Menu

Menu

Fuzje i przejęcia sposobem na utrzymanie wzrostu firm

W centrum zainteresowania inwestorów pozostają spółki i aktywa, których przejęcie umożliwia poszerzenie umiejętności i wejście w nowe obszary działalności. Dotyczy to zwłaszcza takich sektorów, jak ochrona zdrowia, technologia oraz dobra konsumpcyjne. Bez wątpienia jednym z motorów wzrostu rynku fuzji i przejęć na świecie będzie branża technologiczna − mówi Paweł Szreder, młodszy partner w Bain & Company.

Paweł Szreder, młodszy partner Bain & Company

Pandemia to dobry czas na przejęcie firmy?

Paweł Szreder: Pandemia tylko na chwilę wstrzymała aktywność na rynku fuzji i przejęć. W pierwszych miesiącach jej trwania rynek właściwie zamarł. Inwestorzy, w tym fundusze private equity i korporacje, potrzebowali czasu, żeby ocenić wpływ pandemii na gospodarkę, a co za tym idzie − na działalność przedsiębiorstw i ich wyceny.

Jednak już w drugiej połowie roku inwestorzy powrócili na rynek. W efekcie w trzecim i czwartym kwartale łączna wartość transakcji na świecie wzrosła o ponad 30 proc. Co więcej, jak pokazują wyniki naszej globalnej ankiety wśród 300 uczestników rynku, ten pozytywny trend ma szansę utrzymać się w najbliższych miesiącach. Mniej więcej połowa respondentów spodziewa się zwiększonej aktywności na rynku przejęć w 2021 r. Jak widać, dla wielu inwestorów finansowych i przedsiębiorstw pandemia okazała się dobrym czasem na przejęcia.

Jak globalny kryzys gospodarczy rzutuje na wycenę przejmowanych podmiotów?

Paweł Szreder: Na samym początku pandemii wielu uczestników rynku spodziewało się spadku wycen spółek. Również ku naszemu zaskoczeniu tak się jednak nie stało. Jak pokazują nasze analizy, wyceny spółek z wielu sektorów nie tylko nie spadły z powodu dekoniunktury gospodarczej, ale wręcz wzrosły. Inwestorzy gotowi byli płacić więcej niż rok wcześniej za firmy z sektora technologicznego, telekomunikacyjnego, farmaceutycznego oraz mediów cyfrowych. Spadły natomiast wyceny spółek z sektora handlu detalicznego i energetyki.

Istotny wpływ na wzrost wycen miało też wstrzymanie procesów sprzedaży spółek najbardziej dotkniętych przez pandemię. Sprzedający, którzy nie byli zmuszeni do realizacji transakcji, odłożyli je do czasu ustabilizowania sytuacji rynkowej, zamiast zaakceptować obniżoną wycenę.

Z naszych wyliczeń wynika, że w ubiegłym roku średnia cena zakupu spółki na świecie odpowiadała 14-krotności jej zysku EBITDA. W 2019 r. inwestorzy płacili średnio 13-krotność zysku.

Jakie kluczowe wnioski płyną z najnowszego raportu Bain & Company w kontekście rynku fuzji i przejęć?

Paweł Szreder: Przede wszystkim wynika z niego, że pandemia nie zahamowała aktywności na rynku i nie miała negatywnego wpływu na wyceny przejmowanych przedsiębiorstw. Obserwujemy ciągły wzrost zainteresowania inwestorów przeprowadzaniem transakcji, które pomogą wejść spółkom w nowe obszary działalności lub nabywać nowe kompetencje, zwłaszcza związane z szeroko rozumianą cyfryzacją usług czy automatyzacją produkcji. Ponadto pandemia zintensyfikowała trendy, które od kilku lat można było obserwować na rynku. Coraz większego znaczenia nabiera inwestowanie zgodnie z zasadami ESG (Environmental, Social, and Governance – przyp. red.), czyli przejmowanie spółek realizujących strategię zrównoważonego rozwoju z poszanowaniem środowiska.

Z czego wynika odbicie po ciężkim początku 2020 r. i wysoka wycena spółek w tak niepewnej i trudnej sytuacji ekonomicznej?

Paweł Szreder: Menedżerowie i właściciele przedsiębiorstw w coraz większym stopniu upatrują w przejęciach sposobu na utrzymanie wzrostu firm. Jeśli chodzi o powody utrzymywania się wysokich wycen spółek w wielu branżach, to jest to przede wszystkim wysoka podaż kapitału. Przyczyniły się do tego rządowe pakiety stymulacyjne, niskie stopy procentowe, wzrost oszczędności gospodarstw domowych, jak również rekordowo wysokie środki na inwestycje zgromadzone przez fundusze private equity.

Jak sytuacja na polskim rynku ma się do globalnych wyników i trendów?

Paweł Szreder: Sytuacja na polskim rynku i trendy, które tu obserwujemy, nie różnią się bardzo od tego, co widzimy na świecie. Na pewno wyróżnia nas dużo mniejsza skala transakcji pod względem wartości. Polska gospodarka rynkowa jest relatywnie młoda, nie mamy aż tylu dużych spółek i jest znacznie mniej potencjalnych celów do przejęcia.

Jakie transakcje dominują na rynku przejęć – o zasięgu międzynarodowym czy raczej o charakterze lokalnym?

