Przez najbliższe 10 lat europejski rynek baterii litowo-jonowych wzrośnie 50-krotnie
Polska jest liderem w Europie i 5. krajem na świecie pod względem produkcji ogniw litowo-jonowych. To rynek z ogromnym potencjałem wzrostu, zdaniem ekspertów kluczowy w świetle zapewnienia Europie niezależności energetycznej. O możliwościach rynku i wyzwaniach, przed którymi stoi branża, dyskutowano podczas Kongresu Nowej Mobliności w Łodzi.

Kongres Nowej Mobilności, Łódź. Fot. PSPA
Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Baterii (EBA) dynamicznie rozwijający się rynek baterii w Europie jest wart 250 mld euro. Docelowo wygeneruje 3−4 mln nowych miejsc pracy. Prowadzone są inwestycje w wytwórnie akumulatorów − 111 wielkoskalowych projektów przemysłowych, których łączny koszt wynosi ponad 160 mld euro. W Akademii EBA, która kształci kadrę menedżerską, przeszkolono już 35 tys. osób.
− W Europie poszukiwana jest lokalizacja dla 25 projektów bateryjnych. Musimy stworzyć wystarczająco atrakcyjne warunki, by przyciągnąć te inwestycje do Polski – twierdzi Ilona Antoniszyn, Head of Group Office, Government Relations and Public Policy w Volkswagen Group Polska.
Polskie centrum elektromobilności
Duże inwestycje powstają również w Polsce. Przykładem może być otwarta 12 września 2022 r. nowoczesna fabryka stacji ładowania pojazdów elektrycznych i magazynów energii w Pszczynie. Inwestorem jest polska spółka ZPUE SA. − Jesteśmy największym w Polsce producentem stacji transformatorowych i liderem w produkcji rozdzielni średnich i niskich napięć. ZPUE to 35 lat historii, 3 tys. zaangażowanych pracowników i tysiące dostarczonych urządzeń. Te kompetencje pozwalają nam wierzyć, że fabryka, która będzie dostarczała urządzenia dla szybko rozwijającego się sektora elektromobilności, odniesie wielki sukces – mówi Michał Wypychewicz, prezes zarządu ZPUE SA. Z taśm produkcyjnych fabryki w Pszczynie rocznie zjedzie kilka tysięcy ładowarek DC i AC o mocy od 50 do 350 kW.
− Tak naprawdę mówimy o centrum elektromobilności. Ta ładowarka i ten magazyn to pokłosie pracy kilkudziesięciu inżynierów, to zbudowanie łańcucha dostaw i jeszcze bardziej skuteczne zarządzanie całym procesem produkcji. Widzimy potencjał, bo e-mobility to kilkadziesiąt terawatogodzin, które trzeba wyprodukować i dostarczyć – uzupełnia Michał Stępień, wiceprezes zarządu ZPUE SA.

Kongres Nowej Mobilności, Łódź. Fot. PSPA
Rozporządzenie AFIR, czyli zmiany na horyzoncie
Polska jest europejskim liderem w produkcji baterii do pojazdów elektrycznych. Odpowiada za ok. 30 proc. produkcji w UE. Stanowi atrakcyjny rynek dla inwestorów i partnerów biznesowych w sektorze elektromobilności. − Akumulatory do samochodów elektrycznych to wielki biznes przyszłości. Polska może zachować pozycję czołowego producenta w Europie, ale np. na Węgrzech jest coraz więcej wytwórców baterii, tak więc Polska powinna zachęcić potencjalnych inwestorów atrakcyjną polityką dla firm zagranicznych – uważa Xiaomin Ma, członek zarządu Capchem Poland.
Produkcja baterii niestety nie przekłada się na szybki rozwój infrastruktury ładowania w Polsce. Jak pokazuje raport Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, do 2035 r. moc zainstalowanej ogólnodostępnej infrastruktury ładowania powinna wzrosnąć 34-krotnie. To konsekwencja przyjętego 22 czerwca 2022 r. rozporządzenia AFIR, które w ramach unijnego pakietu „Fit for 55” zobowiązuje kraje UE do powiązania rozwoju floty samochodów elektrycznych ze wzrostem mocy publicznej infrastruktury ładowania.
W przypadku Polski wiąże się to z koniecznością zwielokrotnienia nakładów na rozwój sieci ogólnodostępnych ładowarek. Obecnie ich moc wynosi 77 MW, a docelowo w 2035 r. powinna osiągnąć 2613 MW.
Sprzedaż samochodów elektrycznych w Polsce to zaledwie 5 proc. rynku motoryzacyjnego. Dla porównania w Niemczech elektryki stanowią ponad 25 proc. rejestrowanych samochodów. Rozporządzenie AFIR zakłada powstanie do 2035 r. 1 mln punktów ładowania w Europie. Mówi też o zapewnieniu dla każdego samochodu elektrycznego 1 kW mocy ładowania i 0,66 kW dla każdej hybrydy typu plug-in.
− Zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych, który zostanie wprowadzony w 2035 r., jest realny. Dlatego rynek pojazdów elektrycznych musi przyspieszyć. Potrzebne są daleko idące zmiany, w tym dostosowanie sieci przesyłowej czy interoperacyjność w dostępie i płatnościach. Od 2035 r. za ładowanie samochodu powyżej 50 kW zapłacimy tylko kartą – tłumaczy Patrick Krizansky, prezes Słowackiego Stowarzyszenia Samochodów Elektrycznych (SEVA).

Debaty i posiedzenia ekspertów e-mobility
W trakcie debat i warsztatów w ramach Kongresu Nowej Mobliności w Łodzi dyskutowano również o roli OZE w segmencie e-mobility, technologii jazdy autonomicznej, bezpieczeństwie pożarowym samochodów elektrycznych, recyklingu baterii oraz strategii rozwoju nowej mobilności. Poruszono też kwestie związane z tworzeniem miejskich stref czystego transportu.
Podczas wydarzenia miały też miejsce posiedzenia komitetów merytorycznych PSPA: ds. logistyki i transportu, ds. ogólnodostępnych stacji ładowania, ds. nowej mobilności oraz Komitetu Bateryjnego. Na posiedzeniu komitetu PSPA ds. nowej mobilności przedstawiono rekomendacje dla rozwoju nowej mobilności w Polsce. Chodzi m.in. o prawne zdefiniowanie i skodyfikowanie nowej mobilności, by objęto nią również pojazdy współdzielone (carsharing, elektryczne rowery i hulajnogi). Wskazano również na uprzywilejowanie nowej mobilności w przestrzeni miejskiej i współdzielenie danych dotyczących poruszania się w transporcie publicznym i prywatnym; stworzenie ogólnopolskiego cyfrowego systemu licencji taksówkowych oraz opracowanie przepisów dla pojazdów autonomicznych. Wśród rekomendacji wymieniono także wprowadzenie przez firmy pakietów mobilności dla pracowników, integrację z infrastrukturą parkowania i ładowania oraz wprowadzenie ubezpieczenia OC dla użytkowników pojazdów współdzielonych.
Źródło informacji: PAP MediaRoom


























Dodaj komentarz