Menu

Menu

Ceny mieszkań wciąż rosną

W ciągu roku ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym wzrosły – w zależności od miasta − od 7 do 13 proc. Jak wynika z Barometru Metrohouse i Gold Finance, najwyższe wzrosty odnotowano w Gdańsku, Łodzi i Wrocławiu, zaś najniższe w Warszawie. Wciąż wiele nieruchomości jest kupowanych w celach inwestycyjnych.

Raport podaje, że w I kwartale br. w większości analizowanych miast na rynku wtórnym obserwowano kolejne podwyżki cen mieszkań wobec poziomów z IV kwartału ub.r. Jedynym miastem, w którym trend wzrostowy wyhamował, była Warszawa, gdzie średnia cena za mkw. spadła do 10662 zł (o 2,3 proc. niższa niż w IV kwartale 2020 r.). W czołówce wzrostów znalazły się Gdańsk i Wrocław. Tam mieszkania zdrożały średnio o odpowiednio: 6,8 i 6,2 proc. W porównaniu do stanu sprzed pandemii najwyższe, ponad 13-procentowe wzrosty odnotowano w Łodzi i Gdańsku, natomiast najniższe (7,2−7,3 proc.) w Warszawie i Krakowie.

W raporcie brano pod uwagę poziom negocjacji cen. − Mierzymy ten wskaźnik w dwóch różnych kontekstach. Pierwszy z nich to różnica pomiędzy pierwszą a ostatnią ceną ofertową, która obecnie wynosi od 2 do 4 proc. Drugi kontekst to klasyczne negocjacje stron transakcji, gdzie można dodatkowo osiągnąć od 0,9 do 2,6 proc. ostatniej ceny ofertowej − tłumaczy Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Dominują transakcje zawierane w celach inwestycyjnych

Wśród mieszkań nabywanych na rynku wtórnym nadal przeważają lokale o popularnych metrażach (między 35 a 50 mkw.). W Warszawie ich sprzedaż stanowiła 38 proc. wszystkich transakcji na rynku wtórnym, w innych największych miastach − 36 proc. Przybyło też transakcji dotyczących mieszkań o metrażu przekraczającym 80 mkw.

Jak wynika z raportu, nieznacznie spadł udział transakcji zawieranych w celach inwestycyjnych, choć to one wciąż stanowią największy odsetek wszystkich zakupów nieruchomości na rynku wtórnym (34 proc. wobec 35 proc. w IV kwartale 2020 r.). Ich nabywcami są przede wszystkim osoby w wieku 30−40 lat.

Ceny na rynku pierwotnym też idą w górę

W I kwartale br. rosły także ceny mieszkań na rynku pierwotnym. Według analizy portalu RynekPierwotny.pl najbardziej (o 3,5 proc.) w porównaniu z IV kwartałem 2020 r. wzrosły ceny ofertowe w Łodzi. Średnia cena za mkw. zbliżyła się tam do 7000 zł. W Krakowie średnie ceny kwartał do kwartału wzrosły o 3,1 proc. (do 10 131 zł za mkw.), natomiast we Wrocławiu − o 3 proc. (do 9 225 zł za mkw.).

Uwagę zwracają duże kwartalne zmiany dotyczące Łodzi, Krakowa oraz Wrocławia. W stolicy Małopolski trudno jest znaleźć nowe mieszkania z ceną ofertową poniżej 7000 zł za mkw., które stanowią jedynie 4 proc. rynku. Analogiczny wynik z Warszawy okazuje się dwukrotnie mniejszy. Najtańsze lokale są o wiele bardziej popularne we Wrocławiu (udział rynkowy: 13 proc.), Gdańsku (9 proc.) i Poznaniu (26 proc.). Analizowane mieszkania stanowią niemal dwie trzecie oferty łódzkich deweloperów, ale warto podkreślić, że chodzi przede wszystkim o M z ceną od 6000 zł do 7000 zł za 1 mkw. – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

W stolicy za 1 mkw. na rynku pierwotnym nabywcy płacili średnio 10602 zł (o 1 proc. więcej niż przed kwartałem) − niemal tyle samo co rynku wtórnym. Najmniejszy wzrost cen w ujęciu kwartalnym dotyczył Poznania (o 0,3 proc. do 7 683 zł za mkw.). Alternatywą mogą być mieszkania w miejscowościach położonych blisko dużych centrów miast, ale bardzo dobrze z nimi skomunikowane. Przykładem są mieszkania w Rumi, czyli inwestycja Novum Rumia dewelopera HS Dom. Oprócz wysokiego standardu wykończenia i wysokiej jakości materiałów, inwestycja położona jest w pobliżu stacji SKM, z której w kilkanaście minut dotrzemy do Trójmiasta.

Żeby kupować, klienci biorą kredyty

Jednocześnie wzrósł popyt na kredyty mieszkaniowe. W marcu br. Polacy złożyli najwięcej zapytań kredytowych od 10 lat. Jak pokazuje raport, koniec I kwartału 2021 r. w większości banków zapoczątkował podwyżkę marż.

Obecnie przy kredycie z 20-proc. wkładem własnym trzeba liczyć się z marżami na poziomie od 2 do 2,2 proc. Przy kredycie z 10-proc. wkładem własnym będzie to nawet powyżej 3 proc. Według szacunków autorów raportu wolumen kredytów mieszkaniowych udzielonych w I kwartale 2021 r.  może wynieść ok. 17,5 mld zł.

Źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.