Kolej wraca do gry
Realizujemy szeroko zakrojony program na rzecz zwiększenia satysfakcji klientów. Słowa: jakość i bezpieczeństwo, które pojawiły się w pani pytaniu, są tu kluczowe. Chodzi o to, by na każdym etapie podróży, począwszy od wejścia na dworzec do wyjścia z pociągu, podróżny wiedział, że jest dla nas najważniejszy – mówi Jakub Karnowski, prezes zarządu PKP SA
5 listopada PKP podpisało z Urzędem m.st. Warszawa list intencyjny, który zakłada w latach 2015–2022 skoordynowane inwestycje kolejowe i miejskie o wartości 25 mld zł. Co zyska kolej i pasażerowie korzystający z systemu transportowego stolicy?
– Na to pytanie można odpowiedzieć w dwóch słowach: komfort i bezpieczeństwo. Dzięki planowanym inwestycjom znacząco poprawi się stan infrastruktury kolejowej w obrębie aglomeracji warszawskiej. Tak szeroko zakrojonych prac jeszcze w stolicy nie było. Po drugie realizacja tego projektu oznacza dużo lepsze niż dotychczas zintegrowanie kolei ze środkami komunikacji miejskiej, w tym z metrem.
Na jakie cele przewidziano największe nakłady?
– W przedsięwzięcie będą zaangażowane dwie spółki z Grupy PKP: PKP S.A., zarządzająca m.in. dworcami, i PKP Polskie Linie Kolejowe, do których należy infrastruktura, czyli tory, perony, przystanki. Wśród najważniejszych projektów są: budowa dworców Warszawa Zachodnia i Warszawa Gdańska, modernizacja linii Warszawa Gołąbki–Warszawa Gdańska wraz z budową przystanków czy prace na linii średnicowej. W ciągu najbliższych pięciu lat na inwestycje w samej Warszawie PKP PLK przeznaczą ok. 2 mld zł. Bardzo ważnym założeniem inwestycji realizowanych przez PKP S.A. jest uwolnienie terenów kolejowych dla mieszkańców miasta. W nowej perspektywie unijnej na inwestycje związane z dworcami w stolicy wydamy co najmniej 6 mld zł.
Jak tabor, którym dysponuje krajowa kolej, ma się do infrastruktury i możliwości komunikacyjnych oraz planowanych modernizacji? Czy również na inwestycje w tym obszarze są przeznaczone środki w ramach programu modernizacji kolei?
– Oczywiście, to jeden z najważniejszych obszarów programu inwestycyjnego, którego skala jest rekordowa. Jeszcze nigdy w historii polskiej kolei nie przeznaczano tyle środków na infrastrukturę i tabor. Od 2001 do 2011 roku, czyli przez 10 lat, Grupa PKP przeznaczyła na inwestycje 28 mld zł. Tymczasem w latach 2012–2015, czyli w ciągu 4 lat, zostanie wydanych na ten cel aż 33 mld zł. Do końca przyszłego roku PKP Intercity będzie miało aż 70 proc. nowych i zmodernizowanych składów. Na polskie tory wyjechały pociągi Express Intercity Premium, czyli Pendolino. To zupełnie nowa jakość. Jednocześnie jest to pewien symbol zmian, jakie zachodzą w Grupie PKP. Start Pendolino to bowiem efekt złożonego procesu, w tym modernizacji infrastruktury kolejowej. Zaoferowaliśmy podróżnym rekordowo krótkie czasy przejazdu pomiędzy Warszawą a największymi miastami. Ze stolicy nad morze można dotrzeć już w niecałe 3 godziny. Bezkonkurencyjna jest podróż do Wrocławia, która trwa niewiele ponad 3,5 godziny, natomiast do Krakowa i do Katowic po raz pierwszy w historii rejsowe pociągi pojechały 200 km/h. Krótko mówiąc, kolej wraca do gry i znów, po wielu latach zaniedbań, jest konkurencyjna.
