Menu

Menu

Polska się starzeje. Czy jest nadzieja dla społeczeństwa?

Globalny problem starzejącego się społeczeństwa dotyczy w równym stopniu Polski, jak i reszty Europy. Według danych pochodzących ze Spisu Powszechnego, opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, więcej niż co piąta osoba w naszym kraju jest w wieku emerytalnym. Jakie są przyczyny tak niskiej dzietności w Polsce? Czy trend starzejącego się społeczeństwa będzie utrzymywał się również w kolejnych latach? I najważniejsze pytanie: co mogłoby zmienić ten stan rzeczy?

Nie da się ukryć, że zjawisko starzenia się społeczeństw europejskich wciąż się pogłębia. Potwierdzają to statystyki, które prognozują, że w ciągu najbliższych 30 lat średnia wieku mieszkańców UE będzie ponad czterokrotnie wyższa. Analitycy podają, że tendencja ta jest najbardziej dynamiczna w krajach wysoko rozwiniętych. Przykładowo w Japonii w 2030 r. ma być aż 30 proc. obywateli powyżej 65. roku życia.

Statystyka nie pozostawia także złudzeń w kontekście polskiego społeczeństwa. Szacunki GUS wykazują, że w 2050 r. przekrój wiekowy w naszym kraju będzie wyglądał następująco: 57 proc. społeczeństwa – osoby w wieku produkcyjnym, 32,7 proc. – osoby w wieku emerytalnym, ok. 11 proc. – osoby w wieku przedprodukcyjnym.

Dlaczego Polska ma problem z dzietnością?

Aby lepiej zrozumieć globalny problem, warto skoncentrować się na przyczynach jego powstania. Niska dzietność w Polsce stanowi temat dyskusji publicznej od prawie 30 lat. Spadek liczby urodzeń jest równoznaczny z dużo mniejszym udziałem najmłodszych grup wiekowych, a jednocześnie wpływa na wzrost liczby najstarszych obywateli.

Jakie są zatem przyczyny starzenia się polskiego społeczeństwa? Po pierwsze trend późnego macierzyństwa. W dzisiejszych czasach kobiety decydują się na urodzenie pierwszego dziecka znacznie później niż w poprzednich pokoleniach. Taka decyzja często jest uwarunkowana potrzebą edukacji, a także większej aktywności zawodowej. Do tego dochodzi mniejsza liczba związków małżeńskich. Te nieformalne przestały być zjawiskiem marginalnym, a osoby pozostające w konkubinacie rzadziej decydują się na posiadanie potomstwa. Kolejną sprawą leżącą u podłoża malejącej dzietności są inne potrzeby konsumpcyjne społeczeństwa. Wyższe oczekiwania względem opieki zdrowotnej i społecznej, a także świadomość niskiej dostępności placówek dla dzieci powodują, że macierzyństwo wydaje się dużo większym wyzwaniem. Z tego powodu decyzja o prokreacji często jest odkładana w czasie, a niekiedy wręcz bywa zupełnie porzucana.

Na trend starzenia się społeczeństwa wpływ mają również takie czynniki, jak stopień zamożności społeczeństwa, promowany model rodziny, nacisk ze strony najbliższej rodziny, poziom opieki społecznej, polityka społeczna czy ogólne wykształcenie ludności.

Skutki starzenia się społeczeństwa najbardziej odczuwają emeryci

seniorzy

Raport Ageing Working Group wykonany na zlecenie Komisji Europejskiej dowiódł, że wydatki emerytalne w okresie od 2016 do 2050 r. mają pozostać na porównywalnym poziomie. Eurostat podaje zaś, że populacja Polski w 2070 r. prawdopodobnie wyniesie nieco ponad 7 milionów. Coraz niższy odsetek urodzeń, a co za tym idzie – większa liczba osób w wieku poprodukcyjnym, oznacza poważne problemy w zakresie wysokości wypłat miesięcznych emerytur.

