Faktoring nie jest windykacją! Poznaj najważniejsze różnice.
Problemy z zatorami płatniczymi są bolączką zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw. Niewypłacalność kontrahentów może oznaczać konieczność skorzystania z windykacji.
Aby temu zapobiec warto zawczasu rozważyć faktoring. Z badania przeprowadzonego przez Polski Związek Faktorów wynika, że tylko 15% firm korzysta z faktoringu. Większość przedsiębiorców wciąż nie jest przekonana do tej usługi. Czy jest się czego obawiać? Jak odróżnić faktoring od windykacji?
Co czyha na przedsiębiorców?
Według raportu SpotData „Ranking ryzyk ekonomicznych dla firm w 2019 r.”, jednym z największych zagrożeń dla przedsiębiorstw jest niewypłacalność kontrahentów. Jest ona szczególnie dotkliwa dla mniejszych firm, w przypadku których, brak zapłaty często prowadzi do upadłości. Nie pomaga fakt, że czas oczekiwania na wyroki sądowe z roku na rok się wydłuża a każdy kto raz to przechodził wie, że to dopiero początek batalii o odzyskanie należności.
Dlaczego faktoring kojarzy się z windykacją?
Windykacja jest jedną z dodatkowych usług, którą faktor może wykonywać na zlecenie klienta. Jednak istotą faktoringu jest finansowanie wierzytelności przed terminem płatności. Dzięki temu klient otrzymuje gotówkę zamrożoną w wierzytelnościach. Warto zauważyć, że faktoring nie powoduje zmniejszenia zdolności kredytowej, a więc nie zabiera innych możliwości finansowania biznesu.
Faktoring to kompleksowe rozwiązanie zawierające finansowanie z bieżącym monitoringiem kontrahentów. W przypadku opóźnień, reakcja faktora jest natychmiastowa. Poprawa terminowości płatniczej jest zauważalna od razu po przekazaniu kontrahentów do umowy. Jeżeli dojdzie do braku płatności w faktoringu niepełnym, to faktorant musi zwrócić wypłaconą przez faktora zaliczkę. Jednak może on zlecić działania windykacyjne faktorowi w celu odzyskania pieniędzy.
Przejęcie ryzyka niewypłacalności odbiorców
Dodatkowym atutem faktoringu jest możliwość przejęcia ryzyka niewypłacalności odbiorcy przez firmę faktoringową. Dzieje się tak w faktoringu pełnym (bez regresu). Jeżeli kontrahent nie ureguluje płatności za dostarczony towar lub usługę, to wypłacona zaliczka staje się ceną nabycia wierzytelności. Jeżeli jednak faktorowi uda się odzyskać pieniądze od dłużnika, wtedy pozostałą kwotę rozlicza z faktorem.
Często przedsiębiorcy korzystają z tego rozwiązania w obrocie międzynarodowym. Faktorowi znacznie łatwiej jest dochodzić należności od dłużników zagranicznych a wypłacone pieniądze zaraz po dostarczeniu towaru, niwelują ryzyko kursowe.
Podsumowanie
Jak widzimy, windykacja jest tylko następstwem braku zapłaty przez odbiorcę. Ze względu na zmieniające się uwarunkowania prawne, skuteczność stosowania jej jako zapewnienie otrzymania zapłaty za dostarczony towar może być niewystarczające. Faktoring to usługa znacznie szersza i mająca znacznie więcej funkcji. Rozmrożoną gotówkę przedsiębiorca może wykorzystać na dowolny cel a bieżący monitoring spłat należności i działania prowadzone przez faktora w celu odzyskania pieniędzy dają znacznie większe możliwości rozwoju i dają poczucie bezpieczeństwa.
























Bardzo dobry artykuł, bardzo się cieszę, że ta niejasność jest wyjaśniana. Bardzo dużo osób myli te dwie usługi a to tak bardzo niewłaściwe. Moim zdaniem nie ma co się bać faktoringu, bardzo korzystna usługa więc warto się jej przyjrzeć jeśli istnieje taka potrzeba
Dokładnie tak. Więcej takich edukujących treści. Niestety przez wiele mitów przedsiębiorcy nie decydują się na pomocne rozwiązania typu faktoring.
Wiele osób wciąż jeszcze myli ze sobą te dwie rzeczy. Dobrze że wyjaśniacie różnice. Faktoring to świetna usługa, sam osobiście wiele jej zawdzięczam
To prawda, niestety dalej czasami zdarza sie ze ludzie kojarzą faktoring z windykacją. Faktoring jest też dobrze tutaj opisany: smeo.pl/blog/baza-wiedzy-o-faktoringu/co-to-jest-faktoring-i-jak-mozna-go-wykorzystac/
Równie często mylony jest z kredytem… Jan, od dawna korzystasz z faktoringu?
Warto też myślec o połączeniu faktoringu z windykacją. Plusem takiego rozwiązania jest to że kiedy klient nie uregulował należności, faktor nie zażąda od firmy zwrotu wypłaconej kwoty zaliczki, ale we własnym zakresie odzyska dług we współpracy z ubezpieczycielem należności. To oszczędza sporo stresu — wiem z doświadczenia
Janie a gdzie korzystasz z faktoringu?
Ja akurat w IdeaMoney już od dłuższego czasu i właśnie z opcji bez regresu
o, dzięki bo właśnie rozglądam się za ofertami
@Jan i własnie taki system pozwala zdjąć z przedsiębiorcy to obciążenie. Dobra opcja dla startujących firm