Menu
  • Menu

    Handel w internecie – sprzedawcy nie nadążają z realizacją zamówień

    Handel w internecieObawa przed zarażeniem koronawirusem zmienia nawyki polskich konsumentów. Jak podaje “Rzeczpospolita”, handel w internecie notuje rekordowe wartości. Liczba transakcji zwiększyła się o 240 procent. Najprawdopodobniej taki wzrost będzie zjawiskiem długoterminowym.

    Strach przed epidemią sprawił, że również sklepy spożywcze notują przejście wielu klientów na zakupy online. Dostawcy nie nadążają już z realizacją zamówień. Jeszcze kilka tygodni temu duże sieci dostarczały produkty w ciągu doby. Obecnie zdarza się, że przyjmowane są zamówienia z miesięcznym terminem realizacji a niekiedy dostawcy wstrzymują przyjmowanie nowych.

    Chętnych do zakupów online stale przybywa, dlatego trudności z dostawami mogą się pogłębić – twierdzi cytowany przez “Rzeczpospolitą” przedstawiciel jednego z dostawców. Mimo to, sami sprzedawcy zachęcają klientów do robienia bezpiecznych zakupów w sieci. Wraz z rozwojem epidemii coraz więcej kupujących słucha tych apeli, co napędza handel w internecie.

    Jak pisze gazeta: Z badania Mobile Institute dla Izby Gospodarki Elektronicznej, które jako pierwsza poznała „Rzeczpospolita”, wynika, że aż 38 proc. ankietowanych zakupy na czas kwarantanny zrobiło w sieci. Na kanale online skupiła się niemal połowa badanych w wieku 35–44 lata, nie tylko z dużych miast. Do tego, o ile popularne są zakupy spożywcze, o tyle rekordy bije również zainteresowanie kategoriami chemicznymi, zwłaszcza środków higienicznych lub detergentów.

    Handel w internecie zwiększył się o kilkaset procent

    Z cytowanych przez “Rzeczpospolitą” danych platformy Shoper, na której działa ok 13 tysięcy e-sklepów, wynika, że w kategorii delikatesy rok do roku liczba zamówień zwiększyła się o 240 proc. W porównaniu do lutego wyniki z marca wskazują na wzrost o 400 proc.

    Jak powiedział dla „Rzeczpospolitej” Jacek Palec, prezes Frisco.pl: Od miesiąca pracujemy na najwyższych obrotach, by dostarczyć zakupy wszystkim, którzy tego potrzebują. W połowie miesiąca wartość koszyka była już o 70 proc. większa w porównaniu ze średnią z początku roku, dlatego też musieliśmy wprowadzić ograniczenia ilościowe w postaci 100 szt. na zamówienie, tak aby pomóc jak największej liczbie klientów.

    Nic więc dziwnego, że w sieci masowo pojawiają się nowe sklepy. Ponadto wzrost zamówień zmusił wielu sprzedających do zmiany strategii. W sektorach, w których sprzedaż online stanowiła jedynie działalność poboczną, w tej chwili handel w internecie staje się głównym źródłem przychodów. Dzieje się tak ze względu na ograniczenia spowodowane walką z epidemią oraz strach przed wychodzeniem z domu.

    Coraz więcej klientów uważa handel w internecie za bezpieczniejszy od tradycyjnego odwiedzania placówek handlowych. Ale wzrost liczby sklepów internetowych nie jest związany jedynie z epidemią koronawirusa. Już w 2019 roku ich liczba zwiększyła się o 7748. W tym roku jednak liczba ta wzrasta w niespotykanym tempie.

    Autor: Wojciech Ostrowski
    Źródło: “Rzeczpospolita”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *