsnego, trzody chlewnej i owiec, oraz spółki hodowli koni, czyli stadniny koni i stada ogierów. Pierwsza z tych grup w 2013 roku osiągnęła wynik finansowy przekraczający 51,6 mln zł, a rentowność ogółem wyniosła 9,2 proc. Druga zaś bilans zamknęła zyskiem netto ponad 6 mln zł przy rentowności ogółem na poziomie 2,8 proc. Szacujemy, że w 2014 roku łączny wynik finansowy netto we wszystkich 43 spółkach wyniesie ponad 86 mln zł, w tym ponad 55 mln zł przypadnie na grupę spółek hodowli zwierząt, obejmujących 20 podmiotów gospodarczych. Natomiast przewidywany zysk stadnin koni i stad ogierów to ponad 7 mln zł.

Jaki udział w zyskach ze spółek hodowlanych nadzorowanych przez ANR mają stadniny koni?
– Obecnie Agencja ma 13 stadnin koni i 2 stada ogierów. Stadniny koni w latach 2011–2013 osiągały zyski odpowiednio: 8 mln zł, 8,3 mln zł i 6,8 mln zł. Szacuje się, że w 2014 roku stadniny wygenerują zysk na poziomie 7,5 mln zł. Udział stadnin koni w zyskach wszystkich spółek hodowlanych w latach 2011–2014 mieścił się w przedziale 7,9–9,2 proc. Hodowla koni jest działalnością kosztochłonną, wymagającą indywidualnej obsługi, a co za tym idzie – dużego zatrudnienia. Konie w większości spółek utrzymywane są na granicy lub poniżej progu opłacalności. Jedynie w hodowlach o odpowiedniej liczebności może być prowadzona właściwa, ostra selekcja, pozwalająca na wybranie najlepszych osobników. Ich zadaniem nie jest masowa produkcja towarowa, ale zabezpieczenie cennego materiału genetycznego.

Z jakimi gałęziami hodowli związane są największe nadzieje, biorąc pod uwagę warunki rozwojowe, popyt rynkowy i aktualne trendy oraz jakość krajowej hodowli?
– Uważam, że największe nadzieje i szanse należy wiązać z hodowlą bydła mlecznego. Polska jest bowiem trzecim w Europie – po Niemczech i Francji – producentem mleka, posiada też największą w Europie populację bydła holsztyńsko-fryzyjskiego. W 2013 roku hodowlę bydła mlecznego prowadziło 39 spółek, w których na koniec grudnia utrzymywano prawie 25 tys. krów, czyli 3,7 proc. populacji aktywnej w kraju.

Black cow at green fieldW 2013 roku z inicjatywy Zespołu Nadzoru Właścicielskiego ANR BP opracowany został program pn. „Strategiczny program hodowli bydła mlecznego rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej w spółkach Agencji Nieruchomości Rolnych”. Jego zasadniczym celem jest przyspieszenie postępu genetycznego polskiej hodowli przez optymalizację postępu genetycznego w stadach spółek ANR z jak największym wykorzystaniem technologii genomicznej. Selekcja genomowa stwarza dużo większe możliwości dla postępu genetycznego na ścieżce żeńskiej, co jest olbrzymią szansą dla hodowli ANR. Efektywne wykorzystanie nowej metody genomowej wyceny wartości hodowlanej, w połączeniu z techniką MOET – Multiple Ovulation and Embryo Transfer – pozwoli zwiększyć rolę spółek ANR jako źródła postępu genetycznego dla całej krajowej populacji rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. Praktyczną realizacją tej koncepcji może być stworzenie w oparciu o stada ANR centrum genetycznego, które posłuży do opracowania metody szacowania genomowej wartości hodowlanej dla nowych cech, takich jak żerność, wykorzystanie paszy, bilans energetyczny, podatność krów na mastitis, występowanie zaburzeń metabolicznych. Spółki ANR są do tego przedsięwzięcia najlepiej przygotowane ze względu na ich wielkość, posiadaną infrastrukturę, potencjał genetyczny utrzymywanych zwierząt, a przede wszystkim wysoki poziom zarządzania i kwalifikacje zatrudnionej kadry.
Dobre perspektywy rysują się także dla hodowli świń. W ciągu ostatnich lat w spółkach ANR zmniejszyła się wprawdzie liczba loch oraz liczba ośrodków utrzymujących ten gatunek zwierząt, lecz mimo to w 5 spółkach utrzymywanych było prawie 1000 loch objętych oceną hodowlaną – to 7 proc. loch objętych kontrolą użytkowości w kraju. Stada hodowlane w spółkach ANR są stosunkowo duże: od 78 macior w OHZZ Chodeczek do 527 w OHZ Garzyn, przy średniej krajowej wynoszącej 29 loch. W warunkach polskich ma to istotne znaczenie, gdyż zwiększa skuteczność pracy hodowlanej.