Czy w ślad za składami Pendolino, które ruszyły w trasę w grudniu, pójdą kolejne? Jak ocenia pan ten zakup w świetle opłacalności i przystosowania do krajowych warunków, a w efekcie realnego usprawnienia podróży?
– Obecnie po polskich torach regularnie kursuje 9 pociągów. 6 stanowi niezbędną rezerwę. Docelowo będziemy mieć 20 takich składów, z czego 18 będą podróżować pasażerowie. Gdy Pendolino rozwinęło prędkość 200 km/h, co miało miejsce po raz pierwszy w tej części Europy, widać było jak na dłoni, że złożony proces przygotowań zakończył się sukcesem. Zdaliśmy egzamin! To jednak jeszcze nie koniec prac, a dopiero zamknięcie ich pierwszego etapu. Przed nami kolejne modernizacje linii kolejowych, dzięki którym czasy przejazdu pociągów będą się nadal skracały.
Co oprócz nowych dworców, stacji i pociągów wpłynie na jakość i bezpieczeństwo podróży? Jakie działania są niezbędne, aby wyeliminować częste doniesienia o wypadkach i opóźnieniach na kolei, awariach systemu sprzedaży biletów i innych niedogodnościach, będących przedmiotem zarzutów wobec systemu transportu kolejowego?
– Nie chcę się przechwalać, ale odkąd rozpoczęliśmy proces zmian w Grupie PKP, to tych zarzutów jest coraz mniej. Pierwszą i podstawową rzeczą było postawienie w centrum uwagi klienta, czyli pasażera. Wydaje się to dość proste i oczywiste, ale właśnie takiego myślenia przez wiele lat na kolei brakowało. Głównie dlatego ta branża najpóźniej zaczęła korzystać z tego, co przyniosły przemiany po 1989 roku. Obecnie realizujemy szeroko zakrojony program na rzecz zwiększenia satysfakcji klientów. Słowa: jakość i bezpieczeństwo, które pojawiły się w pani pytaniu, są tu kluczowe. Chodzi o to, by na każdym etapie podróży, począwszy od wejścia na dworzec do wyjścia z pociągu, podróżny wiedział, że jest dla nas najważniejszy. Nowe standardy czystości na dworcach i w pociągach, kompleksowa informacja, menadżerowie i nowe biura dworca, których pracownicy służą pomocą pasażerom w największych obiektach w Polsce – to tylko część zmian, jakie wprowadziliśmy. W 300 wagonach PKP Intercity podróżni mogą korzystać z dostępu do WiFi. Zapewniamy go również na coraz większej liczbie dworców – w tym roku będzie to 120 obiektów. Szybko reagujemy w razie nieprzewidzianych zdarzeń, takich jak dłuższy postój pociągu. Pasażerowie otrzymują niezbędną pomoc, ciepłe napoje. Oczywiście to nie jest żaden luksus. To po prostu normalność. Problem polega na tym, że wcześniej tej normalności na kolei nie było i my ją teraz przywracamy.
Jaki wpływ na funkcjonowanie Grupy PKP ma unijna polityka transportowa i jak współpraca międzynarodowa rzutuje na krajowy system kolejowy i usługi polskich przewoźników?
– Trudno mi mówić o wszystkich polskich przewoźnikach. Proszę pamiętać, że kolej w Polsce to nie tylko PKP, natomiast działalność spółek z Grupy PKP znacznie wykracza poza obszar samego kolejnictwa. Dla nas unijna polityka transportowa stanowi bardzo duże wsparcie. Inwestycje w kolej należą do priorytetowych, co pozwala Polsce na uzyskiwanie znaczącego dofinansowania. Do 2020 roku Grupa PKP planuje wykorzystać 10,5 mln euro środków z UE, głównie na modernizację infrastruktury, ale także taboru. Na inwestycje w linie kolejowe, które przez lata były zaniedbywane, przeznaczymy aż 80 proc. nakładów. Dzięki pracom modernizacyjnym sukcesywnie podnosimy bezpieczeństwo i komfort podróży. Ja to nazywam realizacją polskiego planu Marshalla.























Dodaj komentarz