Paweł Szreder: Jak pokazał nasz najnowszy raport „Global M&A Report 2021”, w ubiegłym roku spadło zainteresowanie inwestorów transakcjami ponadregionalnymi na korzyść rynku krajowego i regionu. Przyczyn możemy upatrywać w pandemii. Zobaczymy, czy ten trend się utrzyma w najbliższym czasie.

W jakich obszarach fuzje są aktualnie najpopularniejsze i które sektory najlepiej rokują na przyszłość, biorąc pod uwagę prognozy rynkowe? Których branż inwestorzy zainteresowani przejęciem powinni unikać?

Paweł Szreder: W centrum zainteresowania inwestorów pozostają spółki i aktywa, których przejęcie umożliwia poszerzenie umiejętności i wejście w nowe obszary działalności. Dotyczy to zwłaszcza takich sektorów, jak ochrona zdrowia, technologia oraz dobra konsumpcyjne. Bez wątpienia jednym z motorów wzrostu rynku fuzji i przejęć na świecie będzie branża technologiczna. Już w drugiej połowie 2020 r. wartość i wolumen transakcji M&A w tym sektorze osiągnęły rekordowy poziom.

Konsolidacja będzie również postępować w sektorze handlu detalicznego za sprawą chęci zwiększania skali działalności oraz potrzebą dalszej cyfryzacji usług. Można się też spodziewać dalszych przejęć w sektorze bankowym. Wyceny wielu spółek z sektora usług finansowych spadły z powodu gorszych wyników i słabszych wskaźników kapitałowych. Do dalszej konsolidacji w tej branży zachęcają też sami regulatorzy, jak na przykład Europejski Bank Centralny, który niedawno wydał wskazówki i zalecenia dla konsolidacji.

Biorąc pod uwagę opłacalność i perspektywy rozwojowe, dominujące w sektorze M&A są przejęcia czy fuzje?

Paweł Szreder: Najważniejszy trend, jaki zauważamy, jeśli chodzi o typy transakcji, to dywersyfikacja poza tradycyjne fuzje i przejęcia. Firmy coraz częściej tworzą fundusze typu corporate venture capital, formują joint ventures czy też nabywają mniejszościowe udziały. W ten sposób uzyskują dostęp do nowych kompetencji przy jednoczesnej minimalizacji wymaganych nakładów kapitałowych.

Czym najczęściej kierują się inwestorzy zdecydowani na przejęcie firmy lub kilku podmiotów? Czy cena jest kluczowym kryterium decydującym o zakupie?

Paweł Szreder: Według naszych badań coraz częściej najważniejszym czynnikiem decydującym o zakupie spółki jest to, czy takie przejęcie umożliwi poszerzenie umiejętności i wejście w nowe obszary działalności, zwłaszcza jeśli chodzi o szeroko rozumianą digitalizację.

Oczywiście nadal widzimy też transakcje mające na celu zwiększenie skali działania i synergie kosztowe, ale ich udział w ogólnej liczbie transakcji spada, zwłaszcza w najszybciej rosnących sektorach, takich jak spółki technologiczne czy medyczne. Cena jest oczywiście istotnym czynnikiem przy podejmowaniu finalnej decyzji, ale dyskusję o niej musi poprzedzać weryfikacja strategicznych korzyści z planowanej transakcji.

O czym należy pamiętać, myśląc o przejęciu firmy? Jakie są główne czynniki ryzyka?

Paweł Szreder: Czynników ryzyka jest mnóstwo i ich zrozumienie wymaga indywidualnego procesu due diligence, biorącego pod uwagę czynniki rynkowe, regulacyjne, konkurencyjne, technologiczne. Inwestorzy coraz większą wagę powinni przykładać do inwestycji zgodnie z zasadami ESG. Inwestycje w spółki realizujące strategię zrównoważonego rozwoju będą bowiem osiągać wyższe stopy zwrotu. Rosnąć będzie również presja na zarządy spółek portfelowych w zakresie spełniania standardów ESG ze strony klientów, pracowników, banków oraz regulatorów.

W ostatnich latach ryzyko wzrasta wraz ze wzrostem wycen spółek. W przypadku funduszy private equity, które są istotnym graczem na rynku przejęć, oznacza to, że coraz trudniej będzie im osiągnąć wysokie stopy zwrotu z inwestycji. W ciągu minionej dekady fundusze były beneficjentami silnego wzrostu cen aktywów. Obecnie fundusze powinny bardziej niż dotychczas skupić się na poprawie rentowności spółek portfelowych oraz budowaniu ich wartości.

Pandemia wpływa nie tylko na sytuację gospodarczą, lecz także na trendy i zachowania społeczne, w tym związane z upowszechnieniem cyfryzacji i przejściem na tryb online w wielu sferach. Czy popularyzacja nowych technologii i aktywności zdalnych wpłynęła również na transakcje z obszaru M&A?

Paweł Szreder: Z powodu obostrzeń i ograniczenia możliwości podróżowania nastąpiło także przyspieszenie digitalizacji samych procesów transakcji przejęć. Inwestorzy musieli szybko zaadaptować się do zdalnego przeprowadzenia badania due diligence spółek, finalizowania transakcji, a następnie prowadzenia procesu integracji. Myślę, że wiele z tych rozwiązań zdalnych zostanie z nami na stałe w nowej postpandemicznej rzeczywistości.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.