W momencie tworzenia tego wpisu średnia wysokość emerytury w Polsce wynosi 2 500 zł. Należy jednak uwzględnić, że kwotę tę zawyżają emerytury byłych pracowników kopalni górniczych. W rzeczywistości w 2021 r. większość polskich emerytów musi przeżyć miesiąc za świadczenie o minimalnej wartości wynoszącej 1250,88 zł. Rachunek jest prosty – im mniej dzieci będzie się rodzić, tym mniejsze w późniejszych latach będą kwoty emerytur.

Program 500+ porażką w zakresie większej dzietności

Głównym założeniem programu socjalnego Prawa i Sprawiedliwości było wsparcie obywateli chcących założyć rodzinę. Miesięczna dopłata do domowego budżetu w wysokości 500 zł na drugie i kolejne dziecko było idealnym rozwiązaniem dla niejednego obywatela. Jednak jak pokazują statystyki demograficzne, Program 500+ nie wpłynął korzystnie na zmianę w trendzie opóźnionej dzietności. Dlaczego tak się stało?

Większość rozsądnych ludzi nie zdecyduje się na założenie rodziny tylko ze względu na możliwość otrzymania dopłaty do jej utrzymania. Wizja ,,darmowych pieniędzy” wydaje się kusząca, a jednocześnie niewystarczająca, aby komfortowo żyć z kolejnym dzieckiem, szczególnie w sytuacji, gdy średni koszt miesięcznych zakupów spożywczych dla czteroosobowej rodziny często bywa wyższy niż dopłata od państwa. Czy w takim razie istnieje jakieś remedium na coraz gorszą sytuację w zakresie starzejącego się społeczeństwa?

Niska dzietność w Polsce – co mogłoby pomóc?

Jedną z najpowszechniejszych opinii w zakresie wzrostu stopnia dzietności polskiego społeczeństwa jest odpowiedzialna polityka państwa. Co to oznacza? Warto zacząć od prozaicznych problemów, z którymi zmagają się osoby potencjalnie zainteresowane założeniem rodziny.

Kobiety bardzo często obawiają się konsekwencji przerwy w pracy zawodowej oraz utrudnionego powrotu do obowiązków służbowych. Ma to związek z faktem, że w okresie urlopu macierzyńskiego firma może zdecydować się na zatrudnienie pracownika na zastępstwo, który de facto wypiera kobietę obecną na zwolnieniu.

Nie jest to, rzecz jasna, schemat, który powtarza się za każdym razem. Choć szeroka ochrona praw pracowniczych kobiet obowiązuje na etatach, w przypadku innych form zatrudnienia problem prezentuje się dużo poważniej, często jeszcze na etapie poszukiwania pracy przez młodą kobietę. Bywa, że potencjalny pracodawca obawia się utraty świeżo upieczonego pracownika i konieczności szukania dla niego zastępstwa z powodu prawdopodobieństwa zajścia w ciążę.

Ważnym aspektem, który mógłby pomóc w kontekście poprawy dzietności jest prawidłowa edukacja i lepsza świadomość na temat trudności macierzyństwa. Coraz wyższy koszt utrzymania dzieci, społeczne napięcie, konieczność zorganizowania dziecku niekiedy kosztownych zajęć dodatkowych – wszystko to może skutecznie odsuwać w czasie decyzje o macierzyństwie. Każdy rodzic chce przecież dla swojego dziecka jak najlepiej.

Dzietność w Polsce obniża się w zastraszającym tempie. Trudno o wskazanie jednoznacznego remedium na polepszenie stanu narodowej demografii. Warto jednak zwrócić uwagę na wyżej opisane powody oraz postulaty, aby poddać temat głębszej refleksji. Skomplikowany problem wymaga skrupulatnego rozłożenia na czynniki pierwsze. Tylko w ten sposób możemy znaleźć sposoby na polepszenie sytuacji demograficznej w naszym społeczeństwie.

Zuzanna Wiśniewska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.