Uwolnienie rynku energii – czy naprawdę możemy oszczędzić?
Od kilku lat w Polsce planuje się uwolnienie cen energii. Trwają dyskusje z Unią Europejską, która oczekuje, że nasz rząd podporządkuje się temu trendowi. Częściowe zmiany zaszły już w 2007 roku, kiedy odbiorcy indywidualni zyskali możliwość dowolnego wyboru dostawcy.
Całkowite uwolnienie cen dokonało się jednak tylko dla przemysłu. Nastąpienie tego w przypadku gospodarstw domowych póki co nie nadejdzie – przynajmniej tak deklarują przedstawiciele rządu. Gdyby jednak nastąpiło, to co może oznaczać dla przeciętnego konsumenta?

Uwolnienie cen energii – szanse i zagrożenia
Pojawia się wiele opinii, że uwolnienie cen energii przyniesie ich znaczny wzrost. W końcu ceny cały czas rosną – powoli, ale jednak. Uwolnienie cen energii dla przemysłu spowodowało, że odbiorcy za energię płacą mniej, ale ciężko powiedzieć czy tak samo będzie w przypadku gospodarstw domowych.
Wyraźnie jednak widać, że przed uwolnieniem cen energii potrzebne będzie przeprowadzenie wśród społeczeństwa kampanii edukacyjnej. O ile młodzi ludzie przyzwyczajeni są do funkcjonowania w realiach gospodarki rynkowej i możliwości dowolnego wyboru poszczególnych usługodawców, o tyle to starsze osoby przez całe życie korzystają z usług jednego dostawcy energii. Ich świadomość w tym temacie stoi na niskim poziomie. Niewielu zdaje sobie sprawę, że nawet już teraz może zmienić dostawcę, mimo braku całkowitego uwolnienia cen. Firmy energetyczne generalnie nie informują o takiej możliwości, co niektórzy wykorzystują.
Szczególnie niepokojąca jest tutaj działalność nieuczciwych firm. Bardzo często wysyłają one swoich przedstawicieli do domów i mieszkań odbiorców. Bez dokładnego przedstawienia oferty zaczynają oni dość nachalnie spisywać umowę na „tańszy prąd”. Później okazuje się, że rachunki są dużo wyższe niż był do tej pory. Dlatego też lepiej samemu zapoznać się z ofertą poszczególnych dostawców i po spokojnym namyśle podjąć decyzję co do wyboru usług jednego z nich.
Czy już nadszedł właściwy moment na uwolnienie?
Na rynku hurtowym ceny energii powoli rosną, ale i tak są obecnie bardzo niskie. Taki poziom z pewnością sprzyja uwolnieniu, bo w praktyce oznaczałoby to tańszy prąd niż obecnie. Ten argument jest jednak dobry tylko na chwilę. Patrząc w przyszłość ten stan może się zmienić i wówczas prognozy nie będą już tak optymistyczne. Co więcej, obecna sytuacja gospodarstw domowych w Polsce nie sprzyja uwolnieniu cen energii.
Według obliczeń Unii Europejskiej nasz kraj na jest skraju energetycznego ubóstwa. Oznacza to, że średnie wydatki na energię stanowią tylko 10% budżetów gospodarstw domowych. Jest to bardzo mało. Dla porównania średnie wydatki na energię w UE są dwa razy większe.
Rząd czeka na moment, w którym zużycie energii przez polskie gospodarstwa domowe zrówna się poziomem ze średnią unijną. Wówczas sprawa uwolnienia będzie wyglądać inaczej. Przedstawiciele rządu podkreślają, że Polaków musi być stać na korzystanie z urządzeń elektrycznych w dużo szerszym zakresie niż to aktualnie ma miejsce.
Kiedy nastąpi całkowite uwolnienie rynku energii w Polsce?
Na uwolnienie cen energii będziemy musieli poczekać, bo sytuacja gospodarcza naszego kraju póki co temu nie sprzyja i mimo dość optymistycznych prognoz mogłoby to być zagrożeniem dla finansów polskich gospodarstw domowych. Tańszy prąd można jednak uzyskać poprzez racjonalne gospodarowanie i korzystanie z energooszczędnych urządzeń. Całkowite uwolnienie póki co nie nastąpi, ale trzymając się zasad oszczędzania i wybierając korzystną ofertę jednego z dostawców (tutaj trzeba uważać na oszustów) już teraz możemy płacić mniej.
Łukasz Miśkiewicz
Zobacz więcej porad o finansach i oszczędzaniu: Ranking kont osobistych | polakoszczedza.pl.

























Energia kojarzy się z siłownią wytwarzającą prąd. I można poćwiczyć i sprzedać energię.