Inwestorzy coraz bardziej doceniają polskie lokalizacje
Klimat inwestycyjny na danym obszarze i partnerskie nastawienie lokalnych władz to z pewnością jeden z istotnych czynników mających wpływ na decyzję o lokalizacji inwestycji. Z tego względu PAIH cyklicznie organizuje szkolenia dla przedstawicieli samorządów, zwracając im uwagę na kluczowe oczekiwania inwestorów – mówi Krzysztof Drynda, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

Krzysztof Drynda, prezes PAIH
Jak ocenia pan zainteresowanie konkursem Grunt na Medal w tym trudnym dla wszystkich czasie i poziom terenów inwestycyjnych zgłoszonych przez samorządy w ramach ostatniej edycji?
Krzysztof Drynda: Mimo trwającej pandemii COVID-19 osiągnęliśmy wynik lepszy niż w poprzedniej, ósmej edycji wydarzenia. Wszystkie zgłoszone oferty, zgodnie z nową formułą konkursu, wzbogaciły zasoby Generatora Ofert Inwestycyjnych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Na tej platformie będą oferowane polskim oraz zagranicznym inwestorom, którym pomaga Agencja. Obecnie baza ofert inwestycyjnych liczy ponad 1 200 rekordów.
W poprzednich edycjach konkursu, które odbyły się w latach 2005−2018 wzięły udział 1404 gminy, które łącznie przesłały 2121 ofert lokalizacyjnych. W ostatniej, IX edycji do konkursu przystąpiło 120 gmin, które nadesłały 164 oferty terenów inwestycyjnych, z czego 126 stanowią nowe oferty w bazie PAIH. Do II etapu konkursu zakwalifikowano 59 działek, wytypowanych przez regionalne Centra Obsługi Inwestora i Eksportera – Certyfikowanego Partnera PAIH.
W związku z korektą Ustawy o Specjalnych Strefach Ekonomicznych, zapisanej w Ustawie o wspieraniu nowych inwestycji w ramach Polskiej Strefy Inwestycji, po raz pierwszy w konkursie mogły brać udział tereny inwestycyjne będące pod opieką Specjalnych Stref Ekonomicznych. To istotna jakościowa zmiana, która wpłynęła na poziom zgłaszanych do konkursu terenów. Poza tym na podniesienie jakości oferowanych w konkursie lokalizacji miała nowa regulacja wprowadzona przez PAIH, mówiąca o tym, że wszystkie oferty musiały być ustandaryzowane i wprowadzone do Generatora Ofert Inwestycyjnych Agencji. Proces ten podlegał nadzorowi ze strony ekspertów PAIH.
Jakie znaczenie z perspektywy samorządów ma ubieganie się o nagrodę i samo zwycięstwo w konkursie Grunt na Medal?
Krzysztof Drynda: Konkurs wspiera zadania postawione przed PAIH oraz wpisuje się w Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju, w szczególności w politykę zrównoważonego rozwoju kraju. Działania te, w ramach zawartych porozumień, realizowane są przez PAIH S.A. i jej partnerów: samorząd regionalny − COIE oraz specjalne strefy ekonomiczne w ramach Ustawy o wspieraniu nowych inwestycji − Polską Strefę Inwestycji.
Skupiając się na korzyściach, jakie wiążą się z uczestnictwem w konkursie Grunt na Medal, należy podkreślić walor edukacyjny, a więc m.in. poszerzenie wiedzy na temat preferencji inwestorów, co ma przełożenie na lepsze przygotowanie terenów pod przyszłe inwestycje. Ponadto należy wskazać na kluczowy aspekt związany z promowaniem terenów – najciekawsze lokalizacje w pierwszej kolejności są proponowane inwestorom obsługiwanym przez PAIH. Samorządy zyskują większe szanse na pozyskanie inwestora polskiego i zagranicznego. Jak pokazuje doświadczenie, ponad 60 proc. terenów, które zwyciężyły w poprzednich edycjach konkursu Grunt na Medal, znalazło nabywcę. Fakt ten dowodzi, że zwycięstwo w konkursie znacznie zwiększa szansę na kontrakt inwestycyjny. Nagroda Grunt na Medal daje samorządom impuls do budowania właściwych relacji z przedsiębiorcami oraz do podnoszenia kompetencji w prowadzeniu rozmów biznesowych z partnerami zagranicznymi. Buduje również umiejętność tworzenia kompletnej oferty inwestycyjnej, która jest w stanie spełnić oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów.