Jakie czynniki determinują rozwój polskich ośrodków hodowlanych bydła i koni w kontekście warunków infrastrukturalnych i ekonomicznych, w tym perspektyw inwestycyjnych?
– Do tej pory najważniejszym czynnikiem w zakresie hodowli bydła była przemyślana strategia rozwoju. Obejmowała ona z jednej strony doskonalenie genetyczne zgodnie z opracowanymi w ANR programami hodowlanymi, z drugiej zaś realizację programów inwestycyjnych mających na celu zastosowanie najnowszych rozwiązań zapewniających, dobrostan, wdrożenie technologii związanych z przygotowaniem pasz i żywieniem oraz zarządzaniem. Większość lub całość wypracowywanych w spółkach zysków decyzją właściciela, czyli ANR, była przeznaczana na działalność inwestycyjną i postęp hodowlany. Po ponad 10 latach możemy powiedzieć, że taka strategia przyniosła sukces. Spółki ANR osiągnęły stabilizację finansową, są ośrodkami transferu wiedzy i technologii do hodowli terenowej, sprzedają zwierzęta zarodowe i opasowe oraz produkują najwyższej jakości mleko. Są one najlepszą wizytówką polskiego rolnictwa. Z tej perspektywy wydaje się, że propozycja zmiany zasad przyznawania płatności obszarowych do maksymalnie 150 tys. euro na gospodarstwo będzie znacząco wpływała na funkcjonowanie spółek w aspekcie ograniczenia środków na inwestycje.

Jak wypadają krajowe stadniny koni i hodowle bydła pod względem nowoczesności i jakości gatunkowej w porównaniu z ośrodkami zagranicznymi?
– Pod względem wyposażenia i jakości posiadanego materiału genetycznego stadniny koni ANR należą do najnowocześniejszych w Europie. Często funkcjonują w obiektach zabytkowych o kilkusetletniej historii, które zostały dostosowane do potrzeb nowoczesnej hodowli i wymogów Unii Europejskiej. Większość ośrodków posiada hale treningowe wraz z zapleczem. Konie utrzymuje się w stajniach boksowych lub – w przypadku młodzieży – w przestronnych biegalniach. W stadninach Janów Podlaski i Michałow powstały najnowocześniejsze ośrodki rozrodu koni, w których od lat przeprowadza się zabiegi pobierania nasienia, mrożenia, inseminacji, a także transplantacji zarodków. O jakości posiadanego materiału hodowlanego świadczą ceny uzyskiwane za polskie konie czystej krwi arabskiej. Doskonałą markę mają również polskie rasy zachowawcze. Stado ogierów w Książu jest liderem na skalę międzynarodową w hodowli koni śląskich, a stadnina koni Gładyszów jest największą i najlepszą w Europie stadniną hodującą konie huculskie.

A jak wygląda to w przypadku bydła i trzody chlewnej?
– W przypadku bydła rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej metody doskonalenia wartości hodowlanej w spółkach ANR należą do najnowocześniejszych w Europie i świecie. Hodowcy chętnie korzystają ze zdobyczy technologicznych, takich jak szacowanie genomowej wartości hodowlanej samic, technika MOET do namnażania najbardziej cennych zwierząt, komputerowe programy doboru, użycie nasienia buhajów krajowych i zagranicznych o najwyższej wartości hodowlanej. Potwierdzeniem wysokiej wartości hodowlanej krów są osiągane wyniki produkcyjne. W 2013 roku średnia wydajność w stadach ANR była lepsza niż w większości krajów świata i wyniosła 10043 kg mleka. Najlepsze obory spółek ANR osiągnęły wydajność przekraczającą 12 tys. kg mleka, a od krów rekordzistek uzyskano prawie 20 tys. kg. Duże osiągnięcia hodowlane spółki ANR notują również w chowie trzody chlewnej. Na szczególną uwagę zasługuje OHZ Garzyn, który obecnie realizuje inwestycję kluczową dla utrzymania i rozwoju krajowej hodowli tego gatunku. Inwestycja przewidziana jest na 350 loch. Kompleks ten będzie największą i najnowocześniejszą chlewnią zarodową ras krajowych w Polsce. Zwierzęta w niej utrzymywane charakteryzować się będą najwyższym statusem zdrowotnym SPF, co oznacza, że będą wolne od specyficznych patogenów.

Rozmawiała Magdalena Szczygielska logo FAKTY male

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.