Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Zabytkowe samochody – dlaczego warto w nie inwestować?

Zabytkowe samochodyZabytkowe samochody mogą stać się źródłem zawrotnych zysków. Trzeba tylko trafić na odpowiedni model. Aston Martin DB5, którym jeździł James Bond w filmie „Goldfinger” (1964 rok) został zakupiony do prywatnej kolekcji w 2006 roku za ponad 2 miliony USD. Jego cena w poprzedniej sprzedaży z 1970 roku wyniosła 5 tysięcy funtów. Wzrost wartości auta w ciągu 36 lat, wydaje się oszałamiający.

Problem polega na tym, że – jak pisze Forbes – inwestycja w zabytkowe samochody nie podlega żadnym prawom. Nie da się zastosować do niej żadnego modelu. Wynikać to może z krótkiej historii tej formy inwestowania kapitału. Sięga ona bowiem zaledwie lat 80 XX wieku. Choć już wcześniej najbogatsi posiadali swoje bezcenne kolekcje samochodów.

Zabytkowe samochody oceniane są w sposób wyjątkowo subiektywny. Jakość, stan techniczny, ani wiek nie musi odgrywać decydującej roli. Choć samochody w dobrym stanie, znanych, luksusowych marek osiągają przeciętnie wyższe ceny, o wartości auta decydują względy emocjonalne. Mogą one dotyczyć któregoś z poprzednich właścicieli, lub związku z popularnym filmem.

Od początku XXI wieku rozwija się intensywnie rynek inwestycji w zabytkowe samochody. Kolekcjonerzy próbują wypracować pewne reguły nim rządzące, jednak jak dotąd działa on bardzo nieprzewidywalnie. Mimo to inwestycje takie stają się coraz bardziej popularną metodą lokowania kapitału, obok antyków, znaczków pocztowych, czy inwestycji na giełdzie. Ceny niektórych modeli osiągają bowiem zawrotne sumy.

Jest oczywiście kilka reguł, którymi należy się kierować, by inwestycja stała się opłacalna. Powinno się przede wszystkim szukać pojazdów wyprodukowanych w małych ilościach, lub krótkich seriach przygotowanych przez znane studia projektowe. Można też szukać flagowych w swoim czasie modeli znanych marek.

Zabytkowe samochody w Polsce

W niektórych krajach istnieją wyspecjalizowane aukcje, eksperci i pośrednicy, którzy kierują rynkiem. W Polsce natomiast ma on jeszcze bardzo spontaniczny charakter. Kolekcjonerzy traktują swoje nabytki raczej jako obiekt fascynacji, a nie lokatę kapitału. O prawdziwych wzrostach będzie można mówić, gdy pojawią się u nas wyspecjalizowane firmy zajmujące się doradztwem i pośrednictwem inwestycyjnym w segmencie samochodów zabytkowych.

Choć i w Polsce ceny niektórych aut wzrosły niekiedy kilkunastokrotnie. Jeszcze w połowie lat 90 XX wieku można było kupić syrenę 105 za 50 zł, lub fiata 125p za 1000 zł. Dziś cena tej pierwszej w dobrym stanie to czasem ponad 20 tysięcy, a fiata od kilku do kilkudziesięciu tysięcy w zależności od stanu i rocznika.

Kolekcjonowanie samochodów z czasów Polski Ludowej ma swoją zaletę. Było ich mało, miały ograniczoną żywotność, więc stały się już pojazdami rzadkimi. Dostępnych było zaledwie kilka marek, co sprawia, że wszystkie są kultowe. Ponadto co pewien czas powraca moda na PRL a popularne seriale z tamtych czasów kojarzą się często jakimś modelem.

Źródło – Forbes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.