Homeschooling – świetne efekty w kształtowaniu elit
Spotykałem wiele wspaniałych rodzin z edukacji domowej. Część z nich aktywnie promuje tę formę nauczania. Własnym przykładem poświadczają słuszność tego rozwiązania. Najbardziej charyzmatyczną spośród rodzin praktykujących homeschooling, jakie spotkałem, są Paweł i Marzena Zakrzewscy z 12 dzieci. Współpracując z nimi, doświadczyłem udzielającego się entuzjazmu i głębokiej wiary w słuszność tego rozwiązania – mówi Jonny Daniels, brytyjsko-izraelsko-amerykański działacz polityczny i społeczny, przedsiębiorca, prezes fundacji From the Depths.

Jonny Daniels
Aktywnie wspierasz w naszym kraju edukację domową. Dlaczego?
Jonny Daniels: To jest po prostu dobre. W tej formie edukacji dziecko jest egzaminowane przez szkołę ze stopnia przyswojenia wiedzy z danego przedmiotu. Natomiast rodzina w pełni przejmuje odpowiedzialność za wychowanie i kształcenie dziecka. Rodzice mogą bez przeszkód wychowywać dziecko w duchu wyznawanych wartości. Taki jest trend w Wielkiej Brytanii, Ameryce, Izraelu. Homeschooling daje świetne efekty w kształtowaniu przyszłych elit − ludzi myślących, niezwykle świadomych, aktywnych obywateli, a przede wszystkim osób otwartych na dialog, współpracę, poszanowanie drugiego człowieka. To naturalna forma kształcenia wewnątrz rodziny połączona z przekazywaniem wartości i doświadczeń, mająca wielowiekową tradycję.
Twoim zdaniem ta forma edukacji ma szansę rozwinąć się w Polsce?
Jonny Daniels: Jestem tego pewien. Podobnie jak tego, że w Polsce edukacja domowa jest potrzebna. Spotykałem wiele wspaniałych rodzin z edukacji domowej. Część z nich aktywnie promuje tę formę nauczania. Własnym przykładem poświadczają słuszność tego rozwiązania. Najbardziej charyzmatyczną spośród rodzin praktykujących homeschooling, jakie spotkałem, są Paweł i Marzena Zakrzewscy z 12 dzieci. Współpracując z nimi, doświadczyłem udzielającego się entuzjazmu i głębokiej wiary w słuszność tego rozwiązania. W konsekwencji tym właśnie zainspirowali nie tylko mnie, ale i większość polityków popierających korzystne dla edukacji domowej zmiany legislacyjne. Rodzina Zakrzewskich od lat łączyła różne środowiska w międzynarodowych klubach edukacji spersonalizowanej i demokratycznej. Ich działalność była doceniana przez międzynarodowe gremia. W 2014 r. osobiście miałem okazję uczestniczyć w uroczystościach w Izraelu, gdzie otrzymali oni prestiżowy medal za zasługi w kultywowaniu pamięci o ludziach i ich czynach w walce o wolność podczas II wojny światowej. Ta rodzina to wspaniała wizytówka Polski na światowej arenie.
Poza edukacją domową nie są aż tak znani.
Jonny Daniels: Bardzo mnie to dziwi. Można byłoby się spodziewać paru książek na ich temat. Nieczęsto trafiają się takie osoby. Powinny być szerzej znane, bo są dobrym przykładem, jak powinno się działać w demokracji, wręcz wzorem do naśladowania. Ich życiorys mógłby zainteresować niejednego reżysera czy producenta filmowego. Warto przedstawiać, zwłaszcza młodym ludziom, pozytywnych bohaterów. Pokazywać na konkretnych przykładach, jak można i warto żyć.
Wróćmy jeszcze do edukacji domowej. Jakie dostrzegasz jej główne zalety?
Jonny Daniels: Po pierwsze to możliwość wyboru formy edukacji − takiej, która najbardziej odpowiada potrzebom ucznia i możliwościom rodziców. Lepsze dopasowanie formy kształcenia do sytuacji rodzinnej ucznia skutkuje jego lepszą jakością. W trakcie nauki rodzice mogą dobierać najlepsze w ich ocenie sposoby przekazania dziecku konkretnej wiedzy. Może to być np. wizyta w muzeum albo spotkanie z interesującą osobą. To kolejny czynnik poprawiający jakość edukacji w domu. Można samodzielnie decydować, kiedy dziecko uczy się konkretnego materiału. Zyskuje się też sporo dodatkowego czasu, który można poświęcić na pogłębianie wybranych dziedzin i zagadnień. Przy tym nauka przebiega w o wiele mniej stresującej atmosferze, co sprzyja jej efektywności.
Dlaczego tacy ludzie jak np. Zakrzewscy biorą sprawy w swoje ręce?
Jonny Daniels: Myślę, że z różnych względów. Jedni nie wierzą, że sprawy pójdą w dobrym kierunku. Drudzy nie chcą czekać, aż nastąpią oczekiwane zmiany. Ktoś inny chce poprawić funkcjonowanie państwa z korzyścią dla wszystkich. Paweł i Marzena Zakrzewscy zaczęli walczyć o zmiany w związku z potrzebami własnej rodziny, ale ich działalność od początku cechuje troska o dobro wszystkich polskich rodzin. I to jest piękne. Osiągnęli swoje – ustawę Zakrzewskich.
Rozmawiała Anna Rożek

























Świetny wywiad. Popieram
Połączyli wiele środowisk. Najważniejsze, że za ich sprawą ludzie dowiadują się o edukacji domowej
Polacy powinni mieć wybór szkoły podstawowej. Państwo ma ciągle monopol. Pieniądze powinny podążać za uczniem.
Edukacja domowa jest na świecie doceniany. U nas w Polsce raczkuje
Byłem jestem i będę za edukacją domową
Zakrzewscy to dzielna rodzina