Czy tereny, które nie znalazły się w zwycięskiej szesnastce, również można uznać za atrakcyjne?
Krzysztof Drynda: Każdy ze 164 terenów, które zostały zgłoszone do konkursu, musiał kwalifikować się do wprowadzenia do Generatora Ofert Inwestycyjnych. Oznacza to, że musiał spełnić standardy dotyczące oferty inwestycyjnej obowiązujące w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Oczywiście standaryzacja oferty to wymóg podstawowy uczestnictwa w konkursie. Kwestia jej atrakcyjności w dużej mierze jest subiektywnym czynnikiem, zależnym od oczekiwań potencjalnego inwestora. W ocenie naszych ekspertów wszystkie tereny zgłoszone do konkursu są gotowe do przyjęcia inwestora. To oznacza, że samorząd podjął wysiłek, który przy właściwej promocji może skutkować pozyskaniem inwestycji na oferowanych działkach.
Jak polskie regiony odpowiadają na oczekiwania inwestorów? Co na podstawie państwa doświadczeń i kontaktów stanowi dla nich priorytety wyboru danego terenu pod inwestycje?
Krzysztof Drynda: W ramach współpracy prowadzonej przez PAIH, a wcześniej PAIiIZ, z partnerami regionalnymi, zarówno na szczeblu regionalnym, jak i lokalnym, Agencja od wielu lat wdraża standardy dotyczące budowania oferty inwestycyjnej oraz zasad obsługi inwestorów. Priorytetem jest dbałość o wysokie kompetencje osób pracujących w samorządzie, które są odpowiedzialne za kontakty z przedsiębiorcami oraz „kompletność” posiadanej przez gminę oferty inwestycyjnej. Oba te elementy oraz oczywiście sama lokalizacja i dostępność terenu składają się na tzw. atrakcyjność inwestycyjną lokalizacji i w największym stopniu wpływają na decyzję inwestora.
Konkurs Grunt na Medal otwiera przed samorządami nowe możliwości. Kolejna edycja potwierdziła, że gminy są profesjonalnie przygotowane do samodzielnej obsługi rzeczywistych wizyt delegacji zza granicy. Jak wspomniałem, dzięki wyróżnieniu w ramach konkursu oferta inwestycyjna gmin uzyskuje pierwszeństwo w prezentacji przed potencjalnymi inwestorami, których na co dzień obsługuje PAIH. Konkurs to również możliwość promocji, a co za tym idzie rozwój. To też szansa, żeby polskie regiony, zwłaszcza te mniej popularne, zostały skierowane na nowe tory.
Co stanowi dla inwestorów priorytety w świetle wyboru danego terenu pod inwestycje?
Krzysztof Drynda: Dla inwestorów przemysłowych najważniejsza jest dostępność terenu o pożądanych parametrach – odpowiednia wielkość działki, dostęp do mediów i do wykwalifikowanych pracowników. Niezwykle ważny jest też aspekt komunikacyjny, zarówno bliskość korytarzy transportowych, jak i komunikacja pozwalająca na dogodny dojazd pracowników.
Czy Polska jest równie atrakcyjną lokalizacją dla krajowych przedsiębiorców jak dla zagranicznego kapitału?
Krzysztod Drynda: Polscy przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie PAIH w takim samym stopniu jak przedsiębiorcy zagraniczni. Doświadczenie pokazuje, że wachlarz spraw, z którymi zwracają się do nas rodzime firmy, różni się od potrzeb inwestorów zagranicznych, dla których polskie realia to zupełna nowość. To, czy firma powinna dalej rozwijać się w Polsce, czy raczej pomyśleć o inwestycji za granicą, zależy od wielu czynników, m.in. specyfiki działalności i struktury klientów. PAIH pomaga również przeanalizować możliwości inwestycyjne dla polskich firm za granicą.
Lokalizacja pod inwestycje i dostępna infrastruktura to jedno, ale z punktu widzenia inwestora niebagatelne znaczenie ma również dalsze wsparcie na etapie spraw administracyjnych i rozwijania działalności. Czy pod tym względem samorządy mają sporo do zaoferowania?
Krzysztof Drynda: Klimat inwestycyjny na danym obszarze i partnerskie nastawienie lokalnych władz to z pewnością jeden z istotnych czynników mających wpływ na decyzję o lokalizacji inwestycji. Z tego względu PAIH cyklicznie organizuje szkolenia dla przedstawicieli samorządów, zwracając im uwagę na kluczowe oczekiwania inwestorów. Obserwujemy, że standardy obsługi inwestorów są u nas na coraz wyższym poziomie.
Czego szukają najczęściej inwestorzy zainteresowani działalnością przemysłowo-produkcyjną? Jakie biznesy chcą rozwijać i jakiej pomocy oczekują ze strony PAIH?
Krzysztof Drynda: PAIH wspiera przede wszystkim inwestorów, którzy planują w Polsce rozpocząć lub rozwinąć działalność produkcyjną, a także tę związaną z sektorem nowoczesnych usług dla biznesu. W przypadku inwestycji przemysłowych wsparcie PAIH koncentruje się na znalezieniu odpowiednich terenów inwestycyjnych pod względem wielkości, dostępu do mediów oraz wykwalifikowanej siły roboczej w ramach danej specjalizacji. PAIH współpracuje z przedsiębiorcami z różnych branż, natomiast najwięcej projektów dotyczy przemysłu motoryzacyjnego i elektromobilnego, chemicznego, medycznego i elektronicznego.
Czy na przestrzeni ostatnich 2 lat widać spadek inwestycji w związku z pandemią i spowolnieniem gospodarczym?
Krzysztof Drynda: W 2021 r. osiągnęliśmy rekordową wartość inwestycji obsłużonych ze wsparciem PAIH – ponad 3,5 mld euro. Spadek inwestycji obserwowaliśmy jedynie w II kwartale 2020 r., kiedy praktycznie cały świat był zamknięty, a firmy wstrzymały swoje decyzje inwestycyjne. W kolejnych miesiącach 2020 r. oraz w 2021 r. można było zaobserwować wręcz zintensyfikowanie inwestycji zainicjowane przez decyzje o skracaniu łańcuchów dostaw i zabezpieczeniu szybkiego dostępu do kontrahentów.
Na co stawia agencja, aby warunki oferowane w Polsce inwestorom były odbierane jako atrakcyjne?
Krzysztof Drynda: W zależności od branży podkreślamy konkretne przewagi konkurencyjne naszej gospodarki. Do najważniejszych z nich należą lokalizacja i kapitał ludzki. Pracujemy nad tym, żeby pokazać korzystny klimat inwestycyjny, ale też stale ten klimat poprawiać.
Jak ważna jest właściwa promocja ofert inwestycyjnych i co jest kluczowe w dotarciu do właściwych inwestorów?
Krzysztof Drynda: W kwestii ofert inwestycyjnych promocja terenów inwestycyjnych jest sprawą drugorzędną, ponieważ kluczowe znaczenie ma ich odpowiednie przygotowanie. Od kilku lat mierzymy się z rosnącymi wymaganiami zagranicznych firm w zakresie poszukiwanych działek. Wynika to przede wszystkim z faktu, że jeszcze jakiś czas temu przeciętny harmonogram projektu inwestycyjnego wynosił 2−3 lata, przy czym ten czas nie obejmował przygotowania terenu, procesu zakupu i innych prac przygotowawczych. W związku z tym nie mieliśmy problemu z przygotowaniem odpowiedniej infrastruktury: prądu, gazu, wody i odprowadzania ścieków.
Obecnie normą jest, że inwestor chce zrealizować projekt w ciągu maksymalnie 2 lat od momentu decyzji do rozpoczęcia produkcji. W związku z tym potrzebujemy dobrze przygotowanych terenów, które mają wykonane lub zaplanowane przyłącza i dają możliwość zwiększenia przepustowości infrastruktury zgodnie z zapotrzebowaniem inwestora. Jeśli taki teren znajdzie się w naszej bazie działek, możemy być pewni, że w krótkim czasie będzie zaproponowany odpowiedniemu inwestorowi.
Niestety w wielu regionach wciąż pokutuje podejście: „zajmiemy się infrastrukturą, kiedy znajdzie się inwestor zainteresowany terenem”. To błędne myślenie, ponieważ biorąc pod uwagę dzisiejsze tempo ekspansji przemysłowej, firm w ogóle nie zainteresuje teren nieprzygotowany. Jako PAIH staramy się aktywnie zmieniać podejście lokalnych władz, co − mamy nadzieję − będzie skutkować rozwojem terenów, które obecnie są w niewielkim stopniu uprzemysłowione, ale mają ogromny potencjał w zakresie zasobów ludzkich i oferują mniej konkurencyjne środowisko dla inwestorów.
Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

























Dodaj komentarz